Austria w blokach startowych kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego

Manfred Weber lider EPL i Sebastian Kurz kanclerz Austrii [Facebook%20]

W Austrii kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego rozpoczęła się zaledwie dzień po zakończeniu austriackiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Nieoczekiwanie przyczynił się do tego gość specjalny kanclerza Sebastiana Kurza.

 

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Manfred Weber był gościem Kurza na tradycyjnym koncercie noworocznym Filharmoników Wiedeńskich. Skorzystał z tej okazji, aby poruszyć temat kampanii przed majowymi wyborami do PE.

Na cel wziął przede wszystkim partie populistyczne – w tym partnera Kurza w rządzie – Partię Wolności Austrii (FPÖ), co może spowodować napięcie wewnątrz koalicji.

Budowa szerokiej prawicowej platformy trwa

Przez ostatnie kilka dni FPÖ ponownie koncentrowała sie na kwestii uchodźców, wracając tym samym do retoryki, która pozwoliła jej osiągnąć satysfakcjonujący wynik wyborczy.

Od kilku miesięcy na celowniku FPÖ znajduje się również przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Ostatnio „Spitzenkandidat” FPÖ w wyborach europejskich Harald Vilimsky stwierdził, że Juncker przynosi wstyd Unii Europejskiej.

Unijne wsparcie dla polskiego transportu, infrastruktury i elektroenergetyki

Prawie 4,5 mld zł z budżetu UE przeznaczono na budowę dworców, drogi S7, modernizację linii kolejowych, rozbudowę Portu Gdynia, a na rozwój sieci elektroenergetycznych w Polsce – kolejne 380 mln zł.

Jego partner koalicyjny Austriacka Partia Ludowa (ÖVP) nabrał jednak wody w usta, chcąc uniknąć przekształcenia partyjnych nieporozumień w spór publiczny.

Podobne sytuacje mogą jednak zaważyć na wspólnej przyszłości obu partii w polityce europejskiej, choćby dlatego, że prawicowi populiści, jak sugerował Vilimsky w wywiadzie, od miesięcy toczą dyskusje na temat powiększenia swojej frakcji w Parlamencie Europejskim. Frakcja ta wydała nawet oświadczenie, w którym stwierdza: „nie chcemy żadnych ekstremistów, żadnych radykałów. Popieramy tych, którzy twierdzą, że UE powinna się zmienić i zredukować zakres swoich obowiązków.”

Wszyscy liczą na sukces

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. są również ważne dla austriackich partii opozycyjnych. Nowa przewodnicząca Socjaldemokratycznej Partii Socjalistycznej SPÖ Pamela Rendi-Wagner chciałaby przywrócić poczucie sukcesu w szeregach swojej partii i dlatego na liscie wyborczej pojawi sie nazwisko byłego szefa SPÖ Andreasa Schiedera.

Z kolei Zieloni, którzy nie są reprezentowani w austriackim parlamencie od października 2017 r., mają nadzieję, że ponownie znajdą się w Parlamencie Europejskim dzięki obecności na liście byłego członka Austriackiej Rady Narodowej Wernera Koglera.

Także liberalny ruch NEOS liczy, że w majowych wyborach sukces odniesie jego przedstawicielka Claudia Ramon.

Tsipras: Cięcia unijnych funduszy to prezent dla przeciwników UE

Ateny będą sprzeciwiać się proponowanym cięciom polityki rolnej i spójności po roku 2020, ponieważ będzie to „prezent” dla populistycznych sił przeciwko UE – stwierdził grecki premier Alexis Tsipras 13 grudnia na posiedzeniu Rady UE.
 

Podczas dyskusji na temat wieloletnich ram finansowych …

Priorytety EPL i reprezentującego ja Webera, które ten omawiał z kanclerzem Austrii, są całkowicie zgodne z linią programową ÖVP. Idee te zyskują również poparcie większości austriackiego elektoratu.

Chodzi tu np. o zasadę jednomyślności na forum Rady Europejskiej, która – zdaniem ÖVP – powinna w przyszłości zostać zastąpiona zasadą większości zwykłej, co dałoby Unii możliwość prowadzenia skuteczniejszej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Kolejnym postulatem jest wprowadzenie ogólnounijnego podatku cyfrowego oraz podatku od transakcji finansowych. W końcu ÖVP postuluje zarzucenie negocjacji akcesyjnych z Turcją. Kurz domaga się tego od lat, teraz jest również wspierany przez Webera. Na forum unijnym wniosek ten nie zyskał jeszcze szerszego poparcia.

Polsko-brytyjskie konsultacje międzyrządowe pod znakiem brexitu

Szefowa brytyjskiego rządu Theresa May powtórzyła wczoraj (20 grudnia) zapewnienie, że Polacy na Wyspach są mile widziani i ich sytuacja po brexicie nie będzie gorsza niż obecnie. W czwartek w Londynie odbyły się trzecie, polsko-brytyjskie konsultacje międzyrządowe.