Austria bez dodatkowych dawek. Szczepionkowa ofensywa pogrąży Sebastiana Kurza?

austria-kurz-dymisja-kanclerz-ibizagate-OVP-chadecja-merkel-centroprawica-UW-polityka-skandal-Wiedeń-Zieloni-skrajna-prawica

Sebastian Kurz dał się poznać jako polityk, który bardzo dba o medialny wizerunek i który wnosi nową jakość do austriackiej polityki. [European Council and Council of the European Union Newsroom]

Po tym jak Wiedeń zagroził blokadą nowej umowy UE z Pfizerem i BioNTech, państwa Wspólnoty zgodziły się na dodatkowe wsparcie szczepionkami najbardziej potrzebujących krajów. Austria nie znalazła się jednak w tym gronie. Czy szczepionkowa ofensywa zrujnuje reputację kanclerza Kurza w UE?

 

W ubiegły czwartek (1 kwietnia) państwa UE potwierdziły wstępne ustalenia z ostatniego szczytu i zgodziły się na wydzielenie z puli zamówionych przez Komisję Europejską szczepionek przeciw COVID-19 dodatkowych dawek jako ponadprogramową pomoc dla najbardziej potrzebujących ich krajów członkowskich.

Była to odpowiedź na wcześniejszy apel Austrii, Łotwy, Czech, Słowenii i Bułgarii o wypracowanie nowego, bardziej sprawiedliwego sposobu rozdziału szczepionek między poszczególne państwa. Obecny system opiera się na populacji danego kraju. Podczas wideoszczytu Rady Europejskiej większość przywódców poparła utrzymanie takiej metody.

Austria grozi KE zablokowaniem umowy z dostawcami szczepionek? W grze jest 100 mln dawek

Wiedeń ma domagać się większego przydziału dawek szczepionki, niż otrzymuje obecnie. Czy jednak rzeczywiście ich potrzebuje?

Najbardziej potrzebujący otrzymają więcej dawek

Aby jednak nie pozostawić na lodzie krajów, które potrzebowały zwiększonych dostaw, ustalono, że otrzymają one dodatkowe dawki. Po porozumieniu KE z Pfizerem i BioNTech w sprawie przyspieszonej dostawy 10 mln dawek szczepionki, postanowiono, że 7 mln z tej puli zostanie rozdzielone w dotychczasowy sposób, a 3 mln zostaną przyznane krajom w szczególnej potrzebie.

Według planu przedstawionego przez Portugalię, sprawującą obecnie przewodnictwo w Radzie UE, na takie wsparcie będą mogły liczyć Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Łotwa i Słowacja. Oznacza to, że pozostałe państwa będą musiały zrzec się swojego podziału ze wspomnianych 3 mln dawek, by mogły one trafić do tych pięciu krajów.

Przeciwko rozwiązaniu opowiedziały się Austria, Czechy i Słowenia, które nie zostały uznane za najbardziej potrzebujące pomocy. Co prawda pierwotnie w planie zostały ujęte także Czechy, ale na skutek ich oporu wobec portugalskiej koncepcji zostały one wykluczone z grupy państw, którym należy się dodatkowa pomoc i tym samym straciły szansę na dodatkowe szczepionki. Po opublikowaniu decyzji Austria zadeklarowała, że przekaże Czechom 30 tys. szczepionek. Ostatecznie w pomocy w ramach UE ma wziąć udział pozostałych 19 krajów.

AstraZeneca zmienia nazwę szczepionki na Vaxzevria. Niemcy zmieniają zasady jej podawania

Od teraz pierwszeństwo w Niemczech do otrzymania szczepionki brytyjsko-szwedzkiego producenta będą miały osoby w wieku 60 lat i starsze.

Sromotna porażka Sebastiana Kurza?

Jak mówili anonimowo dyplomaci z innych krajów, jeszcze wcześniej kanclerz Austrii Sebastian Kurz miał postawić KE ultimatum: albo Austria dostanie zwiększony przydział szczepionek, albo zablokuje kolejną umowę Komisji z Pfizerem i BioNTech, opiewającą na 100 mln dawek.

Kiedy jednak zorientował się, że nie ma szans na więcej szczepionek dla Austrii, opowiedział się za pozostaniem przy systemie opartym na populacji – tym samym, który jeszcze niedawno uważał za niesprawiedliwy.

Austriacki kanclerz od początku stanął na czele grupy państw domagających się zmian w rozdzielaniu szczepionek. Ostatecznie jednak poniósł porażkę na całej linii: nie tylko nie udało mu się uzyskać niczego dla Austrii, ale zdradził też inne unijne kraje, które pilnie potrzebują większej liczby szczepionek. Oprócz tego, jak wskazuje portal Politico, zaprzepaścił też szanse na rolę nieformalnego lidera regionu na forum UE.

Jeden ze starszych stażem dyplomatów stwierdził w komentarzu dla serwisu, że sprawa dodatkowych szczepionek znacząco wpłynęła na wizerunek i wiarygodność austriackiego kanclerza, który w ostatnich tygodniach głośno apelował o szczepionkową pomoc dla krajów znajdujących się w najbardziej poważnej sytuacji, a następnie odmówił takiej pomocy, gdy tylko okazało się, że Austria z niej nie skorzysta. Inny dyplomata ocenił wręcz, że Kurz stał się teraz swego rodzaju persona non grata w części unijnych państw.

Pięć krajów apeluje o unijny szczyt ws. szczepionek, KE odpiera zarzuty o złą dystrybucję

Szefowie rządów Austrii, Słowenii, Czech, Łotwy i Bułgarii przesłali wspólny list do przewodniczącego Rady Europejskiej. Domagają się w nim zwołania nadzwyczajnego szczytu UE. Pojawiają się bowiem oskarżenia o nierówny podział szczepionek na koronawirusa.

 

Inicjatorem akcji jest kanclerz Austrii Sebastian Kurz, który …

Austriacka opozycja: Kurz robi z UE kozła ofiarnego

Wielu zarzuca szefowi austriackiego rządu, że ten poprzez swoją nieugiętą postawę na arenie europejskiej chce zrzucić winę za konsekwencje własnej chybionej decyzji. Na samym początku Austria nie zadeklarowała bowiem chęci zakupu całej puli szczepionek, które przysługiwały jej w ramach unijnych umów z producentami. Nie tylko ona przeszacowała liczbę potrzebnych dawek, ale Kurz był jedynym przywódcą, który odpowiedzialnością za zbyt małą liczbę szczepionek w Austrii obarczył Komisję Europejską.

Polityczni oponenci na krajowej scenie politycznej deklarują, że „nie są zaskoczeni” podejściem kanclerza. „Kurz postrzega Unię jako platformę do prowadzenia własnej politycznej gry”, uważa Claudia Gamon, europosłanka partii NEOS (z frakcji Odnowić Europę). Jej zdaniem szef rządu wobec problemów wewnętrznych próbuje zrobić z Unii kozła ofiarnego.

Gamon dodaje, że unijna strategia szczepień ma swoje wady, ale Austria zwyczajnie źle wyliczyła, ile szczepionek będzie potrzebować, więc o niewystarczającą liczbę szczepionek rząd może mieć pretensje tylko do siebie. „To wyłącznie nasza wina”, ocenia, wyjaśniając, że to właśnie dlatego kanclerz tak emocjonalnie podchodzi do sprawy, bo jest świadomy własnych błędów.

Koronawirus: Serbia jako pierwsza w Europie będzie produkować chińską szczepionkę

Serbia chce ją także eksportować za granicę i to bez zysku.

Prawnicy: zawetowanie decyzji o pomocy nie jest możliwe

Po decyzji Kurza, że Austria nie będzie uczestniczyć w planie szczepionkowego wsparcia państw w potrzebie, z kanclerzem mieli kontaktować się jego odpowiednicy krajów, które skorzystają na portugalskim planie. Usiłowali skłonić go do zmiany decyzji, ale austriacki rząd pozostał nieugięty.

Austria, Czechy i Słowenia próbowały zablokować decyzję reszty UE o uruchomieniu pomocy. Prawnicy Rady UE wskazują jednak, że w tym przypadku nie ma opcji weta. Chodzi o to, że każdy kraj ma prawo do swobodnego rozporządzania posiadanymi zasobami szczepionek.

„Służba Prawna wyjaśniła, że to (zablokowanie przez jeden lub kilka krajów decyzji o pomocy – red.) nie jest możliwe, gdyż nie jest to decyzja Rady, która może być zablokowana. Państwa członkowskie są uprawnione do wykorzystywania swoich dawek szczepionki według własnego uznania”, powiedział jeden z dyplomatów.

Dlaczego Polska zgodziła się zaszczepić pracowników NATO? Wcześniej Belgia odmówiła

Od czwartku do soboty polscy lekarze zaszczepili pracowników kwatery głównej NATO, na czele z szefem Sojuszu Jensem Stoltenbergiem.

Rozpad początkowej koalicji. „Każdy miał już dosyć Kurza”

W toku sporu o szczepionki doszło też do rozpadu początkowej koalicji pięciu państw, wzywających UE do zmian w systemie rozdziału dostaw szczepionek. Łotwa i Bułgaria, których premierzy – Krišjānis Kariņš i Bojko Borysow – byli współautorami listu w tej sprawie do przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela, zostały uwzględnione w portugalskiej koncepcji wsparcia szczepionkami.

Dyplomaci w komentarzach dla Politico podkreślają jednak, że grupa ta mimo pozornie wspólnego celu nie była wcale jednorodna w swoich założeniach. „Koalicję tę zainicjował Kurz bez uprzedniej konsultacji z innymi. Wkrótce okazało się, że jej członkowie nie mają tych samych interesów”, mówi jeden z nich.

„Z biegiem czasu każdy miał już dosyć Kurza i jego sposobu załatwiania spraw. Ta jego „wybiórcza solidarność” jest nie do zniesienia”, skarży się inny dyplomata. „Apelował o więcej solidarności, a skończyło się na tym, że odmówił tej solidarności w stosunku do innych. Myślę, że to mówi wszystko”, dodaje.

„Unijna solidarność nie może być grą interesów. To zobowiązanie. Niestety część państw traktuje ją selektywnie, przedkładając własne korzyści ponad długoterminowe zyski dla całego bloku”, podkreśla jeszcze inny dyplomata.