Co o nowym kanclerzu myślą austriaccy eurodeputowani?

Austria, Kurz-Wiedeń-Schallenberg-kanclerz-skandal-korupcja

Na zdj. nowy kanclerz Austrii Alexander Schallenberg. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [German Presidency of the Council of the EU 2020]

Rozpoczynający się jutro szczyt Rady Europejskiej będzie debiutanckim dla Alexandra Schallenberga w roli kanclerza Austrii. Austriaccy europosłowie wyrazili swoje oczekiwania wobec zaprzysiężonego tydzień temu nowego szefa rządu.

 

 

Socjaldemokraci oczekują, że Schallenberg przyjmie bardziej pojednawczą i dyplomatyczną postawę na forum UE. Czołowy europoseł Socjaldemokratycznej Partii Austrii (SPÖ) Andreas Schieder ma nadzieję na odejście od polityki „blokady” w stosunkach z innymi państwami, jaka jego zdaniem charakteryzowała rządy poprzedniego kanclerza, Sebastiana Kurza.

„Dobrze by było, gdyby Schallenberg postawił na bardziej dyplomatyczne podejście”, stwierdził Schieder w rozmowie z austriackim publicznym nadawcą ORF.

Chadecy tymczasem życzyliby sobie kontynuacji dość stanowczej polityki Sebastiana Kurza. Liderka delegacji Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) w PE Angelika Winzig, oceniła, że Kurz na arenie europejskiej nie unikał konfrontacji, kiedy nie widział innego wyjścia. Winzig oczekuje, że nowy kanclerz będzie się trzymał takiego kursu.

Z kolei prawicowa Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ), która współtworzyła rząd z chadekami w latach 2017-2019, krytykuje Schallenberga za „eurocentralizm”, czyli nadmierne podporządkowanie Unii Europejskiej.

Swoją ubiegłotygodniową wizytę w Brukseli Schallenberg określił sentymentalnie jako „powrót do domu”. W opinii europarlamentarzystów FPÖ takie stwierdzenie jest „policzkiem w twarz” dla każdego Austriaka, gdyż sugeruje, że kanclerz za swoją ojczyznę w większym stopniu uważa Belgię aniżeli Austrię.

Wolnościowcy zarzucają Schallenbergowi, że ten naciska na „całkowite uwspólnotowienie” polityki na szczeblu UE, podczas gdy FPÖ opowiada się za renacjonalizacją Unii.

Schallenberg objął stanowisko kanclerza Austrii w zeszły poniedziałek po tym, jak jego poprzednik Sebastian Kurz zdecydował się ustąpić w związku z ciążącymi na nim podejrzeniami o korupcję.