Apel polskich ekspertów do premiera ws. weta wobec budżetu UE

Premier Mateusz Morawiecki na szczycie UE, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki na szczycie UE, źródło Krystian Maj KPRM

Eksperci z Team Europe wystosowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym ostrzegają przed konsekwencjami zapowiadanego przez rząd weta wobec najbliższej perspektywy finansowej UE i Funduszu Odbudowy.

 

Uprzedzają w nim m.in., że kurczowe trzymanie się przyjętej przez rząd taktyki i wetowanie nowej perspektywy budżetowej UE oraz unijnego funduszu ratunkowego byłoby “równoznaczne z `pełzającym` usuwaniem Polski z Unii, aż do skrywanego polexitu włącznie”. “Panie Premierze! Apelujemy o zmianę stanowiska rządu” – wzywają eksperci.

Praworządność: Narasta presja na Polskę i Węgry ws. weta unijnego budżetu

Codzienny briefing z europejskich stolic – 25 listopada.

Członkostwo Polski w UE “historycznie unikatową szansą”

W liście otwartym do szefa rządu ws. polskiego i węgierskiego weta specjaliści przekonują także, że korzyści płynące z członkostwa w UE nie ograniczają się do kwestii finansowych. “Polska polega na Unii jako sieci współzależności, która oparta jest na wspólnie tworzonych instytucjach i daje nam szanse rozwojowe, bezpieczeństwo prawne i wpływ na bezpieczeństwo fizyczne” – tłumaczą eksperci z Team Europe.

Ostrzegają, że weto doprowadziłoby do ściślejszej integracji państw w ramach strefy euro i przypominają, że poprzednie rządy skutecznie się temu przeciwstawiały. Tymczasem – podkreślają – “w obecnej sytuacji koncepcja taka zostałaby wykonana polskimi rękoma”. “Nastąpiłaby nieunikniona marginalizacja Polski w Unii Europejskiej i dryf do roli `państwa mniejszej prędkości`” – przewidują specjaliści.

„Członkostwo Polski w Unii Europejskiej traktujemy jako historycznie unikatową szansę na bezpieczne i trwałe zakotwiczenie naszego kraju wśród przyjaznych, dobrze zorganizowanych i demokratycznie rządzonych państw Europy” – podkreślają członkowie Team Europe.

Ambasadorzy Francji i Niemiec apelują do Polski o współpracę w walce z pandemią i przyjęcie unijnego budżetu

Zdaniem Arndta Freytaga von Loringhovena i Frédérica Billeta w czasie pandemii koronawirusa potrzebna jest sil

Przestrzeganie praworządności obowiązkiem

Przypominają także premierowi, że przestrzeganie praworządności, która jest w Unii Europejskiej sprecyzowana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, “jest obowiązkiem państw członkowskich, jest przesłanką członkostwa nie tylko w Unii, lecz również w Radzie Europy i Sojuszu Północnoatlantyckim”.

Eksperci przewidują, że skutkiem planowanego weta Polski i Węgier będą znaczące straty gospodarcze, społeczne i kulturowe. Zwracają przy tym uwagę, że działania obecnego rządu „są też nieakceptowalnym zagrożeniem dla polskiej racji stanu w długim okresie”. Członkowie Team Europa podkreślają ponadto, że w przyjętej przez polski rząd taktyce postępowania “towarzyszy nierzetelna argumentacja, a decyzje podejmowane są wyraźnie pod wpływem tendencyjnych lub dezinformujących treści”.

Heiko Maas optymistą ws. porozumienia z Polską i Węgrami. "Zatwierdzenie budżetu to kwestia dni"

„Mam absolutną pewność, że w ciągu najbliższych kilku dni znajdziemy kompromis”, oświadczył szef niemieckiego MSZ.

TSUE właściwym organem do rozstrzygania sporów w skrajnych przypadkach

Sygnatariusze listu do szefa rządu przyznają także, że rozbieżności interesów państw członkowskich Unii są nieuniknione, ale – jak podkreślają – należy rozstrzygać je w drodze negocjacji, na podstawie zasad równości i praworządności, które są fundamentem Unii. “W skrajnych przypadkach spory mogą być rozstrzygane przez Trybunał Sprawiedliwości UE w procedurach przewidzianych w Traktatach” – dodają eksperci.

Takie właśnie rozwiązanie zaproponowała wczoraj polskiemu rządowi szefowa KE Ursula von der Leyen. Oświadczyła bowiem w środę (25 listopada) w Parlamencie Europejskim, że państwa, które mają wątpliwości dotyczące uzgodnionego mechanizmu praworządności, powinny swoje zastrzeżenia zgłosić do unijnego trybunału sprawiedliwości. Podkreśliła przy tym, że cała Unia “czeka na zielone światło w sprawie kolejnych ram finansowych i funduszu odbudowy”.

Dzień wcześniej przedstawiciele Parlamentu Europejskiego i Rady UE osiągnęli porozumienie dotyczące uruchomienia pakietu wydatków na najbliższe lata. Jednak Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie „satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE”.

“Dla tych, którzy mimo to mają wątpliwości, jest jasna droga – mogą to przesłać do Trybunału Sprawiedliwości. To jest miejsce, w którym normalnie dochodzi do wyjaśnienia kwestii prawnych” –  oświadczyła szefowa KE.

UE: Czemu sprzeciwia się Polska? Wyjaśniamy na czym polega mechanizm dotyczący praworządności

Polska i Węgry zablokowały unijny budżet ze względu na powiązanie unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności przez państwa członkowskie. Na czym polega mechanizm? Czy zamrożone środki przepadną, jeśli naruszenia nie zostaną usunięte?

 

Prace nad mechanizmem uzależnienia wypłaty unijnych środków od praworządności rozpoczęły …

Ponad 50. sygnatariuszy apelu do szefa polskiego rządu

Apel do premiera Morawieckiego podpisali m.in.: prof. Jan Barcz, szef Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie i były ambasador w Austrii; dr Małgorzata Bonikowska, szefowa Centrum Stosunków Międzynarodowych; prof. dr hab. Artur Nowak–Far, prawnik i ekonomista z SGH i były wiceszef MSZ; Jan Truszczyński, były wiceszef MSZ i pełnomocnik rządu ds. negocjacji członkostwa Polski w UE, a także były ambasador przy UE i dyrektor generalny w KE.

List otwarty do Mateusza Morawieckiego podpisali także: dr Katarzyna Kasia, filozofka, prodziekan na ASP w Warszawie; dr Bartłomiej E. Nowak, politolog i ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula; dr hab. Marek Grela ekonomista, profesor tej Akademii, były wiceszef MSZ, były ambasador przy FAO,  przy Wspólnotach Europejskich, potem przy UE, były urzędnik wysokiego szczebla w ONZ, Radzie UE oraz w ESDZ, a także Ludwik Kotecki, były wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia w Polsce euro.