Parlament Europejski o zakazie aborcji w Polsce. „Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet”

aborcja, Polska, Parlament Europejski, strajk, Kobiet, Trybunał Konstytucyjny, pandemia,

"Polki, nie jesteście same! W całej Europie jesteśmy po waszej stronie i nie zatrzymamy się, dopóki wasze prawa nie będą przestrzegane" powiedziała przewodnicząca grupy Socjalistów i Demokratów w PE Iratxe García Pérez na debacie w Parlamencie Europejskim 9.02.2021 r. / Zdjęcia via Twitter @IratxeGarper [@IratxeGarper]

Dziś w trakcie sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się pełna emocji debata, w której wielu europosłów potępiło niedawną decyzję o wprowadzeniu niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce.  

 

 

W październiku 2020 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis o dopuszczalności aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu jest niezgodny z konstytucją. W praktyce oznacza to niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce. W styczniu br. wyrok został opublikowany i wszedł w życie.

Unijna komisarz do spraw równości Helena Dalli rozpoczęła debatę o „faktycznym zakazie aborcji w Polsce” stwierdzeniem, że orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego z października ubiegłego roku „spowodowało prawie całkowity zakaz aborcji” w kraju. „98 proc. aborcji dokonywanych w Polsce po tym nowym orzeczeniu stanie się bezprawnych” – dodała.

Przypomniała jednocześnie, że Unia Europejska nie ma kompetencji w kwestii prawa aborcyjnego. Jednak, jak podkreśliła, „państwa członkowskie muszą przestrzegać praw podstawowych, które wiążą je na mocy ich konstytucji krajowych i zobowiązań wobec prawa międzynarodowego”. Dodała przy tym, że nie można już skutecznie zagwarantować konstytucyjności polskiego prawa.

 

Elżbieta Łukacijewska: „Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet”

„Łudziliśmy się, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zostanie opublikowany; że nikt nie będzie zmuszał kobiet do heroizmu i nie odbierze im i tak bardzo ograniczonych możliwości wyboru. Dlatego chcemy wyraźnie podkreślić: to rząd PiS zdecydował o dzisiejszej debacie” powiedziała Elżbieta Łukacijewska (PO) w imieniu frakcji Europejskiej Partii Ludowej.

Posłanka zwróciła uwagę na problem likwidowania programów in-vitro, a także pogarszanie standardów opieki perinatalnej i okołoporodowej.

„Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet. Coraz częściej słyszę, że Polska to nie jest dobry kraj dla matek, a ciąża, zamiast być stanem wyjątkowym i wyczekiwanym, staje się stanem obarczonym ryzykiem i strachem” – dodała.

Europoseł Tomasz Frankowski (PO) zaznaczył, że setki tysięcy polskich kobiet wyszło na ulice, żeby oprotestować decyzję „zależnego od polskiego rządu Trybunału Konstytucyjnego”, który „bez konsultacji społecznych, zmienił obowiązujące prawo aborcyjne”.

Polska: Protest przeciw wyrokowi TK ws. aborcji sparaliżował miasta w całym kraju

Tłumy na ulicach, zakorkowane centra miast, tysiące ludzi wykrzykujących antyrządowe hasła, to obraz wczorajszego protestu głównie młodych ludzi. Poniedziałek był piątym dniem sprzeciwu wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

 

Sylwia Spurek: „Nie debatujemy o decyzji niezależnego sądu, ale o decyzji politycznej”

Także frakcje polityczne lewicy i zielonych skrytykowały wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

„Decyzja ta została podjęta przez osoby nieuprawnione do orzekania, zasiadające w Trybunale Konstytucyjnym zależnym od partii rządzącej. To zamach na fundamentalne prawo kobiet do decydowania o sobie”, powiedziała Sylwia Spurek z Zielonych.

Posłanka podkreśliła, że Komisja Europejska nie była skuteczna w egzekwowaniu praworządności w Polsce. „Kiedy komisja wykorzysta swoje narzędzia?” – spytała.

Podobne uwagi skierował do Komisji Europoseł Leszek Miller (Lewica), który stwierdził, że zmuszanie kobiet do rodzenia w każdych okolicznościach jest „aktem okrutnej, państwowej przemocy”.

„Będzie to skutkowało tym, że tysiące kobiet stanie każdorazowo przed dramatycznym wyborem i koniecznością szukania pomocy medycznej poza granicami własnego kraju. Niestety nie wszystkie kobiety będzie na to stać”.

Prezydent: Nie dziwię się gniewowi i obawie protestujących kobiet

Prezydent Andrzej Duda przyznał wczoraj, że nie dziwi go gniew i obawa protestujących kobiet, ale “z całą mocą” potępił akty agresji, napady na kościoły i wulgarne zachowania podczas trwających już tydzień demonstracji przeciwko decyzji TK ws. aborcji.

 

Jadwiga Wiśniewska: „Opowiedzcie się za cywilizacją życia”

Europosłanka Jadwiga Wiśniewska (PIS) z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów stanęła w obronie decyzji Trybunału Konstytucyjnego.

„Po raz kolejny Parlament Europejski, który tak często nawołuje do przestrzegania praworządności, de facto tę praworządność łamie. Dlatego, że kwestie związane z ochroną życia są kompetencją państw członkowskich”, podkreśliła Wiśniewska.

Posłanka zasugerowała, że Unia Europejska celowo podsyca spory w Polsce. „Chcecie, by kobiety wychodziły na ulice w czasach pandemii. Jesteście zaniepokojeni tym, że te spory w Polsce wygasają”. „Opamiętajcie się. Opowiedzcie się za cywilizacją życia” – zakończyła swoją przemowę Wiśniewska.

Beata Mazurek, europosłanka PIS, stwierdziła z kolei, że tytuł debaty parlamentarnej to kłamstwo i dodała: „W Polsce, zgodnie z konstytucją, broni się prawo tych nienarodzonych, którzy sami bronić się nie mogą. Żaden międzynarodowy instrument w dziedzinie praw człowieka nie przewiduje prawa do aborcji”.