Zdzisław Krasnodębski za Ryszarda Czarneckiego?

Zdzisław Krasodębski

źródło: / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Zdzisław Krasnodębski za Ryszarda Czarneckiego? Grupa EKR w Parlamencie Europejskim podejmie dziś decyzję w sprawie kandydatury na wakat na stanowisku wiceszefa PE, ale wobec wycofania się belgijskiej europosłanki Helgi Stevens, która była jedyną kontrkandydatką Krasnodębskiego, jego nominacja wydaje się pewna.

 

„Koleżanka z EKR Helga Stevens wycofała swoją kandydaturę na stanowisko wiceprzewodniczącego PE ” – poinformował wczoraj na Twitterze Zdzisław Krasnodębski. Szefowie największych grup politycznych w PE jeszcze przed głosowaniem ws. odwołania Czarneckiego zadeklarowali poparcie dla kandydata, którego wystawi EKR.

Europoseł PiS/EKR Ryszard Czarnecki stracił stanowisko wiceszefa PE na początku lutego za porównanie europosłanki PO/EPL Róży Thun do szmalcownika. Była to reakcja Czarneckiego na jej wypowiedź we francusko-niemieckiej telewizji o sytuacji w Polsce.

Jeden polityk PiS traci, a drugi zyskuje “europejskie” stanowisko

Jeden polityk PiS traci, a drugi zyskuje “europejskie” stanowisko – funkcję jednego z 14 wiceszefów PE straci bowiem najprawdopodobniej już pierwszego lutego europoseł PiS Ryszard Czarnecki, a poseł tej samej partii Włodzimierz Bernacki został wczoraj (23 stycznia) jednym z 20 wiceszefów Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Liderzy większości frakcji w PE uznali tę wypowiedź wiceszefa PE za „przekroczenie czerwonej linii” i złożyli wniosek o odwołanie go z funkcji wiceprzewodniczącego PE (odwołano większością 447 głosów “za”, przy 196 “przeciw” i 30 wstrzymujących się).

Ryszard Czarnecki odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego

W środę 7 lutego Parlament Europejski po raz pierwszy w historii podjął decyzję o odwołaniu wiceprzewodniczącego przed końcem kadencji. Europoseł PiS został pozbawiony stanowiska w związku z obraźliwymi słowami skierowanymi pod adresem eurodeputowanej Róży Thun. Za odwołaniem Czarneckiego głosowało 447 …

Zagrożenie ze strony liberałów?

Ponadto szef grupy liberałów Guy Verhofstadt zapowiadał pod koniec zeszłego miesiąca, że chce przedstawić swojego kandydata licząc, że otrzyma on więcej głosów ze środowiska lewicowo-liberalnego w PE niż następca Ryszarda Czarneckiego. Sam Czarnecki przyznał, że kontrkandydat liberałów mógłby stanowić problem. Europoseł socjalistów Janusz Zemke z SLD zapewnia jednak, że będzie przekonywać swoją grupę, do takiego głosowania, które pozwoli Polsce zachować to ważne w PE stanowisko.

Głosowanie Parlamentu w tej sprawie zapowiedziano na  najbliższy czwartek (1 marca).

 

Czarnecki: To może być ciężki bój

Sam Czarnecki zapowiedział tydzień temu, że kandydaturę jego partyjnego kolegi będzie popierać cała grupa, ale zastrzegł, że  „może to być ciężki bój”. “Wszystkie ręce na pokład – będziemy promować kandydaturę Zdzisława Krasnodębskiego na wiceprzewodniczącego PE” – zapewniał w telewizji wPolsce.pl.

Czarnecki zwrócił też uwagę, że w Brukseli mówi się o kontrkandydaturze libarałów, niemieckiej deputowanej Gesine Meissner z FDP, która – jak przypomniał  – raz już przegrała (w listopadzie zeszłego roku) wybory na wiceprzewodniczącą PE. „Jeśli oni ją wystawią, (…) to w sytuacji pewnej nagonki na Polskę, sytuacja nie wiadomo, jak się zakończy” – ocenił Czarnecki.

Odwołany wiceszef PE zapowiada odwołanie

“Będę składał odwołanie – zapowiedział tymczasem Czarnecki tydzień temu w Telewizji Republika. – To jest decyzja, na którą mam dwa miesiące”.  “Nie wykluczam, że pojawią się inni kandydaci i pewnie wynik głosowania jest przesądzony” – dodał europoseł.

PO poprze Krasnodębskiego?

Platforma Obywatelska nie wyklucza poparcia dla Krasnodębskiego na wiceprzewodniczącego PE pod warunkiem wszakże, że przeprosi szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska za wysyłanie go po niemieckie obywatelskiego i wyraźnie opowie się za trwałą obecnością Polski w UE. Takie dwa warunki przedstawił w zeszłym tygodniu przewodniczący klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński.

Krasnodębski, który nie kryje swojej niechęci do Tuska, stwierdził w jednym z wywiadów, że stanowisko szefa Rady Europejskiej jest niepotrzebne, a na Twitterze zasugerował, że Tusk powinien przyjąć niemieckie obywatelstwo. „Sądzę, dla jasności sytuacji Donald Tusk powinien przyjąć obywatelstwo niemieckie” – zareagował na informację, że były premier chce ubiegać się o drugą kadencję na stanowisku szefa Rady Europejskiej.

Europesymizm polityki zagranicznej PiS

W przygotowaniu raportu „Jaka zmiana? Założenia i perspektywy polityki zagranicznej rządu PiS” opublikowanego przez Fundację im. Stefana Batorego uczestniczyło czworo ekspertów: Adam Balcer z WiseEuropa, Piotr Buras z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, Grzegorz Gromadzki z Fundacji im. Stefana Batorego oraz Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych.Zwracają oni uwagę na zmiany …

Jednak – mimo zapowiedzi – zarząd PO nie zajął się w piątek (23 lutego) kwestią kandydatury Krasnodębskiego na wiceszefa PE. “Zawsze popieraliśmy Polaków na wszelkie stanowiska międzynarodowe bez względu na ich poglądy, ale decyzję podejmiemy po tym, gdy kandydatura zostanie oficjalnie zgłoszona” – wyjaśniał poseł Jan Grabiec.

W Platformie narasta sceptycyzm

Swego sceptycyzmu wobec kandydatury Krasnodębskiego nie kryje natomiast poseł PO Marcin Kierwiński zastrzegając, że ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą gremia partyjne. “Pan profesor jest znanym eurosceptykiem, trudno być wiceszefem Parlamentu Europejskiego i tak naprawdę podkopywać fundamenty Unii Europejskiej” – powiedział w radiowej “Jedynce” podkreślając, że jest to jego prywatne zdanie.

W połowie lutego szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział bowiem poparcie europosłów Platformy dla Krasnodębskiego. Kierwiński tłumaczył jednak, że od tego czasu „pojawiło się kilka wypowiedzi pana profesora”, które zmieniły m.in. jego pogląd na tę kandydaturę. Jako przykład podał wypowiedź Krasnodębskiego, w której uznał, że gdyby nie UE, to w Polsce byłoby 80 proc. mniej problemów.