Powiązanie funduszy z praworządnością w budżecie UE

Konferencja prasowa szefa KE Jean-Claude`a Junckera i komisarza UE ds. budżetu Guentera Oettingera, źródło KE

Konferencja prasowa szefa KE Jean-Claude`a Junckera i komisarza UE ds. budżetu Guentera Oettingera, źródło KE

Powiązanie funduszy z praworządnością – KE przedstawiła wczoraj (14 lutego) propozycję powiązania wszystkich unijnych funduszy z poszanowaniem wartości UE w budżecie na lata 2021-27. Polski rząd już zapewnił, że nie boi się wprowadzenia takiej zasady, a szef KE Jean-Claude Juncker uznał, że w sporze z Polską pojawiła się szansa na zbliżenie stanowisk ws. praworządności.

 

Jean-Claude Juncker przypomniał przy tym rozmowy, które odbył z premierem Mateuszem Morawieckim. Sam Morawiecki powiedział wczoraj, że źródłem sporu z Komisją jest “inne postrzeganie reformy wymiaru sprawiedliwości”.

Szef KE przywołał także spotkanie szefa polskiej dyplomacji Jacka Czaputowicza z wiceprzewodniczącym KE Fransem Timmermansem.

Spotkanie Juncker-Morawiecki: Miła atmosfera, przełomu brak

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się wczoraj (9 stycznia) późnym wieczorem w Brukseli z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claudem Junckerem. Rozmowa dotyczyła kwestii praworządności w Polsce i forsowanej przez PiS reformy sądownictwa, a także relacji na linii Warszawa – Bruksela, unijnej polityki …

Oficjalna propozycja KE: Powiązanie budżetu UE  z praworządnością

KE przedstawiła wczoraj dokument przedstawiający różne warianty nowego wieloletniego budżetu UE, który ma umożliwić realizację priorytetów po 2020 roku. Szef KE uprzedził na środowej konferencji prasowej, że państwa członkowskie będą teraz musiały “przemyśleć różne sprawy”. “Niektóre nie chcą płacić więcej, ale chciałby robić więcej w ramach UE, inne chciałby otrzymywać więcej” – zauważył Juncker. Podkreślił, że Unia “stała się bardzo wielowątkowa” i przyznał, że czasem trudno wyciągnąć wnioski z przedstawianych pomysłów.

Komisja przedstawiła w związku z tym skutki finansowe różnych wariantów polityki. Jedną z przedstawionych opcji jest zwiększenie uzależnienia finansowania z unijnego budżetu od poszanowania podstawowych wartości Unii. “Każdy taki mechanizm musiałby być przejrzysty, proporcjonalny i prawnie niepodważalny” i – co do zasady – mógłby być stosowany do wszystkich polityk unijnych, jednak warunki musiałyby być precyzyjnie określone.

„W trakcie debaty potrzebne będzie również rozważenie wpływu możliwego łamania podstawowych wartości czy praworządności na poziomie krajowym na indywidualnych beneficjentów funduszy z UE, takich jak studenci Erasmusa, badacze czy organizacje społeczeństwa obywatelskiego” – podkreśliła Komisja.

Długoterminowy budżet UE po 2020 r. – Komisja Europejska przedstawia możliwe warianty i ich konsekwencje

Informacja prasowa Komisji Europejskiej

Dziś, przed nieformalnym spotkaniem przywódców UE, które ma się odbyć 23 lutego 2018 r., Komisja Europejska przedstawia różne warianty nowego, nowoczesnego, długoterminowego budżetu UE, który umożliwi skuteczną realizację priorytetów po 2020 r., a także skutki finansowe poszczególnych wariantów.

Przewodniczący …

Polska straci na nowych zasadach?

Uzależnienie funduszy od stanu praworządności byłoby niekorzystne dla Polski, która od wielu miesięcy pozostaje w sporze w tej sprawie z KE, jednak Juncker dostrzega szanse na kompromis. “Kanały dialogu są otwarte na stałe i sądzę, że jest bardzo duża szansa, że polskie stanowisko ewoluuje nieco bliżej naszego, a nasze stanowisko przesunie się powoli w kierunku polskiego” – oświadczył wczoraj w Brukseli.

Prace nad budżetem UE na lata 2021-27 już ruszyły

Choć w dokumencie Komisji uwarunkowanie dostępu do funduszy jest na razie ewentualnością, komisarz ds. budżetu Gunther Oettinger poinformował, że prace nad przygotowaniem odpowiednich regulacji prawnych już się rozpoczęły. Zapewnił także, że Komisja pracuje w ścisłym kontakcie z państwami członkowskimi i PE.

Według źródeł, na które powołuje się PAP chodzi o przygotowanie się na wszystkie możliwości. Komisja chce, żeby ws.  praworządności, i wszystkich innych kwestii związanych z unijnym budżetem, wypowiedzieli się przywódcy państw członkowskich UE. „Jeśli tylko dwa kraje poprą to rozwiązanie, nie będziemy go prezentować. Potrzebujemy jasnego sygnału od przywódców” – cytują media pragnącego zachować anonimowość przedstawiciela Brukseli. Nieformalny szczyt 27 przywódców UE poświęcony kolejnym, wieloletnim ramom finansowym ma się odbyć już w przyszłym tygodniu (23 lutego).

Mało czasu na negocjacje

Zarówno Oettinger, jak i Juncker zwracali uwagę, że na uzgodnienia finansowe pozostało niewiele czasu, mimo że na wczorajszej konferencji prasowej Oettinger zapowiedział opublikowanie projektu budżetu unijnego na lata 2021-2027 już drugiego maja (to trzy tygodnie wcześniej niż pierwotnie planowano). Na negocjacje, które zawsze są trudne pozostaje nieco ponad rok, gdyż KE zależy, żeby wieloletni budżet został przyjęty jeszcze w tej kadencji PE (wybory do unijnego zgromadzenia odbędą się prawdopodobnie pod koniec maja 2019 r.).

Polska się nie boi

“Dzielenie budżetu unijnego zawsze miało i powinno mieć nadal na celu zabezpieczenie potrzeb i to nie inne czynniki, a właśnie potrzeby powinny go definiować” – oświadczyła wczoraj  wieczorem w TVP rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska podkreślając, że z powodu brexitu trzeba będzie zwiększyć wkład środków do wspólnego budżetu (według ekspertów straty z tego tytułu mogą wynieść nawet 12 miliardów euro rocznie).

Polska zgadza się na wyższą składkę do budżetu UE

Polska zgadza się na wyższą składkę do budżetu UE – minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział w sobotę (3 lutego), że składki na kolejny, wieloletni budżet UE muszą być wyższe niż obecnie. Poinformował też, że przedstawiciele ośmiu państw Europy Środkowej zgodzili się na podwyższenie wpłat, chociaż nie sprecyzowały o ile.

Zapewniła także, że polski rząd nie obawia się powiązania unijnych funduszy z praworządnością. Kopcińska zastrzegła jednak, że rząd musi poznać sposób dokonywania oceny praworządności w poszczególnych państwach członkowskich.

“Tak jak można wymiernie ocenić budżet w postaci np. jego deficytu, tak trzeba zastanowić się, jak KE miałaby ocenić praworządność wśród swoich krajów członkowskich, jakimi metodami i kto będzie to robił” – stwierdziła. „Na tym etapie trudno spekulować, trzeba poczekać, co zaproponuje KE i się do tego odnieść” – dodała rzeczniczka rządu.

Morawiecki: Mamy inne postrzeganie

“Mamy inne postrzeganie reformy wymiaru sprawiedliwości” – powiedział wczoraj premier Mateusz Morawiecki pytany o spór z KE. „My chcemy głęboko zreformować wymiar sprawiedliwości, ale KE trochę inaczej niż my patrzy na niektóre zmiany, które wdrażamy. Więc pierwsza rzecz – zanim nastąpi jakieś zbliżenie, to musi nastąpić wzajemne zrozumienie” – podkreślił w rozmowie z PAP.  „Kończymy opracowywać tzw. białą księgę, dokument, który ma dać naszym partnerom pewną jasność, klarowność postrzegania pewnych elementów reformy” – poinformował premier.

Podkreślił, że strona polska chciałaby w relacjach z partnerami europejskimi skoncentrować się  na kluczowych problemach, takich jak wieloletnie ramy finansowe, Brexit, polityka handlowa, polityka konkurencyjności, wolny rynek, swobody na jednolitym rynku. “Ale oczywiście rozumiem też, że w innych kwestiach obie strony muszą usiąść do okrągłego stołu i znaleźć wzajemne zrozumienie” – dodał szef polskiego rządu.

Polska nie zgodzi się na dyskryminację

Wiceszef MSZ Konrad Szymański zapowiadał już wcześniej, że Polska, która wpłaca do unijnego budżetu do 20 mld zł rocznie, nie zgodzi się na nadużywanie kryteriów praworządności. Przypomniał przy tym, że wieloletni budżet UE jest przyjmowany jednomyślnie przez wszystkie państwa członkowskie. „Polska nigdy się nie zgodzi na dyskryminacyjne działania ze strony innych państw członkowskich” – zapowiadał w zeszłym miesiącu podkreślając, że nasz kraj, jak każde inne państwo Unii, ma prawo korzystać ze wspólnotowych instrumentów.