Polska na razie bez nadziei na przystąpienie do strefy euro?

źródło: http://swiecicki.blog.onet.pl/files/2014/04/Euro_banknotes_2002.png

Polska na razie bez nadziei na przystąpienie do strefy euro? Polscy ekonomiści apelują do premiera Mateusza Morawieckiego o wznowienie prac przygotowawczych do przyjęcia euro, ale szef jego kancelarii odpowiada, że rząd nie prowadzi obecnie żadnych prac w tej kwestii.

„Teraz nie ma żadnych prac prowadzonych nad wejściem Polski do strefy euro” – oświadczył wczoraj (2 stycznia) w TVN24 szef KPRM Michał Dworczyk komentując apel ekonomistów opublikowany we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Przyznał, że Polska zobowiązała się do przyjęcia euro przystępując do UE, ale – jak podkreślił – trzeba do tego znaleźć „najlepszy moment”.

Polska na razie bez nadziei na przystąpienie do strefy euro? – apel ekonomistów

„W Europie trwa właśnie dyskusja o przyszłym kształcie UE i wszystko wskazuje na to, że nie będzie Unii dwóch prędkości. Jedyną przyszłością będzie poszerzona eurostrefa. Polska powinna wziąć udział w tym procesie, jeśli chce mieć realny wpływ na przyszłość kontynentu. A także jeśli chce na trwałe zakotwiczyć się w zachodniej Europie” – napisali autorzy listu otwartego do szefa rządu Mateusza Morawieckiego.

„Przy naszym tranzytowym położeniu geograficznym nie mamy wyboru: albo w przyszłości będziemy w strefie euro, albo w strefie wpływów Rosji” – uważają sygnatariusze listu. Zdaniem 22 znanych ekonomistów „konieczne jest powołanie stałej rady, która wskaże niezbędne zmiany w systemie prawnym oraz finansowym, pomoże wybrać właściwy moment wejścia do mechanizmu ERM II i opłacalny dla polskiej gospodarki kurs zamiany złotego na euro, a także zainicjuje społeczną akcję informacyjną, która dostarczy społeczeństwu obiektywnych danych o wspólnej walucie i rozwieje mity wokół operacji jej przyjęcia”.

List podpisali: Marek Belka, Henryka Bochniarz, Andrzej S. Bratkowski, Jan Czekaj, Dariusz Filar, Marek Goliszewski, Stanisław Gomułka, Marian Gorynia, Marek Góra, Mirosław Gronicki, Jerzy Hausner, Janusz Jankowiak, Łukasz Kozłowski, Andrzej K. Koźmiński, Andrzej Malinowski, Adam Noga, Wiesława Przybylska-Kapuścińska, Wiesław Rozłucki, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Witold M. Orłowski, Jerzy Wilkin, Andrzej Wojtyna.

Dworczyk: Z euro nie należy się spieszyć

„Literalnie patrząc na tę kwestię, to Polska wstępując do UE zobowiązała się do przyjęcia euro w jakiejś perspektywie, natomiast kiedy to nastąpi, to jest zupełnie oddzielny temat” – odpowiedział Dworczyk. Zwrócił uwagę na doświadczenia wielu krajów, które ujawniają również „nie najlepsze konsekwencje” wejścia do strefy euro.

Według szefa kancelarii premiera stanowi to argument za tym, że z przyjęciem wspólnej waluty nie należy spieszyć. „Trzeba znaleźć moment najlepszy, bo dla nas nadrzędną sprawą jest dobro Polaków, w związku z tym nie należy tego rozpatrywać od strony politycznej, a od strony ekonomicznej” – podkreślił Dworczyk.

Co dalej z euro w Polsce?

„Co dalej z €URO? Trzy scenariusze dla Polski” – to temat raportu Fundacji Schumana i Fundacji Konrada Adenauera, zawierającego analizę możliwych scenariuszy dalszych relacji Polski ze strefą euro oraz ich konsekwencji. Analizy zespołu naukowców pracujących pod kierownictwem prof. Witolda Orłowskiego …

Polacy coraz miej skłonni przyjąć euro

Prawie połowa Polaków (47 proc.) jest dziś przeciwna przyjęciu wspólnej waluty, a tylko co siódmy badany (14 proc.) jest przeciwnego zdania – wynika z grudniowego badania Kantar Public. Jedna piąta ankietowanych (20 proc.) uważa, że zamiana polskiej waluty na euro nie będzie ani czymś dobrym, ani złym.

W porównaniu z poprzednim badaniem (z czerwca zeszłego roku) o trzy punkty procentowe wzrósł odsetek osób, które uważają, że wprowadzenie euro będzie czymś dobrym i o tyle samo zmalał odsetek tych, którzy uważają, że byłaby to zła zmiana. Z badania wynika także, że dla większości badanych (57 proc.) wprowadzenie euro miałoby zły wpływ na sytuację ich gospodarstw domowych, podczas gdy pozytywny wpływ przewiduje 12 proc., a neutralny – 10 proc.

Na jeszcze mniejsze poparcie dla euro wskazują zeszłoroczne badania CBOS. Przeciw temu posunięciu opowiedziało się bowiem wiosną 2017 r. aż 72 proc. pytanych (więcej niż kiedykolwiek wcześniej i o cztery punkty procentowe więcej niż w poprzednim sondażu z października 2014 r.)

Osłabienie poparcia dla euro eksperci tłumaczą faktem, że w minionych kilku latach do Polaków docierały wyłącznie alarmujące informacje o kryzysie strefy euro. Rząd PiS nie kryje bowiem niechęci do wspólnej waluty, powołując się na różnice w poziomie rozwoju gospodarczego i społecznego. Wiosną zeszłego roku prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska mogłaby przystąpić do strefy euro dopiero po osiągnięciu 85 proc. poziomu zamożności Niemiec (jako PKB na jednego mieszkańca).

KE przedstawiła założenia reformy strefy euro

Komisja Europejska zaproponowała utworzenie Europejskiego Funduszu Walutowego, powołanie europejskiego ministra gospodarki i finansów oraz opracowanie nowych mechanizmów budżetowych dla strefy euro. Teraz Bruksela będzie czekać na opinie państw członkowskich. W czerwcu 2018 r. kwestii reformy eurolandu poświęcony będzie specjalny …

Tymczasem w opinii ekspertów kryzys przypisywany strefie euro dotyczył gospodarek jedynie kilku państw członkowskich i teraz cała strefa jest już silniejsza niż przed kryzysem. Wskazują oni również, że spełnienie kryteriów z Maastricht, koniecznych do przyjęcia wspólnej waluty, nie wymagałoby od Polski wielkiego wysiłku.

Kryteria z Maastricht

Kryteria z Maastricht (inaczej kryteria konwergencji czy kryteria zbieżności) wprowadzone na mocy Traktatu o UE wskaźniki ekonomiczne i zasady, które musi spełniać państwo aspirujące do uczestnictwa w Unii Gospodarczej i Walutowej. Chodzi o cztery kryteria: fiskalne, kursowe, stabilności cen i odnoszące się do stóp procentowych.

I tak stopa inflacji może najwyżej o 1,5 punktu procentowego przekraczać inflację trzech najstabilniejszych cenowo państw członkowskich, deficyt publiczny może wynosić najwyżej trzy procent PKB, a dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a długoterminowe stopy procentowe mogą najwyżej o dwa punkty procentowe przekraczać stopy trzech najstabilniejszych pod tym względem państw członkowskich. Ponadto państwo, które chce przyjąć wspólną walutę musi wcześniej przez co najmniej dwa lata uczestniczyć w mechanizmie walutowym (ERM II).

Państwo zainteresowane wejściem do strefy euro musi także zapewnić, że jego bank centralny ma prawnie zapewnioną niezależność, a statut banku odpowiada postanowieniom traktatów i jest zgodny ze statutem Europejskiego Banku Centralnego i Europejskiego Systemu Banków Centralnych.