Unijna komisarz: UE nie zapomina o najstarszych mieszkańcach Europy [WYWIAD]

dubravka suica, komisja europejska, pandemia, konferencja o przyszłości europy, unia europejska, przyszlość europy

"Musimy wiedzieć jak rozwijać sprawnie działającą europejską tzw. srebrną gospodarkę”, przekonuje unijna komisarz do spraw demokracji i demografii Dubravka Šuica. / Foto via Twitter [@dubravkasuica]

„Europejczycy żyją o 6 lat dłużej niż 20 lat temu. To wyzwanie, ale także szansa. Żyjemy zdrowiej i lepiej, ale musimy zastanowić się, jak ci starsi ludzie będą spędzali czas na emeryturze. Musimy wiedzieć jak rozwijać sprawnie działającą europejską tzw. srebrną gospodarkę”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej do spraw demokracji i demografii Dubravka Šuica.

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: Konferencja w sprawie przyszłości Europy, organizowana przez PE, Radę UE i Komisję Europejską miała rozpocząć się 9 maja. W kwietniowym wywiadzie udzielonym dla gazety „Financial Times” powiedziała Pani, że konferencja rozpocznie się jesienią tego roku. Mamy już koniec października ?

Dubravka Šuica: Według pierwotnego planu konferencja powinna rozpocząć się 9 maja, czyli w Dniu Europy, w moim rodzinnym mieście – Dubrowniku. W tym czasie Chorwacja sprawowała prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Z powodów epidemiologicznych nie było to jednak możliwe. Mój zamysł był taki, żeby rozpocząć konferencje jak najszybciej, ale zobaczymy co przyniesie czas. Teraz decyzja należy do niemieckiej prezydencji w Radzie.

Przed rozpoczęciem konferencji trzy instytucje – Rada, Komisja Europejska i Parlament Europejski – muszą podpisać wspólną deklarację, która będzie podstawą do jej rozpoczęcia. Dlatego oczekuję, że prezydencja niemiecka zajmie się tą sprawą do końca roku.

Wciąż niestety nie wybrano wybitnej osobistości europejskiej, która będzie sprawowała funkcję przewodniczącego konferencji. Z niecierpliwością czekam na ten wybór. Mimo to Komisja jest gotowa, a przewodnicząca Ursula von der Leyen również chciałaby już rozpoczęcia debaty na temat przyszłości Europy.

Gotowa jest już stworzona na ten cel wielojęzyczna platforma internetowa. Uważam, że w aktualnych warunkach konferencja powinna odbyć się w wersji hybrydowej, zarówno online jak i w tradycyjny sposób. Będziemy obserwować sytuację, zobaczymy jak się rozwinie i dostosujemy się do niej.

Ale jak Pani myśli, kiedy konferencja może wystartować?

Początkowo planowaliśmy, aby debata o przyszłości Europy trwała dwa lata. Jeśli udałoby się wystartować w trakcie niemieckiej prezydencji, dyskusja na temat najważniejszych wyzwań stojących przed Europą zakończyłaby się w połowie 2022 r. w trakcie prezydencji francuskiej.

Jednak pandemia koronawirusa skomplikowała sytuację i nie mogę o niczym zapewnić. Nie odpowiadam za wyznaczenie daty początkowej.

Jaka jest więc istota problemu?

Istota problemu leży w podpisaniu wspomnianej wspólnej deklaracji przez trzy instytucje, a następnie podjęcie decyzji o rozpoczęciu przez niemiecką prezydencję.

Ale która z tych trzech instytucji jest przeszkodą?

Wszystkie instytucje zajęły swoje stanowiska. Teraz muszą jeszcze wspólnie podpisać deklarację. Poza tym jest tylko jeden szkopuł, jak wspomniałam, trzeba wybrać wybitną osobowość europejską, która będzie przewodniczyć pracom konferencji.

Czyje nazwiska znajdują się w gronie tych wybitnych europejskich osobowości, które są brane pod uwagę?

Musi Pani zapytać kogoś z Rady. Decyzja w tej sprawie nie należy do mnie.

Tak więc nie wiemy, na czym stoimy.

Komisja Europejska jest gotowa.

Parlament Europejski, Niemcy i Francja są bardziej ambitne niż Rada w sprawie tego, co może przynieść konferencja w sprawie przyszłości Europy. Mianowicie są one otwarte na zmiany traktatowe. Jak Pani myśli, czy są one realne?

Jeżeli dojdziemy do wniosku, że powinniśmy zmienić traktaty – zrobimy to. Nie jest to jednak nasz cel i nie będziemy do tego dążyli.

Ale jeśli plany Komisji nie będą ambitne, to trudno sobie wyobrazić, by ta debata przyczyniła się do nadania impetu procesowi integracji europejskiej, tak jak to zaplanował prezydent Emmanuel Macron, proponując pogłębioną dyskusję o Europie.

Czym ta konferencja będzie się różnić od Dialogu Obywatelskiego i innych debat na temat w sprawie przyszłości Europy?

Kluczową różnicą pomiędzy planowaną konferencją, a wcześniejszymi dyskusjami i dialogami jest mechanizm informacji zwrotnej. Jesteśmy gotowi, by podjąć konkretne działania i uchwalić nowe prawodawstwo. Europa nie jest taka, jak kiedyś. Musimy więc dostosować się do nowej sytuacji.

A co z tematami, które zostaną poruszone w ramach konferencji. Wiadomo, że Komisja Europejska planuje omówić sześć priorytetów, co jeszcze?

Komisja proponuje zorganizowanie debat wokół dwóch wątków. Pierwszy z nich powinien dotyczyć priorytetów UE i tego, co Wspólnota powinna osiągnąć w zakresie walki ze zmianą klimatu i wyzwań środowiskowych, gospodarki, sprawiedliwości społecznej i równości, transformacji cyfrowej Europy, promowania europejskich wartości, zwiększania znaczenia UE na arenie międzynarodowej, a także umacniania demokratycznych podstaw Unii.

Drugi wątek powinien dotyczyć zagadnień związanych z procesami demokratycznymi i kwestiami instytucjonalnymi, do których należy przede wszystkim system czołowych kandydatów (spitzenkandidaten – red.) w wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz list ponadnarodowych w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Rada stworzyła agendę, ale są to jedynie ramy dyskusji. Jeśli obywatele państw członkowskich UE zechcą poruszyć inne zagadnienia, będzie możliwość uwzględnienia ich w programie.

Chcemy, aby społeczeństwo obywatelskie odegrało znaczną rolę w trakcie tej kadencji KE. Każdy obywatel, który chciałby rozpocząć debatę nad przyszłością Europy, będzie miał taką możliwość.

W Komisji Europejskiej zajmuje się Pani m.in. demografią. Czy uważa Pani, że migracja może być elementem odpowiedzi na problem starzenia się Europy?

Migracja jest bardzo złożonym zagadnieniem. Pod koniec września Komisja zaprezentowała nowy tzw. pakt migracyjny, w którym m.in. zrezygnowano z obowiązkowego przyjmowania uchodźców na rzecz „obowiązkowej solidarności”.

Czekamy, aż Rada UE go omówi i przyjmie.

W czerwcu KE opublikowała pierwszy w historii UE raport poświęcony demografii. W obliczu oczywistych zmian demograficznych, jakie zachodzą w Unii Europejskiej, musimy działać. Jeśli trendy nie ulegną zmianie, w 2070 r. ludność państw członkowskich UE będzie stanowić zaledwie 4 proc. całkowitej populacji świata. A przecież UE ma ambicję bycia wiodącą siłą gospodarczą…

Europejczycy żyją o 6 lat dłużej niż 20 lat temu. To wyzwanie, ale także szansa. Żyjemy zdrowiej i lepiej, ale musimy zastanowić się, jak ci starsi ludzie będą spędzali czas na emeryturze. Musimy wiedzieć jak rozwijać sprawnie działającą europejską tzw. srebrną gospodarkę.

Kluczowym pytaniem jest zatem, w jaki sposób uzupełnić brakujące zasoby siły roboczej. Sztuczna inteligencja może być rozwiązaniem części naszych problemów, ale z pewnością nie jedynym. Migracja również nie jest panaceum na wszystkie problemy, ale może przyczynić się do wypełnienia braków pracowników, w niektórych sektorach gospodarki.

Demografia to tylko jeden z elementów znacznie większej układanki. Dlatego pracujemy także nad długoterminową strategią dotyczącą obszarów wiejskich. Chcemy, aby ponownie stały się one atrakcyjne. Aby powstały tam nowe miejsca pracy.

Do tego potrzeba przede wszystkim szerokopasmowego internetu. Na tych obszarach brakuje wielu innych, podstawowych dla mieszkańców miast usług. KE chce pomóc w przeprowadzeniu i sfinansowaniu procesu ich dostarczenia, jednak ich realizacja należy do kompetencji państw członkowskich.

Być może szerokopasmowy internet stał się rodzajem usługi, która powinna być traktowana jako jedno z praw człowieka. Brak dostępu do szybkiego łącza przekłada się na wszelkiego rodzaju wykluczenia – społeczne, gospodarcze i informacyjne. ale także rosnące poczucie samotności.

Jak zapewnić dostęp do Internetu wszystkim Europejczykom? Z wrześniowego przemówienia o stanie Unii Europejskiej (SOTEU) Ursuli von der Leyen wiemy, że teraz 40 proc. Europejczyków jest go pozbawionych.

Już poprzednia Komisja rozpoczęła akcję „WiFi4EU” na rzecz upowszechnienia dostępu do internetu. Dziś każdy powinien mieć dostęp do szerokopasmowego internetu. To jest nasz ostateczny cel. Zwłaszcza w czasie pandemii, kiedy 80 proc. z nas pracuje zdalnie.

Również prawa dziecka należą do Pani agendy Odnosząc się ponownie do wrześniowego orędzia o stanie UE i poruszonych w nim tematów: stref wolnych od LGBTI oraz zapewnienia równych praw dla dzieci we wszystkich krajach członkowskich UE – jak KE może pomóc w zapewnieniu tej równości, szczególnie w takim kontekście politycznym, jaki jest w Polsce?

Strategia na rzecz praw dzieci, nad którą pracujemy, zagwarantuje, że każde dziecko będzie miało dostęp do edukacji, zdrowia i innych niezbędnych usług. Chcemy przyczynić się do zapewnienia praw i sprawiedliwości dzieciom w całej Europie.

KE zajmie się także przemocą w internecie, ale nie zapominajmy o życiu w „realu”. Nadal 20 proc. najmłodszych obywateli państw członkowskich UE żyje na granicy ubóstwa i to jest powód, dla którego rozpoczęliśmy prace nad kompleksową strategią dotyczącą poprawy ich sytuacji. Musimy chronić każde dziecko. Nikt nie powinien być wykluczony.

Europejski Zielony Ład przenika obecnie wszystkie sfery działalności UE. W jaki sposób jest on obecny w Pani portfolio?

Europejski Zielony Ład w znacznej mierze dotyczy obszarów wiejskich, a przecież ponad jedna trzecia środków zostanie przeznaczona na projekty związane z transformacją ekologiczną – również na wsi.

Ludzie mieszkający na obszarach wiejskich częściej cierpią z powodu wykluczenia cyfrowego, samotności i ubóstwa, ale także z powodu zanieczyszczeń.

To kolejny z rodzajów wykluczeń, które przekłada się na następne – brak dostępu do czystego powietrza.

Jakość powietrza jest bardzo ważna, dlatego transformacja ekologiczna znalazła się w centrum zainteresowania KE. Również środki z Funduszu Odbudowy UE (Next Generation EU) na ożywienie gospodarek po pandemii mają zostać wydane w taki sposób, aby nie wracać do tego, co było, tylko budować nową Europę w oparciu o rozwiązania przyszłości przyjazne dla środowiska.

To oznaka naszej solidarności z następnymi pokoleniami – niezależnie od tego czy Europejczycy będą mieszkać na wsi czy w mieście. Musimy dokonać zmiany, by mogli żyć w nowoczesnym świecie, gdzie zanieczyszczenia powietrza nie będą stanowić takiego problemu jak dziś.

Aby pomóc dokonać zmian w europejskich regionach węglowych stworzono Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Dlaczego nie stworzyć podobnego mechanizmu na rzecz rozwiązania problemów obszarów wiejskich?

Komisja Europejska tylko nadaje ton działaniom państw członkowskich. Wiele zależy od władz lokalnych i regionalnych. Bardzo ważne jest, aby władze samorządowe rozumiały, jakie problemy występują w ich regionach i współpracowały z nami w ich przezwyciężaniu. Każdy projekt transformacji powinien w pełni uwzględniać lokalną specyfikę.

Na koniec mam bardziej ogólne pytanie: Jak skomentowałaby Pani zarzut, że instytucje UE zatrudniają bardzo niewiele osób o innym niż biały kolorze skóry? Czy nie jest to przejaw postawy rasistowskiej i dyskryminującej?

Dziękuję za to ważne pytanie. Zajmujemy się tą kwestią w ramach naszych kompetencji. KE przyjęła Unijny plan działania przeciwko rasizmowi na lata 2020-2025. Za jego wdrożenie będzie odpowiedzialna komisarz Helena Dalli.

UE ma powołać koordynatora ds. przeciwdziałania rasizmowi, który będzie współpracował z osobami reprezentującymi mniejszości rasowe lub etniczne, a także z państwami członkowskimi, Parlamentem Europejskim i społeczeństwem obywatelskim.

Będziemy działać, aby pomóc w zmianie stanu rzeczy w Unii Europejskiej, ale ponownie, zależy to zarówno od państw członkowskich jak i od nas wszystkich. Każdy z nas powinien brać pod uwagę potrzebę zapewnienia nie tylko równości rasowej, ale także płciowej, w tym równego wynagrodzenia dla kobiet i mężczyzn. Równość płci wśród komisarzy UE jest tego doskonałym przykładem.

Dziękuję, pani komisarz. Życzę, aby w końcu udało się zrealizować pierwszy z priorytetów obecnych w pani portfolio, czyli rozpocząć Konferencję w sprawie przyszłości Europy.

Jestem bardzo optymistycznie nastawiona i wierzę, że uda się przezwyciężyć drobne przeszkody stojące na drodze do realizacji tego celu. Czekam na jak najszybsze rozpoczęcie konferencji. Na razie jednak, najważniejszą dla mnie sprawą jest powstrzymanie pandemii koronawirusa.