Sylwia Gregorczyk-Abram: Zapowiedź kar finansowych dla Polski oznacza, że żarty się skończyły [WYWIAD]

Sylwia Gregorczyk-Abram, Wolne sądy, TSUE, KE

Sylwia Gregorczyk-Abram, adwokatka, współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy i Komitetu Obrony Sprawiedliwości / fot. via Facebook @sylwia.gregorczykabram [Sylwia Gregorczyk-Abram]

„Komisja Europejska jest zdeterminowana, żeby bronić zasady praworządności w całej Unii Europejskiej”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl  Sylwia Gregorczyk-Abram, adwokatka, współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy i Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

 

 

Martyna Kompała, EURACTIV.pl: Wczoraj (7 września) Komisja Europejska zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca oraz rozpoczęła wobec kraju procedurę naruszenia prawa unijnego. Co decyzja KE oznacza dla Polski?

Sylwia Gregorczyk-Abram: Moim zdaniem, decyzja ta oznacza, że Komisja Europejska nie da się więcej „wodzić za nos” polskiemu rządowi. Do tej pory mieliśmy obawy, że takie ruchy pozorne wykonywane przez polski rząd czy przez prof. Małgorzatę Manowską – zarządzenia, chowania spraw do szuflady – spowodują co najmniej przedłużenia uruchomienia sankcji i „kupienia czasu” przez polski rząd.

Zapowiedź Komisji oznacza jednak, że żarty się skończyły, a Komisja jest zdeterminowana, żeby bronić zasady praworządności w całej Unii Europejskiej. Dla Polski, oprócz oczywiście pogłębiającej się utraty reputacji na arenie międzynarodowej i oceny, jak patrzą na nas inne kraje europejskie w kontekście tego, że nie przestrzegamy podstawowych zasad, decyzja KE oznacza ogromne kary finansowe, o których wysokości zadecyduje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Kiedy konsekwencje wejdą w życie i kto poniesie za nie odpowiedzialność?

Jeśli już Komisja zdecydowała się na uruchomienie tej procedury, Trybunał Sprawiedliwości UE zadecyduje w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni. Jeżeli mamy środek zabezpieczający, który stosowany jest właśnie po to, by szybko móc zapobiec nieodwracalnym skutkom to i sankcje w razie niewykonywania pewnych czynności powinny być zastosowane jak najszybciej.

Czy ktoś za to poniesie odpowiedzialność? Szczerze wątpię. Obecnie, przy takiej arytmetyce politycznej, nie widzę takiej możliwości. Jeśli jednak dojdzie do zmiany władzy, do przejęcia jej przez opozycję demokratyczną to otwiera się tutaj wiele możliwości rozliczenia za działania – oczywiście zgodnie z prawem, procedurami, w porządku konstytucyjnym – przed Trybunałem Stanu czy odpowiedzialności karnej za przekroczenie uprawnień funkcjonariuszy publicznych, w zależności od sytuacji.

W tym momencie, jeżeli chodzi o odpowiedzialność, spodziewałabym się raczej odwrotnej narracji – że to ta „zła Unia” znowu grozi palcem, myli się, TSUE jest upolityczniony i wszyscy się uwzięli na Polskę.

Czego możemy się spodziewać – czy Prawo i Sprawiedliwość po decyzji KE zlikwiduje Izbę Dyscyplinarną?

Myślę, że Prawo i Sprawiedliwość zmierza do tego, żeby dokonać zmian w zakresie Izby Dyscyplinarnej. Moim zdaniem, będą to jednak zmiany wyłącznie pozorne, które będą zmierzały do tego, by – być może – tzw. sędziów przenieść do innej izby lub na przykład stworzyć specjalny wydział w Izbie Karnej, złożony z dokładnie tych samych osób, z tym samym, o 40 proc. wyższym wynagrodzeniem, który będzie zajmował się dokładnie tymi samymi sprawami.

To nie jest likwidacja, o której mówi wyrok TSUE. By zapowiedzi się zrealizowały, powinno się zacząć od powołania od nowa Krajowej Rady Sądownictwa, dlatego że tu mamy grzech pierworodny – KRS została wybrana w sposób niekonstytucyjny, przez siły polityczne, z pominięciem głosów sędziów. To ona wtłacza do systemu źle powołane osoby na stanowisko sędziowskie, m.in. w Izbie Dyscyplinarnej.

Tak naprawdę likwidacja Izby Dyscyplinarnej powinna zacząć się od KRS, a nie od zmiany nazwy i transferze tych osób do innej jednostki w Sądzie Najwyższym albo stworzenia innej, inaczej się nazywającej, o innej strukturze.

Tego się spodziewam, zwłaszcza, że słyszymy od rządzących, że polityka dotycząca sędziów jest dobra. Nie widzimy refleksji w kontekście toczących się szeregu postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów i odpowiedzi Unii Europejskiej na to postępowanie.

Polskie reakcje na wniosek KE do TSUE ws. kar finansowych

Wniosek Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie na Polskę kar finansowych jest w ocenie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro “kolejnym przejawem agresji Komisji Europejskiej wobec Polski, próbą ograniczenia naszej suwerenności i zamachu na polski porządek prawny”.

KE zwraca się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę

Komisja Europejska zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca.