Jan Olbrycht: „Parlament Europejski nie wyklucza odmowy przyjęcia kompromisu ws. unijnego budżetu”

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Jan Olbrycht, członek komisji Parlamentu Europejskiego ds. budżetu [Flickr, euranet_plus, CC BY-SA 2.0 license]

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Jan Olbrycht, członek komisji Parlamentu Europejskiego ds. budżetu [Flickr, euranet_plus, CC BY-SA 2.0 license]

„Jeżeli Parlament nie porozumie się z Radą Europejską, to nie wykluczamy odmowy przyjęcia projektu wieloletniego budżetu w obecnym kształcie”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Jan Olbrycht; europoseł Koalicji Obywatelskiej, członek komisji PE ds. budżetu oraz parlamentarnego zespołu negocjacyjnego Wieloletnich Ram Finansowych i zasobów własnych

 

 

Aleksandra Krzysztoszek, EURACTIV.pl: W oświadczeniu wydanym we wtorek (21 lipca) przez zespół negocjacyjny Wieloletnich Ram Finansowych PE wymienione są zastrzeżenia do wynegocjowanej przez Radę Europejską umowy budżetowej na lata 2021-2027. Czy komisja budżetowa rzeczywiście bierze pod uwagę możliwość zablokowania umowy wypracowanej przez przywódców krajów UE?

Jan Olbrycht: To, nad czym pracowała Rada Europejska, to pakiet zawierający zarówno budżet, jak i Fundusz Odbudowy UE „Next Generation EU” (dalej. FO UE – red.). Parlament Europejski ma różne kompetencje w przypadku poszczególnych składowych tego pakietu. 

W przypadku budżetu Parlament, zgodnie z Traktatem o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, ma prawo wyrażenia swojej zgody bądź niezgody po jednomyślnej decyzji Rady UE. Europosłowie dopiero po otrzymaniu oficjalnego stanowiska od Rady zaaprobują kompromis lub odrzucą jego treść.

Parlament ma prawo odrzucić ten dokument i nie wyklucza, że skorzysta z tej możliwości, jeżeli okaże się, że pewne rozwiązania są nie do przyjęcia. Odnosi się to do budżetu, ale również kwestii zasobów własnych. Nie wykluczamy tego scenariusza i zaznaczamy, że jest on zgodny z przepisami.

W przypadku FO UE, Parlament ma inne kompetencje. Kiedy podnosi się poziom zasobów własnych, to Parlament wydaje opinię w tej kwestii, jednak opinia ta jest niewiążąca. W tym aspekcie wpływ Parlamentu jest zatem nieduży. W kwestii FO niewiele mamy do powiedzenia.

Jest jednak jeszcze trzeci element tego pakietu, a mianowicie rozporządzenia (jest ich ponad 40) związane z budżetem i dotyczące poszczególnych polityk UE. Decyzje dotyczące tych rozporządzeń podejmowane są wspólnie przez Radę i Parlament. Na tym polu nasze kompetencje są bardzo szerokie. Należy wspomnieć, że w nowym rozporządzeniu zaplanowanym przez Komisję Europejską, dotyczącym powiązania unijnego budżetu z przestrzeganiem praworządności, również mamy uprawnienia do współdecydowania.

Podkreślamy zatem, że choć Parlament będzie się starał uniknąć takiej konieczności, to w przypadku braku możliwości dojścia do porozumienia z Radą nie wykluczamy odmowy przyjęcia projektu wieloletniego budżetu w danym kształcie.

Czy fakt, że ani Parlament w swoim oświadczeniu, ani przewodniczący PE David Sassoli podczas środowej konferencji prasowej, nie odnoszą się do kwestii Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji – w tym obszarze finansowania miały miejsce najbardziej radykalne cięcia – wynika właśnie z ograniczonych kompetencji Parlamentu?

W tym oświadczeniu poruszamy się na poziomie dość ogólnym. Dopiero w czwartek (23 lipca) będziemy głosowali nad rezolucją w sprawie przyjętej przez Radę Europejską umowy. Dokument ten będzie stanowić polityczną odpowiedź Parlamentu na stanowisko Rady Europejskiej.

W rezolucji odniesiemy się do konkretnych kwestii, na przykład do naszych zastrzeżeń w kontekście cięć dotyczących m.in. Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, programu InvestEU, Funduszu Zintegrowanego Zarządzania Granicami (Integrated Border Management Fund, IMBF – red.) czy programu Erasmus+.

Parlament będzie domagać się zwiększenia finansowania w takich obszarach jak polityka spójności czy Wspólna polityka rolna (WPR), czy może w tych kwestiach PE nie ma zastrzeżeń do ustaleń Rady Europejskiej?

W tych kwestiach nie planujemy podejmowania intensywnych działań, ponieważ finansowanie tych obszarów nie zmieniło się znacząco w porównaniu z majową propozycją Komisji Europejskiej. Ponadto oba te obszary odnoszą się bezpośrednio do kopert narodowych.

Parlament Europejski, przynajmniej na tym etapie, nie chce wkraczać w dyskusję na temat kopert dla poszczególnych państw członkowskich. Obecnie kładziemy nacisk przede wszystkim na programy europejskie, których finansowanie zostało radykalnie obniżone. Programy te dotyczą w konsekwencji, rzecz jasna, poszczególnych państw – przykładem jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, który zostanie rozpisany na koperty narodowe.

Na obecnym etapie nie planujemy jednak interwencji w kwestiach spójności i rolnictwa, o ile nie pojawią się postulaty na rzecz dalszych cięć w finansowaniu tych obszarów w ramach Wieloletnich Ram Finansowych. Widzimy już zresztą, że w FO UE kwota przeznaczona na rolnictwo została obniżona o połowę. W rezolucji, nad którą będziemy jutro głosować, nie ma jednak wzmianki o polityce spójności, gdyż nie wygląda na to, by w tym obszarze miały nastąpić radykalne cięcia.

W oświadczeniu wspomniana jest konieczność jasnej regulacji powiązania wypłaty unijnych środków z przestrzeganiem przez dane państwo członkowskie praworządności. O tej kwestii wspominał także przewodniczący PE David Sassoli. Jakie są propozycje Parlamentu?

Należy pamiętać, że sprawa nie jest nowa. Jest procedowana od ponad roku. Propozycja rozporządzenia w tej sprawie została przygotowana przez Komisję Europejską. Komisja wspomina w niej, że stwierdzenie naruszania zasad praworządności, które zagraża interesowi finansowemu Unii Europejskiej, po analizie dokonanej przez KE zostaje poddane pod głosowanie przez Radę odwróconą kwalifikowaną większością głosów.

Propozycję przedłożono Parlamentowi, który zaprezentował stanowisko w tej sprawie jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji. PE zaproponował inną procedurę, zakładającą, że to eksperci, a nie Komisja, dokonują oceny przestrzegania praworządności przez dane państwo członkowskie. Parlament nie podważył jednak zasady odwróconej kwalifikowanej większości, jaka musi zostać osiągnięta w ramach głosowania w Radzie. 

Po osiągnięciu kompromisu budżetowego w trakcie ostatniego szczytu UE, Rada przedstawi Parlamentowi propozycję rozporządzenia, zakładającego inny system głosowania w odniesieniu do praworządności, a więc normalną, a nie odwróconą kwalifikowaną większością.

Jednak większość Parlamentu będzie starała się w toku prac legislacyjnych nad rozporządzeniem przywrócić odwróconą kwalifikowaną większość. Procedura jest zatem w toku, a porozumienie, które zostało zawarte we wtorek, niejako potwierdza, że Rada gotowa jest ją wprowadzić. Teraz Rada Europejska, a następnie Rada UE przedstawi zapewne propozycję obejmują zmianę w systemie głosowania. Jesteśmy zatem w trakcie procedury, która będzie prawdopodobnie miała swój dalszy ciąg.

Czy Parlament ma jakieś propozycje co do nowych źródeł pozyskiwania zasobów własnych? Czy sam podatek od tworzyw sztucznych to za mało, by zbilansować dług zaciągnięty na Fundusz Odbudowy?

Ta sprawa toczy się już od dawna. Zajmowała się nią już KE pod wodzą Romano Prodiego. Wprowadzenie nowych źródeł pozyskiwania zasobów własnych od dawna należało do postulatów Parlamentu, jednak obecnie jest to absolutna konieczność.

Państwa członkowskie wyrażają zgodę za zaciągnięcie dużego kredytu na rynkach finansowych, gdyż wymaga tego idea stworzenia FO UE o wartości 750 mld euro. Znalezienie nowych źródeł finansowania stało się zatem kwestią jeszcze pilniejszą, ponieważ dług ten trzeba spłacić. 

Parlament postuluje, by dług zaciągnięty na FO UE pokryć z nowych zasobów własnych. PE nie wskazuje w tej chwili konkretnie, skąd będą one pochodzić – wypowiada się na temat kilku potencjalnych źródeł, m.in. podatku od tworzyw sztucznych, opodatkowaniu transakcji finansowych, jak również tzw. podatku węglowego.

Jest jeszcze propozycja handlu emisjami, choć napotyka ona duży opór ze strony niektórych państw członkowskich. Oczywiście ciągle wraca również kwestia opodatkowania globalnych koncernów, które nie płacą podatku na terenie UE.

Parlament wskazuje, że potrzebny jest raczej cały pakiet nowych źródeł pozyskiwania zasobów własnych, aby zwiększyć ilość środków w unijnym budżecie i umożliwić spłatę długu zaciągniętego na fundusz „Next Generation EU”. Należy pamiętać, że w przypadku braku dochodów własnych dług ten będzie trzeba zwrócić ze składek członkowskich lub dokonać cięć w budżecie. PE oczekuje więc od Rady UE pilnego wyznaczenia kilku, a nie jednego źródła pozyskiwania zasobów.

Czyli kompetencja w tym zakresie leży po stronie rządów?

Decyzja dotycząca dochodów własnych, podobnie jak ma to miejsce w przypadku FO UE, będzie miała charakter umowy międzynarodowej. Musi ona zostać ratyfikowana przez wszystkie parlamenty narodowe.

Jeżeli więc w tej chwili KE planuje zaciągnięcie kredytu na rynkach finansowych, to potrzebuje gwarancji jego spłacalności. Aby uzyskać tę gwarancję, potrzebne są dochody własne. Ich poziom może być podniesiony do poziomu 2 proc. dochodu narodowego, ale konieczna jest do tego ratyfikacja przez wszystkie rządy i parlamenty narodowe.

W oświadczeniu Parlament wyraża stanowczy sprzeciw wobec zwiększenia rabatów dla unijnych płatników netto. Czy wobec tego będzie domagał się rozpoczęcia procesu wygaszania rabatów?

Jesteśmy dopiero na początku negocjacji. W Radzie występują duże różnice zdań odnośnie rabatów, co wynika z różnych interesów poszczególnych państw. System rabatów powoduje, że pewna grupa państw ma niższe składki, za co jednak płacą pozostałe państwa. Z tego bierze się opór przed rabatami m.in. ze strony Włoch.

Kraje takie jak, np. Austria, Holandia, Niemcy czy Szwecja dysponują rabatami z różnych powodów. Parlament od początku twierdził, że skoro Wielka Brytania opuszcza UE, a wraz z tym znika najwyższy rabat (tzw. rabat brytyjski), to Unia powinna całkowicie zrezygnować z przywilejów dla państw członkowskich. 

Postulat ten napotyka jednak ogromny opór w niektórych państwach. W związku z tym w rezolucji, nad którą w czwartek odbędzie się głosowanie, pojawi się zapis, że rabaty powinny być docelowo znoszone – tym niemniej będzie to jeden z przedmiotów negocjacji.