Wojny z Rosją nie będzie

[© Pixabay]

This article is part of our special report Polsko-czeska wizja przyszłości Europy.

Głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski jest agresywna polityka Federacji Rosyjskiej. Czescy eksperci wskazują z kolei przede wszystkim zagrożenia wynikające ze zmieniającego się układu sił na świecie.

 

Artykuł jest częścią Raportu Specjalnego: Czesko-polska wizja przyszłości UE

 

Kto się boi Rosji?

Główne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski to przede wszystkim agresywna polityka Federacji Rosyjskiej, niestabilne sąsiedztwo na wschodniej i południowej flance NATO oraz terroryzm, zgodnie z Koncepcją Obrony Rzeczypospolitej Polskiej 2017 przygotowaną przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Również Tomasz Smura z Fundacji Pułaskiego i Warsaw Security Forum wskazuje na Rosję jako na główne zagrożenie dla Polski zarówno w militarnym kontekście, jak i poza militarnym. Jego zdaniem stoimy przed ryzykiem dezintegracji Zachodu rozpadającego się na naszych oczach w wyniku nieprzewidywalnych decyzji Donalda Trumpa i wewnątrz unijnych sporów. A Kreml tylko zaciera ręce.

Czesko-polska wizja przyszłości UE

Być czy nie być w UE? Oto jest pytanie… Jednak nie w Czechach ani w Polsce. Dla obu krajów ważne jest pozostanie w Unii, dla korzyści, które daje, ale też przy możliwie jak najmniejszych kosztach własnych.
 

Raport specjalny powstał w ramach …

Rosja też jest cały czas prezentowana w przestrzeni publicznej jako nasz polski wróg nr 1– ludzie wszędzie widzą, czytają i słyszą, jak to prowadzi ona ćwiczenia wojenne tuż przy unijnej granicy, a potem, że kolejne prowadzi z Chinami, czyli w domyśle, że połączą swoje moce przeciwko Zachodowi, na którego przedmurzu jest przecież Polska, że prowadzi cyberataki wymierzone w USA (a ostatnio też nieudany – możliwe, że celowo – atak na Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej w Hadze), manipuluje mediami społecznościowymi i szerzy dezinformację.

Jednak generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca sił lądowych i wiceminister obrony narodowej, oferuje słowa otuchy. Jego zdaniem wojny nie będzie. Polacy nie muszą się bać. Autorzy tego tekstu zapytali generała, dlaczego zatem tak bardzo boimy się Rosji. „Z powodu rosyjskiej propagandy” – odpowiada generał. Ta propaganda jest rozprzestrzeniana i potęgowana przez media, które szukają jak najbardziej „klikalnych” treści oraz przez polityków, którzy dobrze znają moc strachu. A Władimir Putin świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że wojnę z Zachodem by przegrała, a „Rosja już nigdy nie byłaby taka, jaką jest teraz – czyli … putinowska” – powiedział generał Skrzypczak.

Drugie poważne zagrożenie ma bardziej egzystencjalny charakter. Chodzi o dezintegrację porządku światowego, jaki znamy. Ten pogląd podzielają też Czesi. Dlaczego jest to groźna perspektywa i – jeśli rzeczywista – powinniśmy stać się „architektem” tworzącego się na nowo porządku światowego?

Ponieważ „sieć instytucjonalnych powiązań w ramach UE, NATO i ONZ pozwalała Zachodowi dawać sobie do ​​tej pory, choć nie zawsze idealnie (np. w przypadku kryzysu euro), radę z wyzwaniami, i to – dzięki współpracy – w stosunkowo tani i bezbolesny sposób” – mówi Tomáš Weiss z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Karola w Pradze.

Polska i Czechy: Jak „odnowić” miks energetyczny?

Zarówno w Polsce, jak i w Czechach węgiel stanowi główny filar energetyki. W Polsce odpowiada za około 80 proc. wytwarzanej energii. W Czechach udział węgla w koszyku energetycznym jest dwa razy niższy ze względu na rosnące znaczenie energii jądrowej.
 

Oba kraje …

Dodaje, że obecna sytuacja, w której państwa narodowe nie respektują już prawa międzynarodowego stopniowo ogranicza stabilność konstelacji światowej, prowadzi do częstszych konfliktów regionalnych i wynikających z nich problemów, takich jak upadanie państw i niekontrolowane fale migracji.

Zdaniem Ondřeja Ditrycha z Instytutu Stosunków Międzynarodowych w Pradze zmniejszająca się rola multilateralizmu i wysiłki niektórych „wielkich graczy” na rzecz alternatywnych, częściowo rewizjonistycznych modeli układu światowego stanowią największe dziś zagrożenia. „Asertywne rozszerzanie stref wpływów oraz podważanie zaufania do instytucji politycznych i publicznych również jest z tym związane” – wyjaśnia analityk.

W tym kontekście Zachód, Unia Europejska i NATO – zamiast podążać drogą do osiągnięcia statusu światowej potęgi, oddaje się samo-dezintegracji. Główne siły, które inspirują i wspierają ten proces, to nieprzewidywalna, ale już przewidywalnie protekcjonistyczna polityka prezydenta USA Donalda Trumpa, amerykańsko-chińska spirala wojny handlowej, która może zwiastować nową recesję, alienacja Iranu, która ze względu na potencjalny wzrost cen ropy może doprowadzić do takiego samego efektu jak ww. wojna handlowa. Tomasz Smura wspomina także o presji migracyjnej na Europę – ubocznym skutku trwającej wojny w Syrii.

Negocjacje dotyczące przyszłego budżetu UE oznaczają walkę Polski i Czech o fundusze spójności

Brak ograniczeń w funduszach spójności i funduszach rolnych, większa elastyczność i mniejsze obciążenia administracyjne. W ten sposób Czechy i Polska widzą przyszły budżet UE.
 

 

Ten artykuł jest częścią raportu specjalnego: Czesko-polska wizja przyszłości Unii Europejskiej

Europejski budżet na okres po 2020 roku …

Swoje trzy grosze do dezintegracji Zachodu dorzuca też Rosja. „Putin miesza się w Europie, a Europa się przez niego kruszy. Pod tym względem jest on głównym wrogiem UE. Jego doktryna to: jeśli zachwieję Unią, zachwieję też NATO. W tym kontekście warto zdać sobie sprawę, że ani Viktor Orban, ani prezydent Słowacji Andrej Kiska nie grają w drużynie Grupy Wyszehradzkiej, ale także w zespole Kremla”- powiedział generał. Również prezydent Czech Miloš Zeman znany jest ze swoich prorosyjskich sympatii – na przykład bronił Rosji po zatruciu Siergieja i Julii Skripalów w Wielkiej Brytanii.

Smura wskazuje też na terroryzm. Jego zdaniem, pomimo tego, że wyzwanie terrorystyczne zmalało, sytuacja może się odwrócić. Radykalni muzułmanie, którzy pojechali walczyć w Syrii, mogą teraz chcieć wrócić na Zachód.

Ditrych wspomina również o wyzwaniach, takich jak wywołane przez człowieka zmiany klimatu, które obecnie przyczyniają się do destabilizacji słabiej rozwiniętych części świata, co może uderzyć Europę rykoszetem. Z czasem jednak zmiany klimatyczne dotkną też Europę bezpośrednio.

Jak Polska i Czechy mogą stawić czoła zagrożeniom?

Ani Polska, ani Czechy nie są w stanie poradzić sobie z tymi wyzwaniami samotnie, a nawet współdziałając w ramach V4. „Powinniśmy zatem być wiarygodnym sojusznikiem zarówno w ramach UE, jak i współpracy transatlantyckiej, bo to stanowi naszą gwarancję bezpieczeństwa” – powiedział Ditrych. To rozwiązanie wydaje się racjonalne zarówno dla Polski i Czech, jaki i dla innych państw UE.

V4 zbuduje ekspresową linię kolejową Budapeszt-Bratysława-Brno-Warszawa

Kraje Grupy Wyszehradzkiej ogłosiły w poniedziałek (1 października) plan budowy ekspresowej linii kolejowej między Budapesztem a Warszawą.
 

„Planowana dwutorowa linia pozwoliłaby na podróż pociągiem z prędkością 250 km na godzinę, z przystankami tylko w Budapeszcie, Bratysławie, Brnie i Warszawie” – poinformował …

Smura dostrzega duży potencjał dla Polski w umacnianiu jedności Zachodu poprzez prowadzenie mądrej mediacji między UE a USA. To znaczy, nie dwustronnie, jak wydaje się, że robimy to dzisiaj, ale w imieniu całej europejskiej wspólnoty.

Potrzebujemy też oczywiście konwencjonalnych możliwości obronnych, aby móc wykorzystywać je w operacjach UE i NATO. Polska inwestuje w swoją potęgę militarną. Jednak realizuje też pomysły, które mobilizują prawdopodobnie za duże środki proporcjonalnie do możliwej efektywności militarnej. Takie jak obrona terytorialna, która owszem, może ona wesprzeć potencjał militarny, ale tylko w wypadku zagrożenia hybrydowego, na granicach Polski lub w przypadku rzeczywistych zagrożeń terrorystycznych. „Diabeł tkwi w szczegółach” – podkreśla Smura. Jego zdaniem ważne jest, aby inwestować też w modernizację konwencjonalnej armii i sprzętu wojskowego. A te inwestycje są jak mówi obecnie ograniczane z powodu wyczerpania rezerw finansowych na wyżej wymienione jednostki obrony terytorialnej.

Główni partnerzy strategiczni

Istnieją jednak pewne różnice w perspektywach partnerstwa strategicznego dla obu krajów. Polska, obok NATO i UE, wskazuje na istotność bliskich stosunków z USA, historycznym sojusznikiem, przynajmniej na poziomie deklaratywnym – i też w zakresie współpracy wojskowej. Na poziomie regionalnym Polska obok V4 wymienia także Rumunię, kraje bałtyckie i skandynawskie dla aktywnej polityki wschodniej. Z drugiej strony, Czesi wymieniają Niemcy jako ważny filar ich regionalnej współpracy obronnej, obok V4. „Republika Czeska prowadzi również dwustronną współpracę obronną z innymi krajami. W ten sposób możemy poprawić zdolności naszych sił zbrojnych i nauczyć się współpracować z innymi podczas europejskich i transatlantyckich działań wojskowych”- mówi rzecznik czeskiego Ministerstwa Obrony Jan Pejšek.

V4 nie stoi za zmianami dotyczącymi migracji do UE – mówią eurodeputowani z Czech

Jeśli chodzi o politykę migracyjną, UE ostatecznie zmierza w kierunku, który proponujemy – mówią politycy krajów Grupy Wyszehradzkiej. Dwóch czeskich posłów do Parlamentu Europejskiego wskazuje, że wkład V4 w zachodzące zmiany może być ograniczony i należy wziąć pod uwagę także …

Zarówno dla polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jak i dla czeskiego Ministerstwa Obrony, zapewnienie bezpieczeństwa narodowego wymaga równoczesnego działania w trzech uzupełniających się wymiarach: sojuszniczych – opartych na NATO i UE, regionalnych – Grupie Wyszehradzkiej, oraz narodowych – mających na celu znaczne wzmocnienie własnych możliwości obronnych.

Zdaniem generała Skrzypczaka Czesi są wygodnymi partnerami dla wszystkich. Współpracują z tymi, którzy mają akurat przewagę, traktując wszystkich i wszystko z dystansem. „Czesi najbardziej cenią interesy gospodarcze, a nie polityczne” – powiedział. „To bardzo sprytne”.

Stan armii

Z krajów UE Polska ma szóstą najsilniejszą armię (po Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech i Hiszpanii). Działania wojenne na wschodniej Ukrainie oraz rosnąca śmiałość Rosji zmusiły polski rząd do zwiększenia wydatków na zakup sprzętu wojskowego.

Budżet MON na 2018 r. wynosi 41 mld PLN (około 10 mld EUR). Ta kwota nie wystarcza na zaspokojenie palących potrzeb polskiej armii. Powód? Wzrost kursu dolara, nieprzewidziany wzrost kosztów programu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej „Wisła” oraz przekroczenie kwot przeznaczonych na utworzenie Sił Obrony Terytorialnej (1,5 mld zł rocznie). „W tej chwili Polska nie byłaby w stanie obronić się przed atakiem ze strony Rosji czy Białorusi” – mówi generał Skrzypczak.

Grupa Wyszehradzka woli atom i węgiel od OZE

W krajach wyszehradzkich decydenci upodobali sobie węgiel i energię jądrową – kosztem źródeł odnawialnych. UE jest obecnie jedynym aktywnym i silnym graczem, który ma szansę wpłynąć na te preferencje, pisze Ada Ámon z berlińskiego think tanku E3G – Third Generation Environmentalism.
 

Unijne …

„Przeciwnik wie, że armia nie modernizuje się, że nie ma postępu, że szkolenie armii zostało ograniczone lub że buduje się formację paramilitarną, która nie pasuje do struktur NATO. Wróg czyta nasze media, obserwuje armię polską, ma agentów wszędzie. Na Kremlu śpią spokojnie” – dodaje generał.

Republika Czeska ma skromniejsze ambicje niż Polska. Praga nie marzy o tym, by stać się wiodącą potęgą regionalną. Zdaniem czeskich ekspertów, czeska armia jest w dobrym stanie i cieszy się szacunkiem w Europie, ale jednocześnie potrzebuje reformy. Ich zdaniem należy przede wszystkim wzmacniać już istniejące zdolności czeskiej armii.

„Zobowiązanie do dwóch procent PKB na armię to jedno, a rzeczywistość drugie. Przynajmniej w dwóch nadchodzących dziesięcioleciach najprawdopodobniej armia czeska będzie funkcjonować przede wszystkim w misjach poza krajem „- mówi Ditrych.

„Trudno przewidzieć, w jakich scenariuszach przyjdzie uczestniczyć armii czeskiej. Dlatego aby zapewnić przewidywalność wobec partnerów i firm przemysłu zbrojeniowego, ważne jest opracowanie strategii wdrażania nowych narzędzi finansowych, takich jak Europejski Fundusz Obronny czy współpracy w ramach PESCO „- dodaje.

PESCO

Polska, składając oficjalny wniosek o włączenie do PESCO czyli „stałej współpracy strukturalnej” w ramach UE, wskazała, że ​​nie powinna one w żadnym stopniu konkurować z NATO i uwzględniać potrzeby wschodniej Europy. Rozwój przemysłu obronnego, wspólne zamówienia na broń i dzielenie się sprzętem wojskowym, do czego dąży PESCO, to szansa na zwiększenie zdolności obronnych Europy. „Bezpieczniejsza Europa to bezpieczniejsza Polska” – uważa premier Mateusz Morawiecki. „Polska bierze udział w dziewięciu projektach PESCO. Po tych dwóch, które były we wstępnym procesie zgłoszone, także zgłosiłem sześć kolejnych i siódmy – organizowany przez Francję, dotyczący przeciwdziałania zagrożeniom biochemicznym – podkreślił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Grupa Wyszehradzka chce większych wpłat do budżetu UE

Brexit utworzy ogromną dziurę w unijnym budżecie o wartości 10,2 mld EUR. To, że po-brexitowa propozycja Komisji uwzględnia większy budżet dla mniejszej, ambitniejszej Unii może być korzystne dla Wyszehradu.
 
Bruksela chce przykręcić kurek z pieniędzmi dla V4
Pomimo faktu, że kolejne negocjacje …

Czesi zwracają również uwagę, że działania PESCO mogą rozwinąć czeskie zdolności w niektórych obszarach, ale nie zastąpią złożonego i wszechstronnego procesu planowania NATO. Działania UE powinny być jedynie uzupełnieniem działań NATO.

Rząd czeski uważa jednak, że PESCO jest „narzędziem umożliwiającym uczestniczącym państwom intensywniejszą współpracę i wspólne rozwijanie zdolności wojskowych. Jednocześnie postrzegamy to jako szansę dla Europy, aby wziąć na siebie większą odpowiedzialność w polityce obronnej i wzmocnić europejską część NATO „- przyznaje Jan Pejšek.

Firma Glomex Military Supplies oferuje ciekawe propozycje dla rozwoju przemysłu zbrojeniowego, które wpisują się w misję PESCO. Jak mówi rzecznik Jiří Grund, PESCO jest interesującą dla tego celu platformą. Decyzja, jaką drogą pójść, leży na barkach polityków – przemysł będzie musiał się dostosować. „Najgorszą rzeczą jest niepewność, co nastąpi dalej. Zmiana decyzji politycznej zajmuje godzinę, przebudowa przemysłu i rozwój nowych powiązań biznesowych na różnych rynkach trwa lata” – wyjaśnia Grund.

EFO – Europejski Fundusz Obronny

W ubiegłym roku Komisja Europejska uruchomiła Europejski Fundusz Obronny (EFO), aby pomóc krajom UE w dokładniejszym wydatkowaniu pieniędzy podatników, poprzez ograniczenie dublowania wydatków i współpracy– także międzypaństwowej – w celu uzyskania korzystniejszego stosunku jakości do ceny w zamówieniach publicznych. Zarówno Polska, jak i Czechy pozytywnie oceniają tę inicjatywę – niewątpliwie oznacza to dodatkowy budżet i mądrzejsze wydatki. Ale widzą także pewne „ale” i przestrzeń do poprawy.

Niemcom zależy na silnej Grupie Wyszehradzkiej – WYWIAD

Grupa Wyszehradzka to jedna z najlepiej funkcjonujących grup wewnątrz Unii Europejskiej. Berlin to dostrzega, ale stoi jednocześnie na straży jedności UE. W wielu obszarach Niemcom i V4 dużo dziś jednak do siebie bliżej niż Niemcom i Francji – przekonuje w …

Aby skorzystać z EFO, Polska może wspólnie z partnerami UE uruchomić projekty badawcze, programy rozwojowe, czy plany zakupów militarnych. Zakupy broni od podmiotów krajowych i przedsiębiorstw spoza UE oraz programy offsetowe nie będą mogły liczyć na wsparcie UE.

Jednocześnie wciąż wiele szczegółów dotyczących EFO wymaga doprecyzowania. To daje Polsce możliwość wynegocjowania ułatwień dla polskich firm obronnych w korzystaniu z funduszy UE. W szczególności Polska może dołączyć do PESCO konkretne propozycje dotyczące projektów przemysłowych i obronnych oraz programów pozyskiwania zdolności, tym bardziej, że priorytetem dla EFO będzie wsparcie finansowe dla projektów objętych PESCO – podkreśla analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) Marcin Terlikowski.

Również Praga widzi pozytywny potencjał EFO. Ale jest jedno potencjalne… „ale”. „Kluczową częścią będzie dla nas ochrona czeskiego przemysłu. Fundusze muszą być sprawiedliwie rozdzielane nie tylko na najbardziej wpływowe korporacje z największych krajów UE. Poza tym, propozycja 13 miliardów euro na lata 2021-2027 jest bardzo ambitna i nasuwa się pytanie, czy przemysł jest w ogóle w stanie zaabsorbować taką sumę pieniędzy”- mówi Pejšek.

Według Glomex fundusz może pomóc osiągnąć wyższą konkurencyjność, większą autonomię strategiczną i dostarczyć informacji na temat lepszego zarządzania wydatkami wojskowymi. „Biorąc pod uwagę nieprzewidywalne zachowanie niektórych globalnych graczy, kluczowe znaczenie dla Europy ma poprawa jej niezależności w zakresie zdolności wojskowych, transportowych i wywiadowczych” – mówi Jiří Grund.

Wszystkie te wydatki, inwestycje i mechanizmy współpracy nie zastąpią jednak największej gwarancji bezpieczeństwa jaką jest jedność UE i Sojuszu Transatlantyckiego. Bez względu na to, ile miliardów euro byśmy nie wydali, my – Polska, Czechy, Europa, Zachód – nie będziemy w stanie skutecznie stawić czoła wyzwaniom wynikającym z trwających zmian w ładzie globalnym w pojedynkę. I tylko razem możemy naprawdę być architektami tworzącego się globalnego ładu, a nie tylko widzami czy zwykłymi komentatorami wydarzeń międzynarodowych –nawiązując do życzenia Jean-Claude’a Junckera wyrażonego we wrześniowym Orędziu o Stanie Unii 2018.

Sofia: Szczyt Chiny i Europa Środkowo-Wschodnia

Umowy dotyczące m.in. transportu i infrastruktury oraz żywa dyskusja nad kierunkami dalszej współpracy – takie są efekty szczytu krajów środkowoeuropejskich oraz Chin, który odbył się 7 lipca w stolicy Bułgarii.
 
Spotkania w formacie „16+1” rozpoczęły się z inicjatywy chińskich władz, które chcą coraz …