Jak nie zmarnować problemów Europy z praworządnością?

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

Premier Węgier Viktor Orban i Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan

Premier Węgier Viktor Orban i Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan [Gergely Botár/kormany.hu]

Wydaje się, że polityczny klimat wokół ochrony praworządności oraz innych fundamentalnych wartości Unii Europejskiej przechodzi powolną, lecz pozytywną zmianę. W ostatnim czasie europarlamentarne frakcje polityczne zaczęły bowiem wywierać większą presję na partie narodowe, które nie przestrzegają europejskich wartości.

 

Frakcja europejskich socjalistów (S&D) zadeklarowała w kwietniu, że zamrozi relacje z rządzącą w Rumunii Partią Socjaldemokratyczną (PSD) ze względu na łamanie przez nią standardów praworządności. W tym samym miesiącu liberalna grupa ALDE (obecnie „Odnówmy Europę”) wykluczyła ze swoich szeregów rumuńskich członków za wsparcie dla inicjatywy firmowanej przez PSD. Inicjatywa miała rozluźnić przepisy antykorupcyjne i dzięki wcieleniu jej w życie oskarżeń mogłoby uniknąć wielu wysoko postawionych polityków.

Również Europejska Partia Ludowa (EPL) – choć nie tak chętnie – zawiesiła członkostwo Fideszu Viktora Orbana. W wyniku wewnętrznych nieporozumień i zamieszania wokół kandydatur Manfreda Webera i Michela Barnier na szefa Komisji Europejskiej (Komisja – KE), podejście do Fideszu nie było tak zdecydowane, jak to, które miało miejsce w przypadku partii progresywnych. Niemniej wyczekiwany od dawna koncert europejskich grup politycznych opierających się na wspólnocie wartości, tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego (PE) nagle stał się rzeczywistością.

Rumuni przeciwko ingerencji polityków w wymiar sprawiedliwości

Weekend przyniósł dwie porażki rządzącej w Rumunii Partii Socjaldemokratycznej. Drugie miejsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz fiasko referendum w sprawie zmian w kodeksie prawnym umożliwiającym rządzącym ingerencję w działanie wymiaru sprawiedliwości.
 

Wybory europejskie wygrała główna siła opozycyjna. Partia Narodowo-Liberalna (PNL) …

To nowe podejście europejskich grup politycznych zaczęło przynosić pierwsze owoce. Potwierdziło to tezę, że wcześniejsze odstępstwa od rządów prawa i od demokratycznych zasad na Węgrzech, w Polsce i w Rumunii stało się możliwe z powodu braku woli politycznej do przeciwdziałania nieliberalnym tendencjom.

Niedawna porażka w eurowyborach rządzącej w Rumunii PSD spowodowała ogłoszenie przez premier Vioricę Dăncilę wycofania się z realizacji krytykowanych przez KE reform sądowych, które zmobilizowały tysiące ludzi do protestów na ulicach Bukaresztu. Z kolei rząd Węgier zawiesił wdrażanie reformy sądów administracyjnych, zagrażającej niezależności wymiaru sprawiedliwości w istotnych – z punktu widzenia państwa – obszarach, jak kontrola procesu wyborczego czy przeprowadzania przetargów publicznych.

Tym posunięciem Orban zamierzał uciszyć głosy krytyków w obliczu decydujących dla przyszłości Fideszu miesięcy w EPL. Ostateczna decyzja zapadanie podczas listopadowego kongresu europejskich chadeków. Wydaje się, że to polityczne warunki zewnętrzne, jak niezmaterializowany sukces sił eurosceptycznych w wyborach do PE wpłynął na zmianę strategii węgierskiego premiera. Takie ustępstwa zdarzały się niezwykle rzadko w historii węgierskiej autokracji, co podkreśla rosnącą siłę nacisku polityki europejskiej na nieliberalne elity narodowe.

Grupa Wyszehradzka: Od wzorcowych demokracji do autorytaryzmu?

W tym roku państwa Grupy Wyszehradzkiej świętują 30-lecie upadku komunizmu. Polska i Węgry nie mają jednak wielu powodów do zadowolenia, ciążą nad nimi bowiem unijne procedury dotyczące nieprzestrzegania zasad praworządności. W dodatku ostatnie dane dotyczące stanu demokracji na świecie …

Jak płynąć pod prąd europejskim trendom, czyli konsultacje Komisji Europejskiej w sprawie praworządności

Od dawna planowane konsultacje KE – jeszcze przed dwoma miesiącami postrzegane, jako spóźnione – dają realną szansę wykorzystania politycznego impetu w dziedzinie ochrony prawa, której nie powinno się porzucać w nowej kadencji PE i KE. Aby osiągnąć ten cel, Komisja powinna odstąpić od dotychczasowego stylu działania skupiającego się wyłącznie na promocji praworządności, kosztem skutecznej prewencji.

Po pierwsze, należy przyznać, że większość nieprzestrzegających podstawowych wartości UE rządów krajowych – np. Węgier, Polski i Rumunii – podejmuje świadome działania, naruszając rządy prawa poprzez łamanie liberalnego porządku konstytucyjnego.

Rzecznik TSUE: Ustawa o SN sprzed ostatniej nowelizacji sprzeczna z prawem UE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinien orzec, że nowe zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku są sprzeczne z unijnym prawem – uznał rzecznik generalny TSUE w wydanej wczoraj opinii. Mimo zmiany kwestionowanych przepisów KE podtrzymała zarzuty.

Właściwą, choć długotrwałą strategią, jest wzmocnienie odporności społeczeństwa obywatelskiego i instytucji krajowych na zagrożenia, jakie dotykają rządów prawa. Komisja potrzebuje potężniejszych narzędzi wobec nieliberalnych tendencji, by być w stanie wywrzeć wpływ na krajowe elity.

Podejście Komisji do państw członkowskich powinno cechować się zasadą ograniczonego zaufania. Komisja nigdy nie powinna zakładać, że rządy krajowe, co do których istnieje podejrzenie naruszenia praworządności, będą działać w tym samym duchu co unijni urzędnicy.

Wręcz przeciwnie, dlatego unijne instytucje chroniące rządy prawa powinny odpowiednio budować swoje strategie. Doświadczenia zebrane w związku z przypadkami Polski i Węgier powinny posłużyć „strażnikowi Traktatów” do wyciągnięcia stosownych wniosków, by w przyszłości właściwie reagować przeciwko wykroczeniom poszczególnych stolic.

Co krajowe judykatury mogą zrobić lepiej

Sądy krajowe, szczególnie te niższego szczebla, nadal są stosunkowo słabo “zeuropeizowane”. Aby promować Wspólnotowe wartości, UE powinna priorytetowo potraktować przeprowadzenie programów szkoleniowych dla sędziów, skupiając się nie tylko na istniejących normach europejskich – nadal dość niejasnych – ale przede wszystkim na mechanizmach, które można skutecznie wykorzystać w obronie rządów prawa.

Zważywszy na role sądów krajowych, pytania prejudycjalne mogą stać się potężnym narzędziem gwarantującym praworządność i przestrzeganie konstytucji tam, gdzie krajowe instytucje kontroli, jak sądy konstytucyjne, są neutralizowane przez autokratyczne zapędy rządzących.

Rzecznik generalny TSUE: Przeniesienie członków SN w stan spoczynku niezgodne z prawem UE

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ocenił, że obniżenie wieku emerytalnego członków Sądu Najwyższego i przeniesienie ich w związku z tym w stan spoczynku było niezgodne z unijnymi przepisami. Opinia rzecznika poprzedza wyrok TSUE i rzadko odbiega od niego …

Oczywiście, wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym mogą wymagać zastosowania – zależnie od przypadku – prawa europejskiego lub krajowego, co może doprowadzić do kolizji między danymi instancjami sądów. Paradoksalnie, stanowi to szansę dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) do rozwinięcia orzecznictwa na podstawie art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE).

Statystyki wniosków o wydanie orzeczeń w trybie prejudycjalnym wskazują na znaczne różnice między poszczególnymi członkami UE. Narzędzie to wydaje się szczególnie rzadko stosowane w państwach Europy Środkowej i Wschodniej. Jednak jego aplikacja może stanowić duży bodziec dla rozwoju europejskiego orzecznictwa w dziedzinie praworządności i przyczynić się do bardziej systematycznego funkcjonowania europejskiego systemu prawnego. Promocja pytań prejudycjalnych powinna zatem zostać uwzględniona w inicjatywach KE, takich jak program „Prawa i wartości” czy unijny program sprawiedliwości.

Jak ulepszyć kontrolę?

W ostatnich latach wielokrotnie padały oskarżenia państw członkowskich o brak bezstronności Komisji w odniesieniu do kwestii praworządności. Niestety, brak konsekwentnego podejścia podważył wiarygodność podejmowanych środków. Aby zatrzeć złe wrażenie, Komisja powinna dążyć do większej czytelności podejmowanych kroków. Wysoki margines uznaniowości sprzyjają podważaniu bezstronności i powinien zostać systematycznie eliminowany.

Lepszej prewencji w kwestii rządów prawa przysłużyłby się mechanizm monitorowania wszystkich państw członkowskich. Pożądane byłoby wykorzystanie wiedzy Rady Europy czy Komisji Weneckiej, jednak procesu tego nie powinno się zlecać instytucjom spoza porządku prawnego UE.

Macron: Unia Europejska potrzebuje reform

We wtorek w czterdziestu regionalnych dziennikach francuskich ukazał się wywiad z Emmanuelem Macronem. Prezydent Francji zachęca obywateli do głosowania w nadchodzących wyborach europejskich i sugeruje, by pokazać czerwoną kartkę Marine Le Pen i kierowanej przez nią nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe.
 

 
Unia …

Na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się wiele rozmaitych propozycji rozwiązań. Sam (na podstawie art. 352 Traktatu o funkcjonowaniu UE – TFUE) zaleciłem upoważnienie Agencji Praw Podstawowych UE (FRA) do zapewnienia systematycznego monitorowania państw członkowskich w ujęciu rocznym. Jednak przy braku osiągnięcia porozumienia pomiędzy KE, PE i Radą Europejską w sprawie przedłużonego mandatu FRA, Komisja nadal będzie mogła działać samodzielnie w zakresie tzw. Europejskiego semestru, sporządzając unijną tablicę wyników wymiaru sprawiedliwości.

Biorąc pod uwagę słabe osiągnięcia Rady i powszechnie znaną wrażliwość państw członkowskich w zakresie ingerowania w ich suwerenność, wzajemna kontrola państw UE może odgrywać jedynie dodatkową rolę kompleksowego mechanizmu monitorowania.

Jak lepiej egzekwować przestrzeganie prawa?

W kwestii egzekwowania prawa, można wyróżnić szereg elementów składowych, które przyczyniłyby się do stworzenia odpowiedniego otoczenia politycznego i prawnego, ułatwiając zapewnienie standardów praworządności w państwach członkowskich UE.

Po pierwsze, Komisja powinna częściej wykorzystywać argumenty prawne, które umożliwiłyby TSUE stopniowe rozwijanie interpretacji unijnych traktatów i tym samym, stopniowy rozwój orzecznictwa w dziedzinie praworządności.

W przypadku demontażu systemu prawnego, jak osłabienie roli instytucji powołanych do jego ochrony, Komisja powinna automatycznie wystąpić z wnioskiem o zawieszenie implementacji kontestowanych przepisów do czasu rozwiązania sporu na linii Bruksela-państwo członkowskie. Przy braku powodzenia, KE mogłaby przekazać sprawę do TSUE i zwrócić się o wydanie orzeczenia tymczasowego nakazującego zawieszenie spornych przepisów.

Ponadto, mając na uwadze niezadowalający postęp w odniesieniu do art. 7 w Radzie wobec Polski i Węgier, pożądane byłoby zainicjowanie międzyinstytucjonalnego porozumienia, ściśle określającego procedury.

Europejska prokuratura: początek Unii dwóch prędkości?

Powstanie nowa unijna instytucja: Europejska Prokuratura. Jednak nie wszystkie państwa zostaną nią objęte – będzie ona działała tylko w państwach zaintereowanych dalszą integracją w tej dziedzinie.

 

16 państw członkowskich Unii Europejskiej złożyło wczoraj (3 kwietnia) oficjalnie notyfikację o zamiarze utworzenia urzędu …

Problemy z praworządnością oraz poważne zagrożenie korupcyjne na wysokich szczeblach władzy, w niektórych państwach powinny przyspieszyć osiągnięcie rozmowy w sprawie uzależnienia przyznawania środków finansowych w zależności od przestrzegania rządów prawa w nowych Wieloletnich ramach finansowych (WRF), oraz wzmocnienia zdolności antykorupcyjnych UE. Jako że mandat nowo powołanej Prokuratury Europejskiej (EPPO) nie obejmuje, niektórych państw jak np. Węgry, które odmówiły przyłączenia się do inicjatywy, należy dążyć do rozszerzenia kompetencji Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

Należy wykorzystać konsensus głównych frakcji w PE, aby EPL, S&D oraz “Odnówmy Europę” utrzymywały zaangażowanie w przestrzeganie przez narodowe reprezentacje rządów prawa oraz europejskich wartości. Komisja powinna dać impuls ponadnarodowym grupom politycznym do ustanowienia i utrzymania wewnętrznych kodeksów dobrego postępowania w zakresie demokracji, praworządności i praw podstawowych.

Sytuacja na kontynentalnej scenie politycznej daje obecnie szansę na zaproponowanie KE rozwiązań instytucjonalnych i legislacyjnych. Preferowanie ostrożnego podejścia oznacza de facto porażkę polityczną i zmarnowanie szansy na potrzebne reformy. Brak działania jeszcze bardziej nadwątli wiarygodność Komisji w zakresie starań o zapewnienie praworządności.

 

Dániel Hegedűs jest politologiem. Pracuje w German Marshall Fund.