Europa nie powinna się poddawać w walce o praworządność

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

Protest, źródło: Unsplash

Protest, źródło: Unsplash

Najpoważniejszą zapaścią, jakiej doświadcza obecnie Unia Europejska, jest kryzys demokracji w Europie Środkowo-Wschodniej. Ustępują jej kryzysy: migracyjny oraz strefy euro, a nawet brexit, który okazał się jedynie kosztownym wyzwaniem, a nie, jak się obawiano, głebokim kryzysem tożsamości UE.

 

 

Proces wycofywania się z rządów prawa i demokracji w niektórych państwach członkowskich UE, głównie w Europie Środkowo-Wschodniej, nie zanika. Wręcz przeciwnie, sytuacja się nawet pogarsza. Choć pojawiają się przeciwne tendencje, takie jak wybór na prezydenta Słowacji liberalnej i oddanej demokratycznym wartościom Zuzany Caputovej, to antydemokratyczne skłonności w dalszym ciągu rozprzestrzeniają się po Europie. Aspirujący autokraci dostrzegają osiągnięcia premiera Viktora Orbana na Węgrzech oraz lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego w Polsce i rozważają czy uda im się wprowadzić hybrydowe reżimy autorytarne w swoich państwach.

Słowacja: Zuzana Čaputová wygrywa wybory prezydenckie

Prezentująca liberalne poglądy i związana z pozaparlamentarną partią Postępowa Słowacja prawniczka Zuzana Čaputová wygrała II turę wyborów prezydenckich. Będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii Słowacji. I w całej Grupie Wyszehradzkiej.
 

Zuzana Čaputová zdobyła w II turze głosowania 58,3 proc. głosów. …

Praworządność a codzienne sprawy

Nie jest to tylko zwykły kryzys dla państw, które odzyskały demokratyczne rządy zaledwie trzy dekady temu. Jest to także moralna zapaść dla UE jako całości, ponieważ pojawienie się nawet jednego niedemokratycznego reżimu w ramach Wspólnoty (na Węgrzech) może przyczynić się do kwestionowania racji stanu systemu politycznego, na którym zbudowana jest zjednoczona Europa. Jest to również praktyczny kryzys dla UE, która bazuje na rządach prawa i niezależności krajowych organów sądowych, implementujących prawo europejskie do swoich systemów. W ramach demontażu demokracji Węgry, Polska oraz w mniejszym stopniu Rumunia i Bułgaria, atakują rządy prawa i niezawisłość sądów. W związku z tym, że UE nie może już polegać na poszczególnych krajowych sądach w kontekście stosowania prawa europejskiego, wspólnotowy porządek prawny przestaje funkcjonować. To z kolei wywołuje wiele skutków ubocznych dla obywateli i biznesmenów z innych państw członkowskich UE, którzy utrzymują kontakty z tymi państwami. 

Obrońcy reżimów chcieliby, żebyśmy wierzyli w ich przywiązanie do demokracji w innym, mniej liberalnym wydaniu. Myślą, że uznamy ich oddanie praworządności i wspieranie suwerenności państwowej w przypadku konfliktu z Brukselą. Wszystko to oczywiście nonsens. Rządzący za główny cel obierają atakowanie niezależnego wymiaru sprawiedliwości na poziomie krajowym i podważanie prymatu prawa UE na poziomie transnarodowym tak, aby demokrację opartą na wolnych i sprawiedliwych wyborach z gwarancją praw podstawowych zastąpić autokratyczną formą rządów z systemem jednopartyjnym – zrobił to np. Orban na Węgrzech. Co więcej, ingerowanie w rządy prawa ułatwia korupcję i prowadzi do bogacenia się, co stanowi jeden z priorytetów dla przywódców w tym regionie. 

Finlandia za powiązaniem funduszy UE z praworządnością 

Premier Finlandii Antti Rinne opowiedział się wczoraj w Helsinkach za powiązaniem dostępu do funduszy unijnych z praworządnością, a także za zobowiązaniem się Unii Europejskiej do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Pierwszego lipca Finlandia rozpocznie swoją trzecią prezydencję w UE. 

„Autorytarna równowaga”

Niestety doświadczenia Węgier z ostatniej dekady wskazują, że takie formy rządów mogą przetrwać w ramach UE. Tak długo jak państwo podtrzymuje łagodny i hybrydowy charakter reżimu autorytarnego i unika agresywnych działań na wzór Władimira Putina, może ono liczyć na polityczne wsparcie od innych krajów i finansowanie z budżetu UE. Niezadowoleni obywatele mogą bez przeszkód emigrować do innych państw członkowskich, zmniejszając tym samym krajową opozycję. W ten sposób powstaje  „autorytarna równowaga UE”. 

Co można zrobić, aby odwrócić tę tendencję? Jak ocalić lub odbudować demokrację w regionie? Na poziomie państwowym konieczna będzie mobilizacja i efektywna współpraca sił opozycyjnych. Na poziomie transnarodowym UE również może bronić demokracji. Żadne z działań nie wymaga zmiany traktatów – Bruksela posiada wiele narzędzi, dzięki którym może chronić praworządność. Jednak najważniejszy jest fakt, że UE ma prawo zawiesić przepływ unijnych funduszy do państw, które nie gwarantują niezawisłości sądownictwa. 

Ostatecznie te instrumenty zostaną wykorzystane tylko, jeśli pojawi się polityczna wola ich użycia. W walce o demokrację i praworządność w Europie Środkowo-Wschodniej wszystkie głosy są tak samo ważne, ale nie wszystkie mają taki sam wydźwięk.

Jak nie zmarnować problemów Europy z praworządnością?

Wydaje się, że polityczny klimat wokół ochrony praworządności oraz innych fundamentalnych wartości Unii Europejskiej przechodzi powolną, lecz pozytywną zmianę. W ostatnim czasie europarlamentarne frakcje polityczne zaczęły bowiem wywierać większą presję na partie narodowe, które nie przestrzegają europejskich wartości.
 

Frakcja europejskich socjalistów …

Rola europejskich międzynarodówek

Reżimy oskarżane o naruszanie podstawowych wartości demokratycznych starają się nieustannie odrzucać krytykę, twierdząc, że realizują swój oddzielny program lub stosują podwójne standardy. Krytyków przedstawia się jako liberalnych najemników George’a Sorosa, ingerujących w sprawy wewnętrzne państw członkowskich UE. Takie określenia są nieprawdziwe a krytyka, pochodząca od polityków rywalizujących z partiami rządzącymi na krajowych podwórkach, wydaje się być wiarygodna. 

Dla kontrastu, autokratom dużo ciężej odrzucić głosy liderów swoich politycznych frakcji, jeśli pochodzą z tego samego regionu. Wszyscy ci, którzy chcą bronić praworządności w Europie Środkowo-Wschodniej muszą odrzucić regionalne interesy i lojalność na rzecz wierności podstawowym wartościom demokratycznym. Partie europejskie powinny potępiać i wydalać frakcje i poszczególnych liderów, którzy atakują zasady, na których jest zbudowana wspólnota europejska. Dlatego też, najbardziej konstruktywna krytyka względem Orbana i Fideszu może płynąć z Europejskiej Partii Ludowej, względem Kaczyńskiego i PiSu od Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a względem Andreja Babisza i ANO z Odnówmy Europę. Regionalna solidarność musi być kwestionowana, gdy jest sprzeczna z fundamentalnymi wartościami europejskimi. Na przykład nowi liberalni rządzący w Słowacji mogą wezwać do zawieszenia uczestnictwa w Grupie Wyszehradzkiej do czasu rozstrzygnięcia procedur określonych w art. 7 przeciwko Węgrom i Polsce.

Podsumowując, bezwarunkowa solidarność może być formą zdrady. Prawdziwi przyjaciele powinni mówić nawet najgorszą prawdę. Sojusznicy reżimów Europy Środkowo-Wschodniej, którzy zbaczają na złą, autokratyczną drogę, powinni przejąć inicjatywę i otwarcie krytykować antydemokratyczne działania. 

Czy fundusze UE powinny być powiązane z praworządnością? – WYWIAD

W rozmowie z EURACTIV.pl Jens Geier, niemiecki poseł do Parlamentu Europejskiego i wiceprzewodniczący komisji ds. budżetowych PE, mówi o tym dlaczego tak małe są szanse na zwiększenie unijnego budżetu, jaki wpływ na Wspólnotę ma brexit i czy środki ze wspólnego …

 

 

Roger Daniel Kelemen jest profesorem nauk politycznych i prawa katedry Jeana Monneta w zakresie polityk Unii Europejskiej na Uniwersytecie Rutgersa w New Jersey.