Węgry: Przegłosowano ustawę łączącą zakaz „propagowania homoseksualizmu” z podwyższeniem kar za pedofilię

Węgry, Orban, LGBTQ, homopropaganda, Rosja, Unia Europejska, Amnesty international, Fidesz

Przyjęta w węgierskim parlamencie ustawa zestawia przepisy przeciwko pedofilii z ochroną młodzieży przed "homopropagandą”. / Foto via unsplash [Mercedes Mehling]

Węgierski parlament przegłosował wczoraj (15 czerwca) ustawę, w której znalazł się m.in. zakaz „propagowania homoseksualizmu” w szkołach. Nowe przepisy zaostrzają jednocześnie kary za niektóre przestępstwa związane z pornografią dziecięcą. Rząd Viktora Orbána twierdzi, że ustawa ma chronić dzieci, ale większość opozycji zbojkotowała głosowanie, zarzucając autorom ustawy utożsamianie pedofilii z homoseksualizmem.

 

 

Przyjęta we wtorek w węgierskim parlamencie ustawa zestawia przepisy przeciwko pedofilii z ochroną młodzieży przed „homopropagandą”. Ustawa, którą opozycja oraz organizację pozarządowe określają jako wzorowaną na rosyjskiej – w Rosji przyjęto w 2013 r. ustawę przeciwko „homopropagandzie” – została przegłosowana dzięki głosom rządzącego Fideszu, ale i posłów dawniej nacjonalistycznego i prawicowego (obecnie pozycjonującego się jako umiarkowanie prawicowo-konserwatywny) Jobbiku, który wyłamał się z bojkotu opozycji (pozostali deputowani postanowili opuścić salę obrad).

Dzień wcześniej przeciwko uchwaleniu ustawy pod hasłem „Akceptacja zamiast ustawy propagandowej” na Placu Kossutha w Budapeszcie protestowało kilka tysięcy osób.

To kolejne działanie rządu przeciwko społeczności LGBTIQ na Węgrzech. W maju ubiegłego roku zabroniono urzędowej zmiany płci. Oznacza to, że osoby transseksualne, nawet jeśli przejdą zabieg korekty płci, nie będą mogły zmienić zapisu w urzędach stanu cywilnego. A w konstytucji znalazł się zapis, że matka to kobieta, a ojciec to mężczyzna. W ten sposób pary jednopłciowe straciły możliwość adopcji dzieci.

Jak Polska wypada w raporcie "Długa droga do równości osób LGBTI" Agencji Praw Podstawowych UE?

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej przygotowała nowy raport dotyczący LGBTI w Unii Europejskiej, Macedonii i Serbii.

Co zakładają nowe przepisy?

W ustawie zapisano, że szkolne zajęcia podejmujące kwestie seksualności nie mogą „propagować zmiany płci” ani homoseksualizmu. Takie zajęcia poza pedagogami szkolnymi będą mogły prowadzić tylko osoby i organizacje występujące w oficjalnym, aktualizowanym rejestrze.

W ustawie zapisano, że państwo chroni prawo dziecka do zachowania tożsamości odpowiadającej płci w chwili urodzenia. A stacjom telewizyjnym, które wyemitują na swoich antenach treści, „promujące homoseksualizm” lub „zmianę płci” będą nakładane kary finansowe.

Nauczyciele zostaną zobligowani do mówienia o seksualności w oparciu o ducha konstytucji (vide zapis, że „małżeństwo to związek mężczyzny oraz kobiety”), jak i o „chrześcijańską kulturę kraju”.

Zdaniem Amnesty International, jak również innych organizacji pozarządowych, nowe prawo będzie nie tylko dyskryminować osoby homoseksualne oraz transpłciowe, ale w praktyce zakaże wszelkich debat na ten temat w kraju dla osób poniżej 18. roku życia.

Przeciwko ustawie protestuje największa węgierska stacja telewizyjna RTL Klub. Zdaniem jej przedstawicieli wiele filmów fabularnych, w których choćby pojawiają się tylko na chwilę wątki homoseksualne lub transpłciowe, będzie odtąd przeznaczonych wyłącznie dla osób po 18. roku życia i przesuniętych do pasma nocnego.

Wobec RTL węgierski organ kontrolujący rynek mediów wszczął już postępowanie, z powodu wyemitowania spotu będącego częścią kampanii na rzecz praw osób homoseksualnych. Zdaniem kontrolerów naruszono w nim prawo do… ochrony dzieci.

Zaostrzenie kar dla pedofilów

Początkowo, w przedstawionym pod koniec maja projekcie ustawy, chodziło o zaostrzenie kar za pedofilię. Powodem były przypadki nadużyć wśród ludzi związanych z rządzącym Fideszem, których nie udało się skutecznie zatuszować, m.in. ostatecznie skazanego w ubiegłym roku węgierskiego ambasadora w Peru, który posiadał blisko 20 tys. zdjęć z dziecięcą pornografią.

Uchwalona we wtorek ustawa jednocześnie rozszerza katalog kar za zachowania pedofilskie. Zgodnie z nią powstanie rejestr osób, które dopuściły się pedofilii. Chodzi o to, aby zapobiec podejmowaniu przez nie pracy wiążącej się z kontaktem z dziećmi.

Już wcześniej osoby uznane za pedofilów nie mogły pracować w szkołach czy w służbie zdrowia, teraz nie będą mogły także pracować na plaży, w wesołym miasteczku, w zoo czy w stowarzyszeniu sportowym. Osoby te nie będą mogły także sprawować kierowniczych stanowisk politycznych.

Jednak ustawa poruszająca jednocześnie kwestię pedofilii i zakazu „promocji homoseksualizmu i zmiany płci” ma zdaniem analityków na celu pomóc rządzącemu Fideszowi w znalezieniu wiodącego tematu, dzięki któremu partii uda się wygrać przyszłoroczne wybory.

Węgry: Będzie referendum w sprawie budowy chińskiego uniwersytetu w Budapeszcie?

Rząd Viktora Orbana ugiął się pod naciskiem opozycji?

Dziel i rządź?

Już podczas wtorkowego głosowania rządzącemu Fideszowi udało się rozbić jedność opozycji, która do wyborów w przyszłym roku postanowiła pójść zjednoczona i dotąd niemal zawsze głosowała zgodnie oraz koordynowała swoje działania.

Sześć węgierskich partii opozycyjnych ogłosiło w grudniu 2020 r. wspólny start w wyborach parlamentarnych w 2022 r. Opozycyjne ugrupowania zadeklarowały, że w wyborach wystawią wspólne listy w 106 okręgach i wystawią jednego kandydata na premiera. A chęć startu w prawyborach na kandydata na premiera, reprezentując koalicję sześciu opozycyjnych partii wyraził burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony

Jednak we wtorek doszło do złamania jedności opozycji. Bo chociaż większość jej posłów postanowiła zbojkotować głosowanie, to ręką w rękę z Fideszem zagłosowali posłowie Jobbiku. Przekonywali potem, że poprą każde prawo, które ma na celu ukaranie pedofilów oraz ochronę dzieci.