Węgry zatwierdzają nowe szczepionki poza systemem UE. W tym kolejny preparat z Chin

węgry, Cansino, Covishield, Orban, Polska, pandemia, Niedzielski

Szczepionka na koronawirusa, źródło: pexels/RF._.studio (CC0 1.0 Universal Public Domain)

Urząd leków zatwierdził w poniedziałek (22 marca) dwie kolejne szczepionki przeciw koronawirusowi: chińską CanSino i produkowaną w Indiach Covishield, opracowaną przez Uniwersytet Oksfordzki i firmę AstraZeneca, poinformowała naczelna lekarz kraju Cecilia Mueller.

 

 

Nowe szczepionki zostały zatwierdzone przez Krajowy Instytut Leków i Żywności (OGYEI), który wcześniej wydał już zgodę na dopuszczenie do użytku innej chińskiej szczepionki, opracowanej przez koncern Sinopharm, oraz rosyjskiej Sputnik V.

Według portalu Telex, szczepionka CanSino została oceniona przez węgierski Urząd Leków przed zatwierdzeniem szczepionek chińskiego koncernu Sinopharm i rosyjskiej Sputnik V, ale eksperci postanowili poczekać na oficjalne dopuszczenie do stosowania, aby uzyskać więcej informacji na temat preparatu.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

CanSino: Dane trzeciej fazy testów klinicznych niejawne

Szczepionka CanSino została już dopuszczona do użytku w Pakistanie i Meksyku. W Chinach była wcześniej stosowana w ramach programu szczepień kryzysowych w wojsku, ale jej trzecia faza próbna rozpoczęła się dopiero we wrześniu. Podobnie jak w przypadku innych chińskich szczepionek, była ona wielokrotnie krytykowana przez niezależnych ekspertów, ponieważ wyniki badań klinicznych trzeciej fazy nie są publicznie dostępne.

Koncern CanSino Biologics złożył pod koniec lutego br. wniosek o dopuszczenie do powszechnego użycia w Chinach szczepionki przeciw SARS-CoV-2. Wymaga ona podania tylko jednej dawki. Firma opracowała preparat wspólnie z wojskowym instytutem badawczym.

CanSino ogłosił na podstawie wstępnej analizy danych klinicznych, że 28 dni po podaniu jednej dawki szczepionka o nazwie Ad5-nCoV zapobiega zachorowaniu na COVID-19 ze skutecznością 65 proc. oraz ciężkiemu przebiegowi choroby ze skutecznością 90 proc.

Koncern przekonuje, że odsetek uodpornionych osób spadał wraz z upływem czasu. 14 dni po podaniu pojedynczej dawki skuteczność wynosiła 69 proc., licząc wszystkie zachorowania objawowe, i ponad 95 proc., licząc tylko te z ciężkim przebiegiem.

EMA: Szczepionka koncernu AstraZeneca jest bezpieczna

Aż 20 państw członkowskich zawiesiło podawanie chętnym preparatów.

Węgry szukają szczepionek „gdzie się da”

Cecilia Mueller wyraziła nadzieję, że wraz ze wzrostem liczby dopuszczonych preparatów wzrośnie też ilość szczepionek dostarczanych na Węgry.

Naczelna lekarz powiedziała, że do tej pory 1,59 mln osób na Węgrzech otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki, co stanowi 16 proc. ludności kraju.

Dodała jednak, że trwa trzecia fala epidemii i liczba nowych zakażeń dynamicznie rośnie. Przy tym 90 proc. infekcji przypada na bardzo zakaźny i powodujący poważny przebieg choroby wariant brytyjski. „Prowadzimy wyścig z czasem. Im więcej osób zostanie zaszczepionych, tym szybciej osłabnie epidemia”, podkreśliła.

Unijny komisarz z Francji: "Absolutnie nie potrzebujemy Sputnika V"

“Uprzedzenia prowadzą do porażek” – odpowiedział producent rosyjskiej szczepionki.

Polska jak na razie „niezainteresowana”

Polskie władze rozważają zakup chińskiej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 rozmowy z Pekinem zainaugurował prezydent Andrzej Duda. Jak dotąd nie zapadła jeszcze żadna decyzja w tej sprawie. Minister zdrowia zwraca uwagę, że nie ma badań, które dopuszczałyby do obrotu szczepionkę z Chin.

W ubiegłym tygodniu chińskie MSZ podało, że Chiny przekazały szczepionki w ramach pomocy co najmniej 53 państwom rozwijającym się oraz uzgodniły ich sprzedaż do 27 krajów. Według państwowej prasy preparat Sinovacu trafił już m.in. do Turcji, Meksyku, Tajlandii, Malezji i na Filipiny, a specyfik pekińskiej jednostki Sinopharmu – na Węgry, do Serbii, Peru, Indonezji i Zimbabwe.

Jak informował prezydencki minister Krzysztof Szczerski kwestia ewentualnego zakupu chińskiej szczepionki będzie przedmiotem dalszych ustaleń na poziomie międzyrządowym.

Pytany o tę kwestię w ubiegłym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że nie zna żadnych wyników badań, które dopuszczałyby do obrotu chińską szczepionkę przeciw koronawirusowi.

„Więc na tę chwilę nie rekomenduję jej stosowania”, zaznaczył Niedzielski, dodając, że nie zapadła żadna decyzja w sprawie ewentualnego zakupu przez Polskę chińskich szczepionek.