Węgry: Szef MSZ z orderem od Putina. Za „rozwój stosunków dwustronnych”

webry-rosja-szijjarto-orban-putin-ukraina-chiny-polska-v4-grupa-wyszehradzka

Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó / Zdjęcie: Facebook [@szijjarto.peter.official]

Prezydent Rosji Władimir Putin przyznał Order Przyjaźni węgierskiemu ministrowi spraw zagranicznych. W ten sposób Rosja uznała „wielki wkład Pétera Szijjártó w rozwój stosunków dwustronnych oraz współpracę przemysłową i inwestycyjną”.

 

 

Dekret w sprawie odznaczenia węgierskiego ministra spraw zagranicznych Orderem Przyjaźni wydał w czwartek (18 listopada) prezydent Rosji Władimir Putin.

W uzasadnieniu do przyznania odznaczenia napisano, że Peter Szijjártó „wniósł znaczący wkład w rozwój stosunków rosyjsko-węgierskich” i we współpracę gospodarczą.

Kim jest Péter Szijjártó?

Szijjártó jest do 2014 r. ministrem spraw zagranicznych oraz handlu zagranicznego. Wcześniej był zastępcą Jánosa Martonyia (2010-14), który szefował resortowi dyplomacji w pierwszym (1998-2002) i drugim rządzie Viktora Orbána.

Szijjártó należy do najbliższych współpracowników premiera Węgier. Karierę polityczną rozpoczął w młodzieżówce Fideszu, którą kierował przez cztery lata. Do parlamentu dostał się tuż po ukończeniu studiów. Magisterium obronił ze stosunków międzynarodowych i ekonomii na Uniwersytecie Korwina w Budapeszcie.

Partyjna kariera urodzonego w 1978 r. ministra przyspieszyła wraz z nominacją w 2010 r. na osobistego rzecznika premiera Węgier. Po dwóch latach przyszły szef MSZ został sekretarzem stanu w kancelarii premiera, odpowiedzialnym za sprawy międzynarodowe i handel.

Węgry: Kogo obawia się Viktor Orban i dlaczego prawybory są dobre dla opozycji? [WYWIAD]

Na Węgrzech trwają historyczne prawybory opozycji. Wyłonią przeciwnika Viktora Orbana.

Węgier zwrot ku Rosji

MSZ kierowane przez Szijjártó zaczęło prowadzić politykę otwarcia na Wschód. Jednym z celów dla Budapesztu stało się zacieśnianie kontaktów handlowych z Azerbejdżanem, Chinami, Kazachstanem czy Rosją.

Polityka ta przynosi umiarkowane rezultaty gospodarcze, ale na niwie dyplomatycznej od kilku lat daje się zaobserwować wyraźny zwrot Budapesztu w kierunki Rosji. Węgry wielokrotnie broniły Moskwy, przekonując m.in., że stosunki między Unią Europejską a Kremlem należy rozpatrywać „strategicznie”, czego „nie można sprowadzić do sankcji, ani do sprawy Nawalnego”.

Władze Węgier wielokrotnie opowiadały się za zniesieniem sankcji wobec Rosji, ale w ostateczności zawsze głosowały wraz z innymi państwami UE za ich przedłużeniem. I chociaż zacieśnienie przez Węgry politycznych relacji z Rosją nie przełożyło się znacząco na zwiększenie dwustronnych obrotów handlowych ani inwestycji, to w sektorze energetycznym oba kraje współpracują przy kilku strategicznych dla Budapesztu projektach.

Jednym z nich jest długoletnia umowa między Węgrami a Gazpromem na dostarczanie gazu. Negocjacje osobiście pilotował szef dyplomacji. W sierpniu br. polityk podpisał umowę z rosyjskim Gazpromem na dostarczanie gazu na Węgry na kolejne 15 lat.

Ponadto, za jego kadencji węgierski rząd podpisał z Rosją umowę na rozbudowę elektrowni atomowej w Paks, gwarantując Rosatomowi – rosyjskiemu państwowemu koncernowi energetyki jądrowej – monopol na dostarczanie paliwa do niej.

Po sierpniowym spotkaniu z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem, Szijjártó podkreślił, że bliskie relacje z Rosją w interesie Węgier.

Węgry wzywają ambasadora Ukrainy. Powodem rzekome blokowanie umowy z Rosją

Minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó stwierdził, że swoją postawą i „blokowaniem dostaw gazu na Węgry” Ukraina „narusza węgierską suwerenność“.

Krytyk UE oraz polityk nieprzyjazny Ukrainie

Szijjártó jest również ostrym krytykiem Unii Europejskiej, przekonując, że dezaprobata Brukseli dla reform rządu Orbána dotyczących praworządności, mediów czy społeczności LGBTQ nie jest niczym innym niż „atakami” na Budapeszt.

Szef dyplomacji często zabiera w mediach głos w obronie polskiego rządu przed „niesłusznymi atakami” UE. Podkreśla, że Węgry nie chcą „Stanów Zjednoczonych Europy”. Jest przeciwny zwiększaniu kompetencji unijnych instytucji.

W kontekście sporu o praworządność oraz zastrzeżeń rządów w Warszawie i Budapeszcie wobec tzw. mechanizmu praworządności – powiązania wypłat unijnych środków z budżetu UE ze stanem rządów prawa – węgierski minister wielokrotnie mówił o „szantażu” KE wobec Polski i Węgier.

Szijjártó dał się także poznać jako polityk nie stroniący od krytykowania władz Ukrainy. Węgry od dawna blokują rozmowy Kijowa w sprawie akcesji do NATO, twierdząc, że Kijów dyskryminuje ich mniejszość w kraju.

Przyczyną sporu jest ukraińskie Zakarpacie, gdzie żyje ok. 100-150 tys. Węgrów. W 2017 r. Ukraina przyjęła ustawę oświatową, ograniczającą nauczanie w językach mniejszości. Od tego czasu Węgry blokują ukraińskie wysiłki na rzecz integracji z NATO i UE.

Rząd w Budapeszcie uważa ustawę za niedopuszczalną. Uznaje ona bowiem ukraiński za jedyny język urzędowy, i redukuje prawa innych mniejszości (jej uchwalenie było przez Kijów tłumaczone próbą uniezależnienia się od Rosji).

Na linii Budapeszt-Kijów iskrzy, a pod koniec września węgierski MSZ wezwał ambasadora Ukrainy w związku z zarzutami, jakoby Kijów blokował umowę Budapesztu z Moskwą na dostawy gazu. Péter Szijjártó oskarżył ukraiński rząd o próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy Węgier.

Chodzi o sprzeciw ukraińskiego rządu wobec podpisanego pod koniec września przez Węgry piętnastoletni kontrakt na zakup gazu z Rosji.

Człowiek, który może pokonać Orbána: "Fidesz zdradził Węgry. Jego ludzie pójdą siedzieć" [WYWIAD]

Nie wywieszę tęczowej flagi, ale mój konserwatyzm to przede wszystkim rozdział państwa od Kościoła – tłumaczy Péter Márki-Zay, niespodziewany zwycięzca prawyborów węgierskiej opozycji.