Co dalej z Turowem? „Solidarność” będzie dziś protestować w Luksemburgu

Polska, Czechy, Turów, Unia europejska, TSUE

Według Czechów w wyniku wydobycia węgla w kopalni Turów pogarszają się warunki hydrologiczne po czeskiej stronie granicy. / Zdjęcie via unsplash

Związkowcy z „Solidarności” zapowiedzieli na dziś (22 października) protest w Luksemburgu przeciwko karom nałożonym przez TSUE na Polskę za ignorowanie nakazu natychmiastowego wstrzymania wydobycia w kopalni Turów. Tymczasem czeski premier nie chce rozmawiać o Turowie z szefem polskiego rządu.

 

 

Premier Czech Andrej Babiš oświadczył wczoraj, że nie zamierza negocjować ws. sporu wokół tej kopalni ze swoim polskim odpowiednikiem. Taka deklaracja padła mimo tego, że dzień wcześniej czeski resort środowiska złożył stronie polskiej propozycję powrotu do rozmów na temat rozwiązania przedłużającego się konfliktu.

“Nie mam zamiaru negocjować”, uciął temat Babiš przed odlotem do Brukseli na szczyt Rady Europejskiej.  Zastrzegł przy tym, że jeśli Mateusz Morawiecki do niego podejdzie podczas szczytu, to da mu do zrozumienia, że jedynym punktem spornym jest czas obowiązywania ewentualnej umowy.

Szef czeskiego rządu powołał się przy tym na opinie ministra środowiska Richarda Brabca i wiceministra spraw zagranicznych Martina Smolka. W ich ocenie negocjacje ws. umowy międzyrządowej zakończyły się fiaskiem w nocy 1 października z powodu braku zgody dotyczącej czasu jej obowiązywania.

Polsko-czeski spór o Turów: Powrót do negocjacji?

Czeskie Ministerstwo Środowiska zaproponowało wczoraj stronie polskiej wznowienie negocjacji ws. kopalni Turów.

Kurtyka: Przyjmuję z zadowoleniem otwartość do rozmów

„Przyjmuję z zadowoleniem otwartość do rozmów po wyborach”, oświadczył wczoraj minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka w reakcji na środową propozycję czeskiego ministerstwa środowiska wznowienia negocjacji w sprawie kopalni Turów. Rzeczniczka tego resortu Petra Roubiczkova zapewniła także o poparciu dla tej propozycji przedstawicieli koalicji negocjujących utworzenie nowego rządu Czech.

W przesłanym w czwartek oświadczeniu resortu minister Kurtyka dodał, że przekazał otrzymaną propozycję kolegom z rządu, z wyznaczonego uchwałą rady ministrów zespołu negocjacyjnego, czyli wicepremierowi, szefowi resortu aktywów państwowych Jackowi Sasinowi, ministrowi ds. europejskich Konradowi Szymańskiemu oraz szefowi polskiej dyplomacji Zbigniewowi Rauowi. „Propozycja jest analizowana i decyzja w tej sprawie wkrótce zostanie podjęta”, zapowiedział Kurtyka.

Dalszy ciąg polsko-czeskiego sporu: Jänschwalde za Turów?

Minister klimatu Michał Kurtyka zlecił wykonanie analizy, która umożliwi ocenę wpływu należącej do Czechów kopalni odkrywkowej Jänschwalde w Niemczech na sytuację przygranicznych gmin w Polsce. Szef resortu uzasadnia swoją decyzję skargami polskich samorządowców.

Protest turowskiej „Solidarności” w Luksemburgu

Tymczasem związkowcy z „Solidarności” zapowiedzieli na dziś protest przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu w związku z karą, którą TSUE nałożył na Polskę za niewstrzymanie wydobycia w przygranicznej kopalni Turów. O planach organizacji demonstracji informował już pod koniec września przewodniczący „Solidarności”Piotr Duda.

„O godz. 9. w TSUE mają rozpocząć się posiedzenia. Ci – muszę to powiedzieć z przykrością – nieudacznicy nie potrafili zapoznać się z kilkusetstronicową argumentacją na temat kopalni Turów”, powiedział wczoraj PAP przewodniczący NSZZ „Solidarność” Kopalni Węgla Brunatnego Turów Wojciech Ilnicki. Dodał, że demonstracja związkowców ma się rozpocząć o godz. 10.

Ilnicki poinformował także, że związkowcy chcą w TSUE wręczyć petycję i postanowienie o zamknięciu Trybunału. „Jak nas chcą zamknąć, to my zamykamy TSUE”, oświadczył. Przekazał przy tym, że decyzję o zabezpieczeniu przez zamknięcie unijnego Trybunału Sprawiedliwości podjął krajowy zjazd delegatów NSZZ „Solidarność”.

„Podjął tę decyzję jednoosobowo, bo krajowy zjazd delegatów dał takie pełnomocnictwo przewodniczącemu Piotrowi Dudzie”, wyjaśnił szef NSZZ „Solidarność” kopalni Turów.

Impas w sprawie Turowa. Samorządowcy apelują o działanie

W obliczu negocjacyjnego impasu czescy i polscy samorządowcy zwracają się do jednych i drugich władz krajowych o podjęcie stosownych działań.

Ilnicki: decyzja TSUE bezprecedensową próbą zawłaszczenia kompetencji

Według Ilnickiego przygotowana przez związkowców petycja wskazuje, że decyzja TSUE wobec kopalni Turów jest „bezprecedensową próbą zawłaszczenia kompetencji nieprzewidzianych traktatami, na których opiera się UE”. “Tym samym jest ona bezprawna i Polska nie musi się jej podporządkowywać”, stwierdził.

Związkowiec dodał, że w petycji związkowcy „żądają szacunku dla suwerenności narodów zjednoczonej Europy”. „W tym dbałości o suwerenność gospodarczą, energetyczną, społeczną i prawo do pomysłów na to, jak urządzamy swój własny kraj”, wyliczał.

Po demonstracji przed TSUE związkowcy zamierzają protestować również przed czeską ambasadą w Luksemburgu, gdzie też chcą wręczyć petycję. „Nie podoba nam się to, co zrobił oligarcha Babiš, który dla swoich prywatnych korzyści pogarsza stosunki między naszymi krajami, między sąsiadami”, wyjaśniał Ilnicki.

KE: Jeśli Polska nie zapłaci kar za Turów, pieniądze zostaną potrącone z unijnych dotacji

W poniedziałek TSUE nakazał Polsce zapłatę kar w wysokości 500 tys. euro dziennie.

Spór o Turów

Czechy wniosły skargę na Polskę do TSUE wnioskując przy tym o tzw. zastosowanie środka tymczasowego – zakazu wydobycia w kopalni Turów. Mieszkańcy nadgranicznych gmin skarżyli się bowiem na obniżenie poziomu wód gruntowych oraz na hałas i pył związany z wydobyciem węgla brunatnego.

TSUE nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia, ale polski rząd zapowiedział, że tego nie zrobi. Trybunał Sprawiedliwości orzekł więc, że Polska ma płacić KE 500 tys. euro dziennie za ignorowanie zaleceń dotyczących środków tymczasowych i kontynuowanie wydobycia w kopalni.