Słowacja: Najważniejsi politycy podpisali proeuropejską deklarację

prezydent Słowacji Zuzanna Čaputová, premier Igor Matovič i marszałek parlamentu Boris Kollár [foto via @Čaputová Facebook]

Najważniejsi słowaccy politycy podpisali w weekend deklarację proeuropejską. Zobowiązują się w niej m.in do obrony rządów prawa i demokracji.

 

9 maja obchodzono w Unii Europejskiej Dzień Europy, nazywany także Dniem Schumana. W tym roku przypadła 70. rocznica słynnego przemówienia wygłoszonego przez ówczesnego ministra spraw zagranicznych Roberta Schumana, który zaproponował wtedy nowy rodzaj współpracy politycznej. Miała ona obejmować przede wszystkim wspólną francusko-niemiecką kontrolę nad strategicznymi zasobami przemysłowymi tamtych czasów – węglem i stalą. W ten sposób zostały położone podwaliny pod Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, powołaną do życia w Sali Zegarowej francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych w 1951 r.

70 lat Deklaracji Schumana: "Integracja jest Europie po prostu potrzebna" – prof. Artur Nowak-Far

Deklaracja Schumana przyczyniła się do ułożenia na nowo relacji w powojennej Europie.

Rocznicę tych historycznych wydarzeń postanowiła wykorzystać w weekend Słowacja. Przez troje najważniejszych polityków krajowych prezydent Zuzanę Čaputovą, premiera Igor Matovičia (OĽaNO) i marszałka parlamentu Borisa Kollára (Jesteśmy Rodziną) podpisana została deklaracja o współpracy w polityce zagranicznej.

Politycy obiecali współpracować na rzecz proeuropejskiego kursu w polityce zagranicznej, co było problemem w poprzednim rządzie koalicyjnym, zwłaszcza jeśli chodzi o politykę wobec Rosji.

Sygnatariusze zobowiązali się również do walki z dezinformacją i propagandą, obroną zasad wolności i demokracji, promowania polityki europejskiej jako polityki wewnętrznej, ochrony europejskich wolności i współpracy w państwami Grupy Wyszehradzkiej. Słowacja zamierza wywiązać się z przeznaczenia 2 proc. PKB na obronność do 2024 r. wymaganą przez NATO.

Koronawirus: Jak Słowacja radzi sobie z pandemią?

W ciągu całego tygodnia Słowacy odnotowali zaledwie kilka nowych zachorowań

Wyjątek w Grupie Wyszehradzkiej

Jeszcze w 2017 r. premier Czech Andrej Babiš, mówił, że jego partia jest proeuropejska, ale sprzeciwia się m.in. głębszej integracji z UE. Z racji bliskości gospodarczej z Niemcami oraz względną stabilność instytucjonalną, Praga nie była zazwyczaj skłonna do prezentowania antyeuropejskiego podejścia w takim stopniu, jak w ostatnich latach Polska czy Węgry. Deklaracja Babiša była jednak pewnym symptomem tego, jak wiele zmieniło się w Europie Środkowej ponad dekadę od czasu wejścia państw Grupy Wyszehradzkiej do Unii Europejskiej i wpasowywała się w krajobraz, gdzie Polska i Węgry regularnie toczą polityczne batalie z Brukselą – głównie o kondycję rządów prawa, wymiaru sprawiedliwości, wolności mediów i demokracji.

Dlatego w ostatnim czasie deklaracje proeuropejskie można było przeważnie usłyszeć z ust polityków samorządowych, stojących często w opozycji do swoich rządów. Tak było np. przy okazji podpisania Paktu Wolnych Miast przez prezydentów Warszawy, Bratysławy, Pragi i Budapesztu w grudniu 2019 r. Ogłosili oni również w tym roku, że wspólnie będą ubiegać się o fundusze europejskie, m.in. na walkę ze smogiem i zmianami klimatycznymi.

Tymczasem weekendową deklarację z zadowoleniem przyjął były premier Słowacji Robert Fico. „Nigdy nie chciałem wypowiadać się na temat wewnętrznej sytuacji politycznej w innych krajach, ale cieszę się, że Słowacja stała się proeuropejską wyspą w tym regionie”.

Laura Kövesi, nowa Europejska Prokurator Generalna: Nie stresują mnie naciski polityczne

Rozmowa EURACTIV z szefową Europejskiej Prokuratury Generalnej Laurą Codruțą Kövesi