Słowacja: Wzrost udziału OZE w miksie energetycznym. W jaki sposób osiągnięto unijny cel?

Słowacja, biomasa, OZE, Unia Europejska, odnawialne źródła energii, miks energetyczny, Polska, zielony ład

Słowacja osiągnęła ustanowiony przez UE próg 14 proc. udziału źródeł energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii, zaplanowany na 2020 r. / Foto via unsplash [Markus Winkler]

Słowacja osiągnęła cel Unii Europejskiej na rok 2020 w zakresie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w miksie energetycznym i jest blisko osiągnięcia celu na rok 2030, wynika z danych ujawnionych przez Instytut Hydrometeorologiczny. Jednak niektóre z OZE budzą wątpliwości w związku z kwestiami środowiskowymi i zdrowotnymi, pisze Irena Jenčová z EURACTIV.sk.

 

 

Udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym na Słowacji wzrósł o pięć punktów procentowych z 11,9 proc. do prawie 17 proc. Oznacza to, że Słowacja z łatwością zdołała osiągnąć próg 14 proc. ustanowiony przez Komisję Europejską i brakuje jej zaledwie 2 proc. do osiągnięcia celu zaplanowanego na 2030 r., wynoszącego 19,2 proc.

Udało się to bez żadnych nowych, znaczących instalacji OZE. Przyczyną jest korekta istniejących danych, dotyczących zużycia biomasy stałej (głównie drewna opałowego) w gospodarstwach domowych, które po raz pierwszy opublikowano w Raporcie Energetycznym Urzędu Statystycznego Słowacji w 2019 r.

Ponownie zweryfikowane i skorygowane statystyki, opracowane przez Instytut Hydrometeorologiczny (SHMÚ), zastąpią starsze dane, które wysyłano do Eurostatu w poprzednich latach. Wyeliminuje to trudno wytłumaczalną różnicę w ewidencji za 2019 r.

Sam fakt, że procentowy udział energii odnawialnej był wyższy przez lata może mieć potencjalnie ogromny wpływ na plany rządu dotyczące subsydiowania budowy instalacji odnawialnych źródeł energii. 

Odbudowa gospodarcza w krajach V4: Dlaczego to trudne zadanie?

Na jakim etapie znajdują się Krajowe Plany Odbudowy – finansowane ze środków UE – które mają odbudować gospodarki w krajach członkowskich Unii po pandemii?

Słowacja osiąga cel dzięki innej metodologii obliczeń danych

Janka Szemesová, analityczka SHMÚ w rozmowie z EURACTIV.sk powiedziała, że kluczową różnicę między tym jak SHMÚ i Urząd Statystyczny zbierają dane jest to, że podczas gdy Urząd Statystyczny wykorzystuje metodę „top-down” (odgórną) danych przekrojowych, SHMÚ korzysta z metody „down-top” (oddolnej).

SHMÚ skupia się w szczególności na indywidualnych gospodarstwach domowych, które nie są częścią żadnego centralnego systemu grzewczego i bierze pod uwagę różnorodność materiałów, które wykorzystywane są do ogrzewania. 

Urząd Statystyczny nie posiada zasobów ani możliwości do przeprowadzania tak głębokich badań, przyznaje Szemesová. SHMÚ od pewnego czasu sygnalizuje ograniczenia w zakresie danych statystycznych. Wysiłki podejmowane w celu usunięcia różnic między tymi dwoma zbiorami nie znalazły jednak zrozumienia wśród innych ośrodków.

Ostatecznie, Instytut zdecydował o podjęciu działań na własną rękę, jako że jest odpowiedzialny za przedkładanie wskaźników bilansu emisji organizacjom międzynarodowym i musiał często wyjaśniać dlaczego liczby się nie zgadzały. W 2019 r. eksperci SHMÚ odwiedzili około 3 tys. gospodarstw domowych, aby sprawdzić rzeczywiste zużycie energii.

Oszczędzanie zemści się w przyszłości? Jak Węgry radzą sobie z kryzysem gospodarczym?

Jak węgierscy eksperci oceniają politykę gospodarczą rządu Viktora Orbana w czasie pandemii COVID-19?

Jakie są zagrożenia środowiskowe?

Inne odkrycie dokonane przez Instytut Hydrometeorologiczny wskazuje, że około 87 proc. badanych gospodarstw domowych korzysta z drewna opałowego. Materiał ten, tak jak pelety – paliwo stałe w formie granulatu uzyskiwane z biomasy – i wióry drzewne, gdy spalane są nieprawidłowo, przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza.

„Drewno, które nie jest odpowiednio wysuszone i spalone, jak również domy, które ogrzewają się w zły sposób, obniżają jakość powietrza, co prowadzi do długoterminowej obecności smogu”, argumentuje Szemesová. Cząsteczki pyłu, które pojawiają się z powodu spalania mokrego drewna, mają też negatywny wpływ na powrót do zdrowia po przebyciu choroby COVID-19. 

Powodem, dla którego zwiększone spalanie drewna opałowego nie przekłada się na wielkość emisji jest fakt, że jest ono uznawane za neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla. Jednak brytyjski dziennik „The Guardian” ujawnił, że wspieranie biomasy przez Unię Europejską ma negatywne konsekwencje dla przyrody. 

W 2015 r. w Estonii doszło do masowej deforestacji, a drewno z lasów wykorzystywano do produkcji biomasy na potrzeby ogrzewania. Nawet jeśli lasy zostaną sztucznie zasadzone na nowo, będą bardziej podatne na suszę, pożary, burze i ulewne opady deszczu.

Dlatego europoseł Martin Hojsík (frakcja Renew Europe) jest zwolennikiem wdrażania do prawodawstwa Unii Europejskiej bardziej rygorystycznych warunków dotyczących odnawialnych źródeł energii oraz środowiskowych ograniczeń. „Przypuszczam, że będzie to dość intensywna dyskusja”, skomentował.

Czechy nie mają strategii komunikacyjnej, dlatego przegrywają wojnę informacyjną

Jaki jest wpływ dezinformacji na program szczepień przeciwko SARS-CoV-2 w Czechach?

Jakie mogą być najlepsze rozwiązania?

W celu dalszego wspierania wzrastającego udziału OZE w całkowitym zużyciu energii, konieczne jest prawidłowe spalanie biomasy, ale także zwrócenie uwagi na rozwój innych źródeł energii odnawialnej.

Szemesová podkreśla, że biomasa jest praktycznym rozwiązaniem tylko w perspektywie krótkoterminowej. Osobiście nie opowiadałaby się za gazem, który w UE jest nadal często postrzegany jako opłacalne rozwiązanie przejściowe w odchodzeniu od węgla na rzecz „zielonych” źródeł energii.

Za główny powód, dla którego energia fotowoltaiczna, geotermalna, wiatrowa i słoneczna nie są dobrze rozwinięte na Słowacji, Szemesová uważa brak strategii rządowej, dotyczącej odnawialnych źródeł energii. Problemem w rozwoju OZE jest odmawianie przez dystrybutorów przyłączenia nowych źródeł, podając jako powód ochronę stabilności sieci.

Ministerstwo Gospodarki twierdzi – chociaż bez związku z nagłą zmianą w statystykach – że może wykorzystać dostępne środki (taryfy, które są płacone w ramach rachunków za energię elektryczną) do spłacania długów powstałych w przeszłości w wyniku źle zaprojektowanych systemów dotacji dla odnawialnych źródeł energii. 

Zgodnie z początkowym planem ministerstwa, ogłoszonym w październiku 2020 r., nowe instalacje OZE powinny być wspierane w formie aukcji, a nie stałą opłatą gwarantowaną przez określoną liczbę lat, tak, jak to miało miejsce kiedyś. Plany te jeszcze nie zostały zrealizowane. Oficjalnie z powodu braku pieniędzy. 

Jak twierdzi Karol Galek, sekretarz stanu w ministerstwie gospodarki, resort zaoferuje dotacje na wsparcie inwestycyjne, ale czeka na uruchomienie środków z Funduszu Odbudowy UE. 

Z drugiej strony, Komisja Europejska chce osiągnąć bardziej ambitny cel dla odnawialnych źródeł energii na Słowacji na poziomie 24 proc. w ramach Planu w zakresie celów klimatycznych na 2030 r. (2030 Climate Target Plan).

Jeśli Słowacja przewyższy ten cel, będzie musiała zainwestować w alternatywne źródła energii, takie jak energia geotermalna, na sfinansowanie której rząd poszukuje środków z Unii Europejskiej.