Polska wobec kryzysu migracyjnego

Caritas Europa via flickr.com

Polityczna destabilizacja państw północnej Afryki i Bliskiego Wschodu doprowadza do ucieczki mieszkańców terenów objętych działaniami wojennymi. Problem nasilającej się migracji stanowi jedno z największych wyzwań poszczególnych krajów członkowskich UE, w tym Polski.

 

Raport Komisji Europejskiej z grudnia ubiegłego roku (2016 r.) wylicza migrantów przyjętych przez kraje członkowskie Unii Europejskiej. Wyłącznie Polska i Węgry nie przyjęły w ramach unijnej solidarności nawet jednego uchodźcy z krajów arabskich.

Stanowisko rządu RP wobec migrantów

W 2015 r. ówczesny rząd Ewy Kopacz zobowiązał się do przyjęcia i rozlokowania 7 tys. migrantów z terenów Włoch i Grecji. Stanowisko obecnego rządu Beaty Szydło przedstawia odmienne postulaty.

Kraj ma nie być gotowy na przyjęcie uchodźców do wyznaczonego  terminu. Nie udało się sprowadzić do Polski pierwszych stu migrantów mających przybyć w maju ubiegłego roku . Powodem tego miały być trudności związane z kwestią bezpieczeństwa państwa i brakiem informacji koniecznych do weryfikacji aplikantów.

„Poprzedni rząd zgodził się na przyjmowanie uchodźców na zasadzie dobrowolności. My, kontynuując tę deklarację, wyraziliśmy zgodę jak pozostałe 27 krajów UE, by rozwiązać ten najważniejszy obecnie unijny problem przez relokację. Ale powiem bardzo wyraźnie: nie widzę możliwości, by w tej chwili migranci do Polski przyjechali” – premier Beata Szydło w wywiadzie dla telewizji Superstacja z dnia 24 marca ubiegłego roku.

Pomysł utworzenia korytarzy humanitarnych również nie cieszy się poparciem strony rządowej. Brak możliwości zapewnienia przybyłym bezpieczeństwa to według bp Krzysztofa Zadarko główny powód odrzucenia planu.

Inaczej natomiast przedstawia się kwestia przyjmowania przez Polskę imigrantów z Ukrainy, licznie przebywających w granicach RP. W trakcie ubiegłorocznej debaty w Parlamencie Europejskim premier Szydło wskazywała przyjęcie przez kraj nawet miliona migrantów z Ukrainy.

W obliczu wojny na wschodnich obszarach państwa ukraińskiego zwiększyła się liczba uchodźców uciekających przed wojną, ale emigranci zarobkowi nadal stanowią przeważającą większość napływających migrantów. Ich pobyt tutaj ma charakter krótkotrwały. Potwierdzają to statystyki Urzędu ds. Cudzoziemców [TUTAJ], gdzie większość aplikantów występuje o legalizację pobytu czasowego koniecznego do podjęcia pracy.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Odmienne wobec decyzji rządowych stanowisko wyraża zajmująca się kwestiami praw człowieka Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Analizuje ona prawne zmiany w procesie uzyskiwania azylu.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka  krytykuje projekt MSW zakładający uproszczenie procesu przyznawania ochrony międzynarodowej dla uchodźców oraz umieszczania ich w ośrodkach strzeżonych na czas postępowania. Projekt zakłada dodatkowo stworzenie listy krajów bezpiecznego pochodzenia aplikantów

Zdaniem organizacji przez uchwalenie takiego prawa mogą pojawiać się nadużycia ze strony m.in. Straży Granicznej. Decyzja funkcjonariuszy SG w sprawie danego cudzoziemca będzie miała istotne znaczenie, gdyż w razie negatywnej opinii nt. celu jego przybycia zostanie on umieszczony w ośrodku strzeżonym a jego sprawa będzie rozpatrywana „na gorąco” tj. w sposób przyśpieszony.

„Przedstawiony projekt ma na celu zniechęcanie uchodźców do poszukiwania ochrony w Polsce. Natomiast biorąc pod uwagę znaczący wzrost liczby uchodźców na świecie spowodowany konfliktami zbrojnymi oraz prześladowaniami, Polska powinna w duchu międzynarodowej solidarności nie tylko ich przyjmować, ale i zapewniać im odpowiednią ochronę” – podsumowuje prezes zarządu HFPC Danuta Przywara.

Apel arcybiskupa Nycza

Kościół katolicki natomiast jest mniej krytyczny wobec rządu, ale także zabrał zdanie w kwestii migracyjnej. W liście na Wielki Post kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, przedstawił pomysł utworzenia korytarzy humanitarnych dla najbardziej potrzebujących uchodźców z Syrii.

„Mamy nadzieję, że następnym krokiem będzie program pomocy przez korytarze humanitarne. Polega on na przyjęciu w Polsce kilkuset uchodźców potrzebujących pilnie leczenia, pomocy nadzwyczajnej, koniecznej do ich przeżycia” – pisze metropolita.

Apeluje także o konieczność szacunku i pomocy dla przedstawicieli mniejszości ukraińskiej. „Nie zamykajmy też oczu na wiele tysięcy Ukraińców, którzy wśród nas żyją i pracują, uzupełniając sezonowe braki rąk do pracy i przyczyniając się do rozwoju polskiej gospodarki” – kontynuuje.