Polska i Węgry zamierzają utworzyć instytut oceniający praworządność w UE

Polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau i jego węgierski odpowiednik Péter Szijjártó podczas spotkania w Budapeszcie

Polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau i jego węgierski odpowiednik Péter Szijjártó podczas spotkania w Budapeszcie, 28 września 2020 r. [Twitter, @RauZbigniew]

Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó ogłosił plany stworzenia przez rządy Węgier i Polski organu zajmującego się ocenianiem praworządności w krajach Unii Europejskiej. „Nie chcemy, aby brano nas za głupców”, oświadczył szef węgierskiej dyplomacji.

 

Podczas poniedziałkowego (28 września) spotkania w Budapeszcie ze swoim polskim odpowiednikiem Zbigniewem Rauem, węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó zapowiedział utworzenie wraz z Polską instytutu prawa porównawczego, służącego pozyskaniu „niezbędnego bezpieczeństwa prawnego, bazy i wiedzy wobec ideologicznej presji opinii liberalnej”.

Szijjártó: „Jesteśmy traktowani jak worek treningowy”

„Celem instytutu będzie to, by nie brano nas za głupców”, wyjaśnił Szijjártó, cytowany przez agencję Reutera. Minister stwierdził przy tym, że „ma dosyć traktowania nas jak worek treningowy przez niektórych zachodnich polityków”.

Jak wytłumaczył, działalność instytutu ma opierać się na analizie przestrzegania praworządności w poszczególnych krajach UE, tak, by zapobiec stosowaniu „podwójnych standardów” wobec do Węgier i Polski w porównaniu z innymi członkami Wspólnoty.

Wyraził przekonanie, że niesprawiedliwe, w jego opinii, traktowanie obu państw wynika z braku akceptacji dla polityki obu rządów, „która wysuwa na pierwszy plan interes narodowy i opiera się na podstawach chrześcijańskich”. Zdaniem Węgra taki sposób sprawowania rządów jest „nie do strawienia dla międzynarodowego mainstreamu liberalnego”.

Węgierski minister mówił o potrzebie podejmowania wspólnych polsko-węgierskich projektów na różnych polach. „Polska jest naszym najbliższym sojusznikiem w Europie. Jesteśmy nie tylko przyjaciółmi i sojusznikami, ale też towarzyszami broni”, podkreślił.

„Zdolność Węgier do realizowania ich interesów w polityce zagranicznej zawsze w dużej mierze zależy od siły Grupy Wyszehradzkiej i od siły sojuszu Polski i Węgier. Dlatego relacje polsko-węgierskie i intencja ciągłego wzmacniania siły V4 zawsze znajdują się w centrum węgierskiej polityki zagranicznej”, oświadczył Péter Szijjártó.

Szijjártó: Kraje Grupy Wyszehradzkiej częściowo wyłączone z zakazu wjazdu na Węgry

Szef węgierskiej dyplomacji poinformował, że obywatele krajów V4, którzy okażą testy na koronawirusa z negatywnym wynikiem, otrzymają zezwolenie na wjazd na terytorium Węgier.

Rau: „O ustroju naszych krajów decydują wyborcy”

Zbigniew Rau powiedział, że nowa inicjatywa będzie promować debatę i transparentność w UE. „Debata prawna nie może być zastąpiona przez debatę polityczną”, zaznaczył szef polskiego MSZ.

„Stoimy na straży przekonania, oczywistego w naszych społeczeństwach, że o naszym ustroju decydują po pierwsze wyborcy, a po drugie instytucje prawne, które mamy, a więc w polskim przypadku chociażby Trybunał Konstytucyjny”, dodał.

Polska i Węgry to dwa kraje, w których sprawie Komisja Europejska zdecydowała się na wszczęcie procedury z mocy Artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, dotyczącego naruszenia wartości UE.

Unijne instytucje pracują nad powiązaniem wypłaty środków z unijnego budżetu od przestrzegania praworządności przez państwa-beneficjentów. Jest to również jedno z założeń osiągniętego w lipcu w Radzie Europejskiej porozumienia co do wstępnego kształtu Funduszu Odbudowy UE i nowych Wieloletnich Ram Finansowych, a także jeden z celów, jaki stawia sobie niemiecka prezydencja w Radzie UE.

Polska: Rząd ostro krytykuje rezolucję Parlamentu Europejskiego ws. praworządności

Stan praworządności w Polsce stale się pogarsza – stwierdził PE w przyjętej wczoraj rezolucji. Rzecznik rządu Piotr Müller zapewnił, że dokument ten nie ma żadnego znaczenia prawnego.

„Jeśli UE nie nałoży sankcji na Białoruś, możliwe zastosowanie sankcji krajowych”

Polski minister odniósł się również do planów Unii Europejskiej zastosowania sankcji wobec białoruskich podmiotów odpowiedzialnych za fałszerstwa wyborcze podczas sierpniowego głosowania i stosowanie siły wobec pokojowo protestujących obywateli.

Dotychczas wprowadzeniu takich restrykcji sprzeciwia się Cypr. Nikozja blokuje unijne kroki w tej sprawie, domagając się podobnych działań w stosunku do Turcji, która według Cypru i Grecji prowadzi prace sejsmiczne i utrzymuje swoje jednostki na terenie wód terytorialnych należących do tych krajów.

Rau podkreślił, że nawet gdyby jednak nie doszło do zatwierdzenia sankcji na szczeblu UE, to należący do UE sąsiedzi Białorusi – w tym Polska – nie wykluczają sankcji dwustronnych. Podobnie postąpiły już państwa bałtyckie.

Szef polskiej dyplomacji wyraził jednak nadzieję, że uda się osiągnąć jednomyślność państw członkowskich w kwestii ukarania białoruskich władz.