Polska największym eksporterem żywności do Czech

Warzywniak / Zdjęcie unsplash.com via @hederneves

Z danych z 2018 r. zaprezentowanych przez czeski urząd statystyczny (ČSÚ) wynika, że Polska jest obecnie największym eksporterem żywności do Czech, podaje „Puls Biznesu”. W pokonanym polu zostały Niemcy. Jednak w 2019 r. może być trudniej ze względu na zimową aferę z nielegalnym ubojem polskiego mięsa.

 

Polska wyprzedziła Niemcy i została największym dostawcą – pod względem ilości – żywności na czeski rynek. Z danych ČSÚ wynika, że w 2018 r. Czesi kupili 1,5 miliona ton polskiej żywności. Oznacza to wzrost o 80 tys. ton w porównaniu z 2017 r. Pod względem wartości Polska uplasowała się na drugim miejscu, za Niemcami, ale przed Holandią, Hiszpanią i innym państwem z Grupy Wyszehradzkiej: Słowacją.

Ministrowie rolnictwa państw Grupy Wyszehradzkiej zacieśniają współpracę

Zacieśnienie współpracy makroekonomicznej w dziedzinie biogospodarki, rolnictwa, gospodarki leśnej i rybołówstwa oraz rozmowy o problemie podwójnej jakości żywności w UE były głównymi tematami spotkania ministrów rolnictwa państw Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji. Efektem jest m. in. podpisanie deklaracji BioEast.
 

W rozmowach zorganizowanych …

Obniżone zaufanie

O podobny rezultat może być ciężko w obecnym roku ze względu na niesprzyjający klimat w handlu żywnością, jaki panuje pomiędzy Warszawą a Pragą. Wprawdzie kilka dni temu ministrowie rolnictwa obu państw, Jan Krzysztof Ardanowski i Miroslav Toman zapewniali o konieczności bliższej współpracy w związku z problemami wywołanymi m. in. przez aferę z nielegalnym ubojem polskiego mięsa. Jednak Czesi od dłuższego czasu grożą polskim eksporterom zakazami przez wzgląd na rzekomo słabsza jakość żywności znad Wisły.

Przed wybuchem mięsnej afery, czeskie media wielokrotnie informowały o zastrzeżeniach czeskiej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (SZPI). Problemem były np. przekroczone dopuszczalne normy ilości orzeszków w herbatnikach, wbrew informacjom podanym na etykiecie lub mniejsza zawartość mięsa w szynce u jednego z producentów. Na czarnej liście znalazły się także jabłka, w których SZPI dopatrzyła się 20-krotnie zwiększonej zawartości pestycydów.

Grupa Wyszehradzka planuje kolej szybkich prędkości

Ministrowie transportu państw Wyszehradzkiej Czwórki podpisali we wtorek w Bratysławie deklarację dotyczącą rozwoju sieci kolei dużych prędkości w Europie Środkowej. Według planów pociągi mają mknąć nawet do 300 km/h. Potrzeba jednak inwestycji.
 

Grupa Wyszehradzka ponadto będzie kontynuowała współpracę, by pozyskać fundusze …

Protekcyjni Czesi

Uchybieniom tym wielokrotnie towarzyszyły ostrzeżenia czeskiego rządu odnośnie możliwości wprowadzenia zakazu eksportu polskiej żywności. Kulminacja napięć nastąpiła jednak zimą tego roku, gdy na światło dzienne wyszły informacje dotyczące funkcjonowania w Polsce obrotu chorym i martwym bydłem. Dla Czechów, przez wiele lat jednego z największych odbiorców polskiej żywności, afera stanowiła doskonały pretekst do wzmożenia kontroli i ograniczenia zakupów nad Wisłą. Analitycy tłumaczą czeską niechęć wzrostem tendencji protekcjonistycznych.

Czesi niemal natychmiastowo skorzystali z okazji i wprowadzili ostrzejsze kontrole polskiej żywności. Wprawdzie kryzys już został zażegnany, ale skutki nieporozumień i partykularnych interesów naszego południowego sąsiada znajdują odzwierciedlenie w statystykach. Już marcowe dane Eurostatu za 2018 r. wskazały, że polski eksport żywności do Czech zmniejszył się, co spowodowało wypadnięcie sąsiedniego kraju z pierwszej piątki największych importerów polskiej żywności.

E-mobilność: Jak Grupa Wyszehradzka radzi sobie na tle Europy?

W dziedzinie e-mobilności państwom Europy Środkowej nieco jeszcze brakuje do średniej unijnej. Nie chcą jednak dłużej pozostawać w tyle – stawiają na produkcję baterii do samochodów elektrycznych i marzą o wielkich inwestycjach rodzimego przemysłu.
 

Kiedy rozniosła się wieść, że w 2019 …

Negatywny trend jest także zauważalny w tegorocznych statystykach, szczególnie w branży mięsnej. Od lutego, tj. początku afery z ubojem chorych krów w Ostrowi Mazowieckiej, spadł eksport polskiej wołowiny (o 1,5 tys. ton). Mniejsza jest także sprzedaż w sektorze drobiarskim. Zdaniem ekspertów winna jest afera, która pogorszyła wizerunek polskiej żywności.