Dziś wizyta kanclerza Scholza w Polsce. W agendzie rozmów Nord Stream 2 oraz praworządność

niemcy-polska-scholz-morawiecki-unia-europejska-praworządność-rosja-gazprom-nord-stream-2-ukraina-usa-berlin-merkel

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz 10 grudnia w Brukseli w trakcie spotkania z szefowa Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. / Foto via : Christophe Licoppe [European Union, 2021]

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz spotka się dziś (12 grudnia) w Warszawie z premierem Mateuszem Morawieckim. Szefowie rządów mają rozmawiać o sprawach unijnych, kwestiach migracyjnych, Nord Stream 2 oraz Rosji. Nie zabraknie tematu praworządności.

 

 

W niedzielę (12 grudnia( premier Mateusz Morawiecki w Warszawie spotka się z nowym kanclerzem Republiki Federalnej Niemiec Olafem Scholzem.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 17:30 od powitania kanclerza RFN przez premiera Morawieckiego w budynku KPRM w Warszawie. O godz. 17.50 zaplanowano spotkanie obu polityków. O godz. 18.05 odbędzie się spotkanie delegacji Polski i Niemiec, a o godz. 19.00 zaplanowano konferencję prasową.

Dzisiejsza wizyta w Warszawie będzie jedną z pierwszych wizyt zagranicznych szefa niemieckiego rządu.

W piątek polityk SPD odwiedził Paryż oraz Brukselę, gdzie rozmawiał z prezydentem Emmanuelem Macronem, szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem oraz sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Francja: Macron i Scholz rozmawiali w Paryżu o przyszłości Europy

Nowy niemiecki kanclerz zamierza współpracować z Francją w najważniejszych dla przyszłości UE wyzwań.

Kanclerz Scholz w Polsce. O czym będzie rozmawiał z premierem Morawieckim?

Dziś w Warszawie wśród tematów rozmów znajdą się m.in. sprawy unijne, w tym m.in. zagadnienie praworządności, a także kwestie migracyjne i energetyczne. Politycy omówią również sytuację na wschodniej granicy Unii Europejskiej oraz wyzwania związane z trudną sytuacją geopolityczną na wschodzie.

„Będzie to kolejne spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z Olafem Scholzem, jednak pierwsze po objęciu przez niego funkcji kanclerza Niemiec. Wcześniej politycy rozmawiali 25 listopada br., podczas wizyty szefa polskiego rządu w Berlinie, którą odbył w ramach serii spotkań w stolicach europejskich w związku z sytuacją na polsko-białoruskiej granicy Unii Europejskiej”, mówił kilka dni temu rzecznik rządu Piotr Müller.

W czwartek premier Morawiecki zapowiedział, że będzie namawiał Olafa Scholza, by nie ulec presji Rosji i nie pozwolić, by Nord Stream 2 stał się instrumentem szantażu wobec UE. „Przestrzegaliśmy, że (Nord Stream 2 – red) może być przedmiotem szantażu. I tak się niestety dzisiaj stało”, zwrócił uwagę Morawiecki.

Przypomnijmy, że nowy niemiecki rząd nie zobowiązał się publicznie do zatrzymania rurociągu Nord Stream 2 w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę, czego domagają się Polska i Stany Zjednoczone.

W trakcie piątkowego spotkania z Ursulą von der Leyen niemiecki kanclerz przyznał, że z niepokojem obserwuje koncentrację rosyjskich wojsk wzdłuż ukraińskich granic. „Musimy wspólnie się starać, by zadbać o to, żeby wszyscy czuli się bezpiecznie i żeby granice w Europie były nienaruszalne (…). To jest zadanie na teraz”, oświadczył.

Jednak na pytania dziennikarzy o konkretne działania ze strony UE oraz Niemiec w przypadku ewentualnego ataku Rosji na Ukrainę, wstrzymania np. prac nad włączeniem gazociągu Nord Stream 2 do użycia, dwójka niemieckich polityków nie udzieliła precyzyjnej odpowiedzi.

Szefowa KE podkreśliła, że każda agresja musi mieć cenę. (…), a co do zasady, energia nie może być wykorzystywana jako środek nacisku”. Z kolei Scholz odparł, że „Niemcy, UE i wielu innych zareaguje, jeśli dojdzie do naruszenia granicy”, ale „w obecnej sytuacji naszym zadaniem jest zapobieżenie temu (naruszeniu – red.)”.

Co Scholz mówił o Polsce?

W trakcie wtorkowej (7 grudnia) konferencji prasowej po podpisaniu umowy koalicyjnej przez SPD, Zielonych i FDP, Olaf Scholz oświadczył, że chciałby bardzo chętnie i wyraźnie powiedzieć, że dla nas (nowej koalicji – red.) bardzo ważne jest, by przyjaźnie kształtować sąsiedztwo z Polską.

Na pytanie o stanowisko w sporze między UE a Polską o praworządność oraz groźbę nowych podziałów między wschodem a zachodem Unii, Scholz odpowiedział, że za najważniejsze zadanie uznaje to, by „uniknąć wszelkich podziałów”.

„Polska jest wielkim narodem, demokracją. Bardzo się cieszę, że Polska jest częścią naszej wspólnej Unii Europejskiej i możemy tam uzgadniać wspólne sprawy, a czasem też się spierać, i w ten sposób razem budować naszą przyszłość”, dodał cytowany przez portal Deutsche Welle polityk SPD.

Podkreślił jednocześnie, że „jasna ocena kwestii praworządności” jest „słuszna i potrzebna”. „Bowiem w Europie łączy nas także to, że jesteśmy unią państw, przywiązanych do państwa prawa i wolnościowej demokracji”, zaznaczył Scholz. Według nowego szefa niemieckiego rządu celem jest, by te wartości panowały „wszędzie w Europie w równym stopniu”.

Wspominał też niedawne spotkanie i „dobrą rozmowę” z premierem Morawieckim pod koniec listopada w Berlinie. „Będziemy kontynuować rozmowy, mam nadzieję, że bardzo szybko w Polsce”, dodał Scholz. „To może stworzyć podstawę do tego, byśmy doszli do wspólnych wniosków”, ocenił, podkreślając, że „praworządność jest nieodłączną częścią Europy”.

Przypomnijmy, że z umowy koalicyjnej SPD, partii Zielonych oraz FDP wynika, że w sprawach europejskich rząd Olafa Scholza ma być mniej ugodowy wobec przejawów łamania praworządności w Unii Europejskiej.

W umowie stwierdzono, że należy zwiększyć presję na Komisję Europejską, aby wykorzystywała przysługujące jej instrumenty do domagania się od państw członkowskich UE respektowania unijnego prawa. Nie wymieniono jednak z nazwy krajów, takich jak Polska czy Węgry.

Nowy rząd chciałby także uzależnić wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy przeznaczonego na wzmacnianie europejskich gospodarek po pandemii COVID-19 od przestrzegania praworządności.

Niemcy: Koronawirus, klimat i praworządność. Jakie priorytety ma nowy rząd w Berlinie?

W centrum uwagi pozostaje koronawirus i ochrona klimatu. Co jeszcze proponuje tzw. koalicja świateł drogowych?

Annalena Baerbock w Warszawie

W piątek (10 grudnia) minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock spotkała się w Warszawie z szefem polskiej dyplomacji Zbigniewem Rauem.

Odnosząc się do tematu praworządności na wspólnej konferencji prasowej, stwierdziła, że „My jako Niemcy nie chcemy udzielać rad. Ale życzę sobie dla naszej wspólnej Europy rozwiązań, które ją wzmocnią”.

Szefowa niemieckiego MSZ podkreśliła, że Polskę i Niemcy łączy głęboka przyjaźń. W kontekście historii między krajami – odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie popełnione przez hitlerowskie Niemcy w trakcie II wojny światowej – Baerbocl podkreśliła, że w umowie koalicyjnej gabinetu Olafa Scholza jest nawiązanie do niemieckiej winy.

„To nasze zadanie historyczne, by pokój i przyjaźń między naszymi narodami pielęgnować i wzmacniać. To oznacza dla mnie, że Niemcy nie prowadza politykami ponad głowami sojuszników”.

„Dzisiaj wyrażamy pełną solidarność, stoimy u boku Polski i krajów bałtyckich w obliczu szantażu prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, mówiła Baerbock.

„Strategie Łukaszenki kosztem ludzi, którzy uciekają, jego szantaż – nie funkcjonuje”, kontynuowała szefowa niemieckiego MSZ. Jak dodała, „ludzie, którzy cierpią z powodu tej cynicznej gry, potrzebują naszej pomocy”. Jednocześnie zwróciła uwagę, że celem UE jako całości jest ochrona granic państw członkowskich.

Annalena Baerbock w Warszawie o praworządności: Nie chcemy dawać rad, ale liczę na konstruktywny dialog

Nowa szefowa MSZ Niemiec spotkała się w Warszawie m.in. z polskim ministrem spraw zagranicznych Zbigniewem Rauem.