Koronawirus: Czechy zamykają sklepy. Amerykanie wezwani na ratunek

Czechy, pandemia, koronawirus, COVID19

Premier Andrej Babisz (na zdj.) zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przyleci do Czech grupa 28 medyków z amerykańskiej Gwardii Narodowej./ Foto via [Andrej Babiš]

Z powodu rosnącej liczby zakażeń koronawirusem w Czechach zostaną wprowadzone kolejne ograniczenia. Wszystkie sklepy, z wyjątkiem tych z podstawowymi produktami, a także większość punktów usługowych zostaną zamknięte od czwartku. Premier i minister zdrowia zapowiedzieli, że w przyszłym tygodniu przyleci do Czech grupa 28 medyków z amerykańskiej Gwardii Narodowej.

 

Sprzedaż detaliczna w Czechach zostanie wstrzymana od godziny 6 rano 22 października do 3 listopada, gdy w Czechach przestanie obowiązywać stan wyjątkowy wprowadzony w związku z sytuacją epidemiczną, poinformował minister zdrowia Czech, Roman Prymula.

Jak podkreślił minister zdrowia, celem nowych restrykcji jest maksymalne ograniczenie możliwości kontaktów między ludźmi. Restrykcje podzielono na trzy grupy: dotyczące poruszania się, funkcjonowania urzędów oraz ograniczeń w usługach i handlu.

W Czechach, dzień po podjęciu przez rząd decyzji o lockdownie, resort zdrowia poinformował o wykryciu rekordowych, 14968 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

Jakie są szczegóły nowych obostrzeń?

Rząd wprowadził zakaz wychodzenia z domu z wyjątkiem drogi do pracy lub domów oraz kontaktów z innymi ludźmi. Można się poruszać maksymalnie w dwie osoby, z wyjątkiem sytuacji, gdy są to osoby wspólnie mieszkające. Jest jednak długa wyjątków precyzujących, kogo zakaz nie dotyczy. Z zakazu wyłączono wyjście do lekarza, pomoc sąsiedzką, odwiedziny u rodzin, wyjście do sklepów lub wyjazdy poza miasto.

Urzędy mają przejść na pracę zdalną, a dla interesantów mają być otwarte dwa dni w tygodniu w ciągu pięciu godzin. Prymula zaapelował o załatwianie maksymalnej liczby spraw przez internet. We wtorek zapadła też decyzja przedłużająca ważność praw jazdy, aby ich posiadacze nie musieli stać w kolejkach w wydziałach komunikacji.

Ograniczenia związane z handlem i usługami także mają wiele wyjątków. Poza sklepami spożywczymi i drogeriami mogą być otwarte m.in. stacje benzynowe, apteki, zakłady optyczne, miejsca sprzedaży prasy i tytoniu, pralnie, sklepy z częściami samochodowymi i elektroniką. Działać mogą też myjnie samochodowe i usługi księgowe. Restauracje i bary już wcześniej zostały zamknięte i mogą prowadzić jedynie sprzedaż na wynos.

Czechy: Minister Jana Maláčová nazwała premiera Babiša "debilem". Potem się wycofała

Kontrowersyjne słowa padły z ust minister po nagraniu wywiadu telewizyjnego, gdy myślała, że kamera jest już wyłączona.

Amerykanie na pomoc

Premier Andrej Babisz przeprosił obywateli, że decyzje rządu skomplikują im życie. Podjęte działania mają zdaniem premiera ochronić system służby zdrowia.

Według ministra Prymuli miejsca w szpitalach są aktualnie wykorzystane w 80 proc. początkowych możliwości systemu. Jego zdaniem nawet zwiększona w ostatnich dnia liczba łóżek o 10 tys. przy obecnym tempie rozprzestrzeniania się choroby zostanie wyczerpana między 8 a 11 listopada br. Prymula podkreślił, że dotychczas zastosowane ograniczenia nie doprowadziły do obniżenia współczynnika reprodukcji wirusa R, wskazującego, ile osób średnio zakaża jedna zainfekowana osoba. Aktualnie współczynnik wynosi 1,36, a celem jest osiągnięcie granicy 0,8.

Premier zapowiedział, że w związku z sytuacją panującą w kraju zamierza w czwartek zwrócić się do premierów Grupy Wyszehradzkiej z prośbą o pomoc. Taką samą prośbę ma skierować do sąsiednich niemieckich landów, Bawarii i Saksonii. Premier i minister zdrowia zapowiedzieli, że w przyszłym tygodniu przyleci do Czech grupa 28 medyków z amerykańskiej Gwardii Narodowej z Teksasu i Nebraski, by pomóc Czechom w walce z koronawirusem.