Koronawirus: Czechy ponownie „zamrożą” gospodarkę?

Czechy, pandemia, koronawirus,

Czechy przywrócą lockdown? "Nie będzie tak, jak na wiosnę", powiedziała wicepremier Alena Schillerova (na zdj. z prawej)./ Foto via Facebook [Alena Schillerová]

W ciągu najbliższych dni czeski rząd ogłosi nowe obostrzenia, które mają pomóc w spowolnieniu rozprzestrzeniania się koronawirusa po kraju.

 

 

W październiku w Czechach potwierdzono ponad 43 tys. nowych przypadków SARS-CoV-2 – tyle, co w całym poprzednim miesiącu. W ostatnim tygodniu liczba hospitalizowanych osób zakażonych koronawirusem wzrosła o 76 proc. i zbliżyła się do 2,1 tys., co rodzi obawy o wydolność systemu ochrony zdrowia.

Czechy: Rekordowa niedziela

W ciągu ostatniej doby potwierdzono 4635 nowych zakażeń koronawirusem – podał czeski rząd. To najwyższy od początku epidemii wynik, jaki odnotowano w dzień wolny od pracy, gdy przeprowadza się mniej testów.

Czechy odnotowały 432 nowe przypadki SARS-CoV-2 na 100 tys. mieszkańców w okresie 14 dni – to największa liczba w porównaniu z innymi państwami z UE. Przy uwzględnieniu liczby mieszkańców, w ostatnim czasie w blisko jedenastomilionowych Czechach tempo wzrostu liczby nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 jest największe w Europie. W związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną władze planują zaostrzenie obowiązujących restrykcji.

W ocenie czeskiego premiera Andreja Babisza wiele osób, którym służby sanitarno-epidemiologiczne zaleciły poddanie się testom, odłożyły to na później i zgłosi się po weekendzie. W sobotę wieczorem premier zaapelował o odpowiedzialność i zmianę postępowania. Babisz skrytykował też osoby, które wprawdzie noszą maski ochronne, ale nie zakrywają nimi nosów.

Czechy: Brak Wi-Fi w galeriach handlowych. W jaki sposób rząd walczy z koronawirusem?

Od poniedziałku nieczynne będą kina i teatry, a także część szkół.

Będzie nowy lockdown?

Latem rząd złagodził wcześniejsze, radykalne obostrzenia, które obowiązywały wiosną. Teraz całkowita blokada kraju nie zostanie ogłoszona. „Nie będzie tak, jak na wiosnę”, powiedziała wicepremier Alena Schillerova. Dodała, że ogłoszenia decyzji należy się spodziewać w ciągu dwóch dni.

„Nie chcemy zamknąć gospodarki. Chcemy, by (obostrzenia) były bardziej ukierunkowane – podkreśliła informując, że ograniczenia będą dotyczyć spotkań i zgromadzeń. W poniedziałek temat ma zostać podjęty na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa.

Jednak w związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną rząd wprowadził stan wyjątkowy i wiele ograniczeń dotyczących wydarzeń kulturalnych, społecznych i sportowych. Nie wyklucza się, że w Czechach zostanie wprowadzony lockdown podobny do blokady, jaka została ogłoszona w marcu, gdy ograniczono funkcjonowanie zakładów pracy oraz instytucji publicznych, a obywatelom nakazano pozostać w domu. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść w poniedziałek na posiedzeniu rządu.

Czeska Izba Lekarska ostrzegała przed tygodniem, że liczba zakażonych lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia rośnie w bardzo szybkim tempie. Część placówek odwołuje planowe zabiegi, by zajmować się pacjentami z COVID-19.