Grupa Wyszehradzka ma problem z odpadami komunalnymi

Pollution concept. Garbage pile in trash dump or landfill. źródło: © AP Images/European Union-EP

źródło: © AP Images/European Union-EP

Mimo postępu w realizacji założeń gospodarki o obiegu zamkniętym wciąż pozostaje wiele kwestii, z którymi kraje Grupy Wyszehradzkiej (V4) muszą się zmierzyć. To przede wszystkim nieefektywne zarządzenie odpadami biodegradowalnymi, legalne i nielegalne składowanie odpadów, zagrożenia związane ze spalaniem odpadów i nierzetelne raporty środowiskowe.

 

Największe bolączki Polski to: redukcja emisji CO2, zwalczanie zanieczyszczenia powietrza oraz ochrona lasów pierwotnych. Jeśli jednak chodzi o zarządzanie odpadami komunalnymi  Polska jest najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem V4 i najbliżej jej do europejskich norm. Przynajmniej na papierze. Według najnowszych danych Eurostatu z 2016 r., średnia recyklingowanych odpadów komunalnych w Unii Europejskiej to 46 proc., natomiast w Polsce przetwarzanych wtórnie jest aż 44 proc. odpadów. Sukcesem Polski jest również – jak wynika z danych Eurostatu – wzrost poziomu odpadów komunalnych trafiających do recyklingu – o aż 38 p.p. między 2005 a 2016 r.

Jednak rzeczywistość spoza statystyk gromadzonych przez Eurostat nie jest tak różowa. Polsce doskwierają te same bolączki, co pozostałym krajom V4: nieefektywne zarządzenie odpadami biodegradowalnymi, legalne lub nielegalne składowiska odpadów, zagrożenia związanymi z spalaniem odpadów i tworzenie niedokładnych raportów środowiskowych.

Według porozumienia pomiędzy unijnymi instytucjami na temat pakietu gospodarki o obiegu zamkniętym potwierdzonego przez Radę Unii Europejskiej, kraje będą musiały przetwarzać wtórnie przynajmniej 50 proc. odpadów komunalnych w 2020 r., a 55 proc. do 2025 r. i 65 proc. do 2035 r. (komunikat). Krajom wyszehradzkim trudno będzie osiągnąć te cele.

Gospodarka o Obiegu Zamkniętym. Raport Specjalny 2018

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …

Produkujemy mniej odpadów

Jedynym wskaźnikiem, w którym kraje Wyszehradu pozytywnie wyróżniają się w UE w dziedzinie odpadowej jest ilość odpadów komunalnych produkowanych na jednego mieszkańca. Średnia UE to 482 kg per capita, natomiast przodująca Polska produkuje tylko 307 kg (2016), a kolejne trzy państwa pomiędzy 339 kg a 379 kg.

Także w temacie pakowania produktów w plastik, szeroko dyskutowanego w Brukseli, Grupa Wyszehradzka plasuje się stosunkowo dobrze. W UE w całości przetwarza się wtórnie 40 proc. odpadów i chociaż węgierskie i polskie statystyki dotyczące recyklingu nadal są poniżej unijnego celu 50 proc. w 2020 r., tak Czechy i Słowacja przewyższają je osiągając odpowiednio z 62 proc. i 54 proc.

Ivo Kropáček, ekspert z Hnuti Duha, czeskiego NGO związanego z organizacją ekologiczną Friends of the Earth, widzi problem gdzie indziej: „Produkujemy ok. 300 kg zmieszanych, niesortowanych odpadów komunalnych na mieszkańca rocznie, gdy jednocześnie Flamandowie produkują połowę tego, przy dużo wyższym standardzie życia. Największy deficyt odnotowujemy w dziedzinie recyklingu odpadów kuchennych i ogrodowych. Szczególnie w miastach, gdzie gospodarstwa domowe nie mają możliwości segregowania odpadów kuchennych, więc wrzucają je razem z odpadami komunalnymi. To powoduje wytwarzanie metanu na składowiskach odpadów, przyczyniając się do zmian klimatu. Dodatkowo, w spalarniach odpadów powoduje to opóźnienie w spalaniu” – wyjaśnia ekspert czeskiemu EURACTIV.

Nowe poziomy recyklingu w UE – Circular economy

Wciąż ponad połowa odpadów powstających w gospodarstwach domowych Unii Europejskiej trafia na składowiska lub do spalarni odpadów. Tymczasem w Brukseli właśnie osiągnięto polityczne porozumienie dotyczące zmian w dyrektywach odpadowych zbliżające Europę w kierunku circular economy.
 

Zawarty w odpadach potencjał to ogromna …

Zmierzenie się z odpadami biodegradowalnymi

Przetwarzanie odpadów biodegradowalnych to nie tylko problem Czech. W 2015 r. cztery państwa przetworzyły wtórnie od 13 do 46 kg (Polska) odpadów na mieszkańca, gdy unijna średnia wyniosła aż 78 kg.

Czeskie Ministerstwo Środowiska dostrzega ten problem i – jak odpowiada na pytanie EURACTIV.cz – tego powodu obecnie dostosowujemy prawo tak, aby obywatele mogli segregować bio-odpady przez cały rok”. Kropáček z Hnuti Duha wskazuje też miasta takie jak Pisek czy Ołomuniec, które odnoszą sukces przetwarzając ponad 50 proc. odpadów komunalnych dzięki „pracy koncepcyjnej i rozszerzonemu lub zaawansowanemu recyclingowi bioodpadów”.

Gdy w 2017 r. Komisja Europejska w Przeglądzie Środowiskowym (Environmental Implementation Review) przeanalizowała powód dla którego Węgry są tak daleko od postawionego celu, podkreśliła „brak rozwoju infrastruktury i systemów zbiorczych do odprowadzania odpadów biodegradowalnych ze składowisk odpadów”.

Natomiast dzięki 23 proc. przetworzonych odpadów komunalnych w 2016 r. Słowacja zajmowała najgorsze miejsce rankingu wśród państw V4 i szóste najniższe wśród państw UE. „Zwiększenie udziału selektywnej zbiórki odpadów biodegradowalnych jest największym wyzwaniem” powiedział EURACTIV.sk słowacki Minister Środowiska László Solymos i dodał, że ich udział w odpadach komunalnych szacuje się pomiędzy 40-50 proc.

Według polskiego Ministerstwa Środowiska, pomimo, że Polska przetwarza wtórnie 46 kg bioodpadów na mieszkańca (2015), wyzwaniem nadal pozostaje marnowanie jedzenia.

Opłaty i składki za składowanie odpadów

Kolejnym dużym problemem V4 jest składowanie odpadów. Polscy eksperci uważają, że selektywna zbiórka odpadów i recycling jest po prostu droższa niż legalne lub nielegalne ich składowanie – więc się „nie opłaca”. Twierdzą też, że opłaty za zbiórkę i składowanie odpadów powinny być zwiększone. Problem polega na tym, że w Polsce to gminy są odpowiedzialne za zarządzanie odpadami komunalnymi i to obywatele musieliby ponieść te koszty. Biorąc po uwagę fakt, że za rok mają się odbyć wybory samorządowe, włodarze są raczej niechętni, aby wprowadzać wyższe opłaty.

Z krajów Grupy Wyszehradzkiej, gdzie wszędzie tej jesieni odbędą się wybory samorządowe, Polska posiada najniższą stawkę za ziemię i najwyższą opłatę za składowanie odpadów: odpowiednio 37 proc. i 27 euro za tonę (2016). Zgodnie z analizą słowackiego Ministerstwa Środowiska, Węgry mają 51 proc. i 25 euro a Republika Czeska 50 proc. i 20 euro. Słowacja znów plasuje się na końcu z 65 proc. składowanych odpadów komunalnych z kosztem zaledwie 7 euro za tonę.

Problemy z zarządzaniem

Polska i Słowacja mają jeden wspólny problem – egzekwowanie prawa.

W Przeglądzie Środowiskowym z 2017 r. Komisja Europejska uznała, że „nielegalne składowanie odpadów i wyrzucanie śmieci do lasów jest palącym problemem” w Polsce i „ogromnym problemem” na Słowacji, szczególnie w bogatym regionie Bratysławy. W Polsce „według ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli [problem] wynika głównie z niewystarczających kontroli w przedsiębiorstwach zajmujących się zarządzeniem odpadami oraz brakiem miejsc do przetwarzania i usuwania określonych odpadów np. odpadów elektronicznych czy miejskich odpadów wielogabarytowych.” Jednak Komisja zauważa także postępy ze strony Polski i Słowacji, doceniając, że Bratysława wprowadziła grzywnę do miliona euro za nielegalne wyrzucanie śmieci.

Kolejny problem z efektywnym zarządzaniem odpadami wynika z braku wiarygodnych danych w V4. Polscy eksperci wspominali nawet o „kreatywnym raportowaniu” przez rządy do Brukseli, w których ich zdaniem Wyszehrad przoduje. W tej właśnie sprawie KE zwróciła się do Bratysławy i Pragi podkreślając, że na Słowacji „ciągle widoczne są różnice między statystykami krajowymi a Eurostatem” natomiast Czechy posiadają „niedokładną bazę danych dotyczących odpadów i niewystarczające struktury sprawozdawcze”.

Circular economy, czyli ekonomia zrównoważonego rozwoju

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …

Pułapka spalarni

Różnice w danych występują także między poszczególnymi instytucjami w obrębie jednego państwa, przykładowo między danymi czeskiego Ministerstwa Środowiska a tamtejszego Urzędu Statystycznego. „Według nowego Planu Zarządzania Odpadami przewidziana jest dodatkowa wydajność energetyczna na odpady (18  proc. w 2020 r. i 28 proc. w 2024) ponieważ rzekomo tylko 11 proc. odpadów jest spalanych. Jednocześnie według Eurostatu prawie 20 proc. odpadów komunalnych było spalonych w 2014 r.” – podaje Przegląd Środowiskowy Komisji Europejskiej na temat Czech.

Pułapka spalarni jako sztuczna alternatywa dla wysypisk śmieci, grozi całemu regionowi Grupy Wyszehradzkiej. Według węgierskiego dekretu rządowego opublikowanego w 2017 r. duża część miejskich i wiejskich odpadów będzie spalona w spalarniach i elektrowniach. „Nowy rządowy pomysł na budowanie spalarni jest jego otwartym wyznaniem, że nie może i nie chce poradzić sobie z wtórnym przetwarzaniem odpadów” – powiedział dla węgierskiego think tanku Political Capital László Szilágyi, działacz na rzecz środowiska i członek opozycji.

„Zbudują drogie i scentralizowane systemy, gdzie koszty zbiórki będą wysokie. W efekcie niemożliwa będzie redukcja kosztów” – dodał Szilágyi wskazując na niskie opłaty za zbiórki, skrytykowane przez Komisję. Kolejnym powodem, dla którego Fidesz, partia rządząca na Węgrzech, prowadzi strategię spalania odpadów jest to, że firmy prorządowe osiągają znaczne zyski z inwestowania w duże spalarnie w stolicy i w wiele mniejszych na wsiach.

Csilla Urbán, przewodniczący Humuszu, NGO wspierającego środowisko, twierdzi, że UE także jest stroną odpowiedzialną za spowolnienie gospodarki o obiegu zamkniętym, ponieważ nadal popiera spalanie „odnawialnej” części odpadów.

Szykując się na 2030 r.

W takim razie jakie są strategie przygotowujące kraje Grupy Wyszehradzkiej do osiągniecia ambitnych celów wyznaczonych na 2020 i 2030 r.?

Czeskie „Ministerstwo Środowiska przedłoży rządowi nowy akt ustawodawczy dotyczący odpadów, który zawiera ważne narzędzia, takie jak stopniowe zwiększenie opłat za składowanie odpadów oraz wprowadzenie opłat za odpady w formacie „płać tak jak wyrzucasz”, który umożliwia zwiększenie poziomu recyclingu i ma szansę umożliwić każdemu wgląd we własną produkcję odpadów” – czytamy w odpowiedzi dla EURACTIV.cz.

Ministerstwo Środowiska Słowacji także jest optymistyczne: „W grudniu 2017 r. opublikowaliśmy pierwszy szkic Strategii Polityki Środowiskowej do 2030, który reguluje środki systemowe dla największych wyzwań środowiskowych Słowacji, w tym wsparcie dla gospodarki o obiegu zamkniętym” – poinformowało EURACTIV.sk

Natomiast węgierski rząd w 2015 r. stworzył ambitny planktórym dąży do osiągnięcia celów na 2020 r., lecz jego praktyka jest trochę inna. Jak twierdzi Csilla Urbán, poza naprawą niedociągnięć systemowych „Węgry mają możliwość do inwestowania w technologie, które w dłużej mierze osiągną lub przewyższą oczekiwania UE”.

Podejście oddolne

Za to w Polsce działają dwa ministerstwa zajmujące się gospodarką o obiegu zamkniętym. Oprócz Ministerstwa Środowiska jest to także Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. To ostanie pracuje nad swoją własną strategią. „Jednym z celów wśród rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest przygotowanie mapy drogowej dla transformacji ukierunkowanej na gospodarkę o obiegu zamkniętym. Będzie to zbiór działań odnoszących się do wszystkich etapów cyklu życia produktu, co stworzy złożoną propozycję narzędzi do wdrożenia gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce” – poinformował EURACTIV.pl ów resort.

Projekt mapy drogowej jest podzielony na cztery rozdziały, w których zastosowano priorytety gospodarki o obiegu zamkniętym dostosowane do warunków polskiej gospodarki. Są to zrównoważona produkcja, zrównoważona konsumpcja, biogospodarka i nowy model biznesowy.

Lepsze działania rządowe, w tym zwiększanie świadomości jest konieczne, ale niewystarczające ponieważ zainteresowanych stron w sektorze jest wiele. Czeska firma EKO-KOM zajmująca się pakowaniem, opowiedziała EURACTIV.cz, że kraj ten ma jedną z najlepszych sieci zbierających odpady w UE. Gminy nawet organizują zawody w recyklingu odpadów nazywane Crystal Bin. Natomiast Csilla Urbán z Humuszu w rozmowie z Political Capital zaznaczył, że istnieją programy związane w kompostowaniem gospodarstw domowych w niektórych gminach na Węgrzech.

W rzeczywistości, rządy państw Grupy Wyszehradzkiej mogą uczyć się od bardziej zaawansowanych krajów Unii Europejskiej, ale także od swoich własnych gmin, w których poziom świadomości jest ponad średnią krajową.

>Tekst powstał dzięki wsparciu Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego<

 

Tabela: Odpady komunalne w V4 i UE

  Czechy Węgry Polska Słowacja EU28
Produkcja na jednego mieszkańca (w kg)
2016 339 379 307 348 482
2005 289 461 319 273 498
Opłaty za składowanie odpadów (w EUR/tona)
  20 25 26,6 6,8
Składowanie odpadów (w tysiącach ton)
2016 1 789 1 888 4 255 1236 59109
2005 1 934 3 859 8 623 1144 N/A
Wszystkich odpadów w 2016 3 580 3 721 11 654 1890 246377
Wszystkich odpadów w 2005 2 954 4 646 12 169 1468 255399
Wskaźnik składowania odpadów (w proc.)
2016 50 51 37 65 24
2005 65 80 70 78 N/A
Wskaźnik recyclingu (w proc.)
2016 33,6 34,7 44,0 23,0 45,8
2005 6,2 9,6 5,6 2,0 N/A
Wskaźniki recyclingu określonych strumieni odpadów w 2015 r. (w proc. z wyjątkiem bioodpadów – w kg)
Ogólne pakowanie 74,3 50,1 57,6 64,3 65,4
Pakowanie plastikowe 61,7 27,4 31,6 54,4 39,8
Pakowanie drewniane 68,7 19,9 50,5 42,1 39,3
Bioodpady na mieszkańca 13 23 46 24 78

Źródło: Eurostat, EIONET

Dlaczego firmy nie chcą zarabiać więcej? – prof. Bolesław Rok o circular economy | WYWIAD

Aby zrobić jedną złotą obrączkę trzeba wydobyć 10 ton rudy złota albo… 10 kilo telefonów komórkowych. Mimo to przeznaczamy do recyklingu mniej niż 10 proc. telefonów w Europie. A gdybyśmy postawili na recykling, moglibyśmy przestać wydobywać rudę złota. To samo …