EURO 2020: Mecz Niemcy-Węgry protestem wobec polityki Orbana? Władze Monachium chcą podświetlić stadion na tęczowo

euro2020-uefa-monachium-niemcy-wegry-orban-lgbt-euro-euro2020-dyskryminacja-rasizm-homofobia-carpathian-brigade

Inicjatywa ma związek z przyjętą w zeszłym tygodniu na Węgrzech ustawą, w której zakazano m.in. "promocji homoseksualizmu" w szkołach. [Canva / facebook/orbanviktor / Opracowanie EURACTIV.pl]

Władze Monachium, gdzie w środę (23 czerwca) odbędzie się mecz EURO 2020 między Niemcami a Węgrami, planują podświetlić stadion w kolorach tęczy. Ma to stanowić formę protestu wobec polityki prowadzonej przez węgierskiego premiera Viktora Orbana w stosunku do osób LGBTI.

 

 

Burmistrz Monachium Dieter Reiter zamierza poprosić UEFA o zgodę na podświetlenie Allianz Areny w kolorach tęczy, aby „wysłać widoczny znak solidarności ze społecznością LGBTI na Węgrzech”. Chce także wywiesić tęczowe flagi w całym mieście.

Inicjatywa ma związek z przyjętą w ubiegłym tygodniu przez węgierski parlament ustawą, w której zakazano promocji homoseksualizmu w szkołach, a także wprowadzono przepisy zaostrzające kary za pedofilię.

W ustawie zapisano, że szkolne zajęcia podejmujące kwestie seksualności nie mogą „propagować zmiany płci” ani homoseksualizmu, a państwo chroni prawo dziecka do zachowania tożsamości odpowiadającej płci w chwili urodzenia.

Zdaniem węgierskiej opozycji ustawa utożsamia pedofilię z homoseksualizmem, a organizacje pozarządowe wskazują, że nowe prawo będzie m.in. dyskryminować osoby homoseksualne i transpłciowe. 

Rada miasta Monachium podkreśla, że przyjęte regulacje stanowią kolejny krok w systematycznym ograniczaniu praworządności i podstawowych wolności na Węgrzech. „Monachium wspiera różnorodność, tolerancję i prawdziwą równość w sporcie i społeczeństwie”, napisano w oświadczeniu.

Jeśli UEFA wyrazi zgodę na prośbę miasta, ostatni mecz fazy grupowej stanie się wyraźnym protestem przeciwko węgierskiemu rządowi.

Dyskryminacja na stadionach

Podczas pierwszego meczu Węgrów na EURO 2020, który rozegrano z Portugalią, na trybunach stadionu w Budapeszcie – Węgry są jednym ze współgospodarzy imprezy – pojawił się homofobiczny – jak określiły go światowe media – transparent z napisem „Anti-LMBTQ” (Anty-LGBTQ).

W związku z tym zawiadomienie do UEFA złożyła organizacja FARE, zajmująca się wykrywaniem i zwalczaniem przejawów rasizmu i innych form dyskryminacji na stadionach.

„To polityczne działania we wsparciu dla rządu, który właśnie zatwierdził prawo rozumiane jako marginalizujące społeczność LGBTQ (…). To pokazuje, w jakim miejscu są Węgry jako państwo. Nie powinien to być właściwy obrazek dla międzynarodowego turnieju”, powiedziała Piara Powar, dyrektor FARE. 

W raporcie organizacja wyraziła również krytykę wobec sytuacji podczas towarzyskiego meczu rozegranego jeszcze przed EURO między Węgrami a Irlandią, kiedy to piłkarze, którzy uklękli w ramach akcji Black Lives Matter, zostali wygwizdani.

Pokazem ksenofobii i rasizmu było też zachowanie kibiców przed sobotnim meczem Węgry-Francja, rozgrywanym ponownie w Budapeszcie. Zorganizowano bowiem przemarsz z transparentami wyrażającymi sprzeciw wobec wspierania akcji Black Lives Matter oraz homofobicznymi hasłami.

Za wszystkim stoi węgierska neofaszystowska organizacja Carpathian Brigade, która zyskała „popularność” już podczas EURO 2016 we Francji. Wówczas jej członkowie, oprócz pokazywania hitlerowskiego pozdrowienia, organizowali pokazy pirotechniczne na trybunach, a także wdawali się w bójki ze stadionową ochroną.

Charakteryzują ich m.in. czarne koszulki, z napisem „Magyarország” („Węgry”) lub „Carpathian Brigade 09”. Politycznie sympatyzują z nacjonalistyczną węgierską partią Jobbik, choć wspierani są też przez ugrupowanie Viktora Orbana.