Czy brexit zaszkodzi Grupie Wyszehradzkiej?

Demonstracja przeciwników brexitu w Birmingham, 30.09.2018 r., źródło: Gazeta Wyborcza

Demonstracja przeciwników brexitu w Birmingham, 30.09.2018 r., źródło: Gazeta Wyborcza [Rui Vieira]

Trzy lata po referendum brexitowym sytuacja Wielkiej Brytanii wciąż pozostaje niejasna. Umowa rozwodowa między Londynem a Brukselą nie została bowiem jeszcze zatwierdzona przez brytyjski parlament, a Londyn musiał przeprowadzić wybory do Parlamentu Europejskiego. I choć to właśnie Brytyjczycy są najczęściej uznawani za jedynych winnych obecnego kryzysu brexitowego, z perspektywy państw Wyszehradu sytuacja wygląda nieco inaczej.

 

“Sytuacja wokół brexitu jest niezwykle skomplikowana i trudno sobie z nią poradzić. Do pewnego stopnia każdą ze stron można oskarżyć o przyczynienie się do obecnego chaosu”, twierdzi czeska ekspert Monika Brusenbauch Meislová z departamentu stosunków międzynarodowych i studiów europejskich Uniwersytetu Masaryka w Brnie. Z drugiej strony przyznaje, że to właśnie nierealistyczne cele wyznaczone przez premier Theresę May można uznać za jedną z głównych przyczyn zaistniałej sytuacji. „Najogólniej rzecz biorąc, May chce, żeby Wielka Brytania opuściła zarówno wspólny rynek, jak unię celną, a równocześnie sprzeciwia się twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Niestety, argumenty te są ze sobą w dużej mierze sprzeczne”, wyjaśnia Brusenbauch Meislová.

Nieco inaczej do sprawy podchodzą prominentni politycy na Słowacji. Po tym, jak w połowie marca parlament brytyjski po raz drugi odrzucił plan pani premier, przewodniczący słowackiego parlamentu Andrej Danko stwierdził, że jasne jest, że „Unia Europejska nie zdołała przez dwa lata wypracować żadnego rozwiązania”. Jego zdaniem chaos brexitowy jest dowodem na to, że UE powinna zostać zreformowana. „Całkowita niezdolność przywódców unijnych potwierdza, że Unia powinna zostać poddana gruntownym reformom, a posłowie do PE zastąpieni”, doprecyzowywał jego rzecznik Tomáš Kostelník.

Niemniej rząd Słowacji w pełni wspierał Komisję Europejską w trakcie trwania negocjacji w ramach artykułu 50. W kilku przypadkach wyrażał również satysfakcję z wypracowanej umowy rozwodowej między UE a Londynem. „Umowa brexitowa nie będzie podlegać renegocjacjom. Jest dobra w obecnej formie i nie widzę powodu, aby ją zmieniać”, mówił szef słowackiego ministerstwa spraw zagranicznych Miroslav Lajčák.

Grupa Wyszehradzka: Od wzorcowych demokracji do autorytaryzmu?

W tym roku państwa Grupy Wyszehradzkiej świętują 30-lecie upadku komunizmu. Polska i Węgry nie mają jednak wielu powodów do zadowolenia, ciążą nad nimi bowiem unijne procedury dotyczące nieprzestrzegania zasad praworządności. W dodatku ostatnie dane dotyczące stanu demokracji na świecie …

Brexit jako inspiracja?

Premier Wegier Viktor Orban za to chciał na brexicie skorzystać już od czasu referendum w 2016 r. Brexit dał mu okazję, aby poszerzyć zasięg oddziaływania europsceptycyzmu i wzmocnić retorykę suwerennościową w państwach Grupy Wyszehradzkiej. Wbrew twierdzeniom Orbana, zwolennicy wyjścia Londynu z UE wcale jednak nie wygrali referendum z powodu polityki migracyjnej UE, ale między innymi z powodu obecności w Wielkiej Brytanii pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej. Mimo tego, rząd węgierski wykorzystywał strach przed napływem imigrantów.

„Jean-Claude Juncker zawiódł jako przywódca europejski. Nie potrafił utrzymać Wielkiej Brytanii w UE, ale nie potrafił też utrzymać migrantów poza naszymi granicami”, stwierdził w kwietniu węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Czytając jego słowa, można zrozumieć dlaczego brexit stał się poręcznym narzędziem dla węgierskiego rządu.

W Czechach z kolei odezwały się głosy wzywające do podobnego referendum jak to, które mialo miejsce w Wielkiej Brytanii. Po jakimś czasie sytuacja sie jednak zmieniała. „Jest to między innymi wina przeciągającego się procesu wychodzenia Wielkiej Brytanii oraz tego, jak bardzo jest on skomplikowany, chaotyczny i nieprzewidywalny.

Podobne tendencje można było zaobserwować również w innych państwach członkowskich. Parę miesięcy po brytyjskim referendum zachodziły obawy, czy nie uruchomi ono efektu domina i nie doprowadzi do frexitu, grexitu, nexitu czy swexitu. Obecnie jednak można odnieść wrażenie, że politycy, którzy promują wyjście swoich krajów z UE grają na czas i starają się ocenić, jak cała sytuacja wokół brexitu będzie się rozwijać”, twierdzi Brusenbauch Meislová.

Dziś więc jedyną partią polityczną w czeskim parlamencie, która opowiada się za tzw. czexitem jest Wolność i Demokracja Bezpośrednia Tomio Okamury. „Partia ta ewidentnie inspiruje się tym, co dzieje się w Wielkiej Brytanii. Nawet jej manifest wyborczy explicite zachęcał, aby pójść drogą Brytyjczyków”, dodaje czeska ekspert.

Šefčovič kandydatem Grupy Wyszehradzkiej na przewodniczącego KE

Grupa Wyszehradzka zaproponuje kandydaturę słowackiego polityka Maroša Šefčoviča na najwyższe stanowisko w Komisji Europejskiej – poinformował wczoraj dziennik Hospodářské Noviny (HN). Informację potwierdził również minister spraw zagranicznych i europejskich Słowacji.

 

Maros Šefčovič pełni obecnie (od 2014 r.) funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej …

Polska też z UE wychodzić nie zamierza. Choć polskie władze są w konflikcie z Komisją Europejską i zdarzały się polskim politykom wypowiedzi mocno krytykujące UE, polexit nie jest popierany przez żadną z głównych sił politycznych w kraju. Proces brexitu nie ma więc żadnego przełożenia na debatę krajową. Polacy są entuzjastycznie nastawieni do integracji europejskiej, więc politycy PiS otwarcie mówią, że członkostwo we Wspólnocie nie jest zagrożone. „Członkostwo w UE jest wymogiem polskiego patriotyzmu. Nie oznacza to jednak, że wszystko akceptujemy”, mówił niedawno prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Ważny partner odchodzi

Jeżeli chodzi o relacje wyszehradzko-brytyskie, rządy Polski i Węgier postrzegały eurosceptyczny rząd brytyjski jako strategicznego partnera. Na przykład Polskę i Wielką Brytanię można było uznać na arenie unijnej za sojuszników głównie w kwestiach dotyczących wspólnego rynku, a zwłaszcza wspólnego rynku usług. „Sporo podobieństw można też odnaleźć w podejściu do jednolitego rynku cyfrowego czy w ogóle w myśleniu o tym, że wspólny rynek powinien być pozbawiony jakiegokolwiek protekcjonizmu. Ważna była też zawsze dla Londynu i Warszawy kwestia równowagi decyzyjnej między państwami należącymi do strefy euro i tymi spoza niej” – mówi dr Przemysław Biskup z Polskiego Instytutu Polityki Międzynarodowej (PISM).

Państwa V4 podzielają również obawy przed pogorszeniem pobrexitowej równowagi między państwami strefy euro, a tymi, które pozostają poza nią. Dotyczy to zarówno Polski, jak Czech i Węgier, ponieważ Wielka Brytania była największym reprezentantem państw, które nie wchodzą w skład strefy euro.

Główny doradca British-Polish Chamber of Commerce Michael Dembinski zwraca uwagę na to, że Wielka Brytania to od lat jeden z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Od lat jest też w „pierwszej trójce” najważniejszych rynków dla polskiego eksportu. W ubiegłym roku Wielka Brytania awansowała nawet na 2. miejsce. „Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze brytyjscy eksporterzy robili zapasy różnych towarów na wypadek twardego brexitu, a po drugie – w Czechach zmniejszył się import polskiego mięsa. I tak Brytyjczycy wyprzedzili Czechów” – mówi Dembinski. Pierwsze miejsce wśród rynków eksportowych dla polskich towarów od lat zajmują Niemcy.

Jeżeli chodzi o względy gospodarcze, eksperci zgadzają się, że negatywne efekty dla popytu zagranicznego najbardziej dotkliwie odczuje słowacka gospodarka. Spośród państw Grupy Wyszehradzkiej, to właśnie Bratysława jest najbardziej narażona na zakłócenia handlowe wynikające z brexitu. Londyn pozostaje bowiem dla niej jednym z kluczowych partnerów handlowych – eksport ze Słowacji do Wielkiej Brytanii to niemal 5 mld euro, czyli 6 proc. całości słowackiego eksportu.

Niemcom zależy na stabilności wschodnich sąsiadów – WYWIAD

Jaka będzie przyszłość współpracy obronnej w Europie i jaką rolę w jej ramach będą odgrywać państwa Grupy Wyszehradzkiej? Jak Niemcy patrzą na to, co dzieje się obecnie w Polsce i na Węgrzech? Na te pytania w rozmowie z EURACTIV.cz odpowiada …

Głównym produktem eksportowym Słowacji są auta oraz części i akcesoria do nich, płynne węglowodory, monitory, projektory i telewizory. Negatywne aspekty brexitu dla tych sektorów są odczuwane również w Czechach i w Polsce.

“Z punktu widzenia Słowacji jako gospodarki zorientowanej na eksport, jest konieczne, aby zapewnić jak najlepsze warunki eksportu samochodów”, twierdzi rzecznik ministerstwa gospodarki Maroš Stano.

A co z Węgrami? Chociaż relacje handlowe Budapesztu i Londynu nie są aż tak rozległe, twardy brexit z pewnością negatywnie wpłynąłby na kondycję gospodarczą Węgier. Według danych Erste Bank, twardy brexit mógłby osłabić wzrost gospodarczy Węgier nawet o dwa punkty procentowe. Węgierska zależność od brexitu jest spowodowana głównie dużym uzależnieniem od niemieckiego eksportu, który obecnie odpowiada za 15 proc. brytyjskiego importu. Jeżeli liczba ta by spadła, węgierski przemysł również mógłby stracić część dochodu ze swojego eksportu.

W podobnej sytuacji są Czesi. Brexit może poważnie utrudnić życie wielu czeskim firmom, których przetrwanie zależy od eksportu do Wielkiej Brytanii. „W największym stopniu brexit może dotknąć przedsiębiorstwa z branży kosmicznej i motoryzacyjnej, a także przemysł technologii medycznej i optycznej oraz sektor inżynierii elektrycznej”, wyjaśnia Eva Veličková ze Związku Pracodawców Republiki Czeskiej. Jej zdaniem brexit może również mieć wpływ na sieci detaliczne i sklepy internetowe, które są zależne od szybkiego przepływu towarów w obie strony. „Najbardziej martwi to, że te przedsiębiorstwa są powiązane z łańcuchami dostaw w całej UE i dlatego – nawet pośrednio – będą odczuwały spadek liczby zamówień w innych państwach Wspólnoty”, ostrzega Veličková.

Czy fundusze UE powinny być powiązane z praworządnością? – WYWIAD

W rozmowie z EURACTIV.pl Jens Geier, niemiecki poseł do Parlamentu Europejskiego i wiceprzewodniczący komisji ds. budżetowych PE, mówi o tym dlaczego tak małe są szanse na zwiększenie unijnego budżetu, jaki wpływ na Wspólnotę ma brexit i czy środki ze wspólnego …

Najlepsze scenariusze

Odwołanie brexitu byłoby z pewnością najlepszym scenariuszem dla państw Grupy Wyszehradzkiej. Ale biorąc pod uwagę, że ten scenariusz jest mało realny, innym dobrym rozwiązaniem byłaby unia celna. Na trzecim miejscu w tej hierarchi jest zaś kompleksowa umowa handlowa, podobna do umowy UE z Kanadą (CETA). Zdaniem Ladislava Vaškoviča, przewodniczącego komitetu gospodarczego Słowackiej Izby Handlowo-Przemysłowej (SOPK), najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest bezumowny brexit albo umowa o handlu bezcłowym. „W porównaniu z twardym brexitem, ten drugi scenariusz doprowadziłby do obniżenia kosztów pozataryfowych i tym samym miałby mniej odczuwalne skutki dla wszystkich stron”, Vaškovič mówi w rozmowie z EURACTIV.sk

Z kolei zdaniem Kryštofa Kruliša, analityka Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych, brexit zakończony umową, dotąd nie zatwierdzony przez brytyjski parlament, nie wpłynąłby negatywnie na żaden sektor gospodarki państw UE. „Niemniej Wielka Brytania nie będzie już członkiem instytucji unijnych. Dalsza sytuacja będzie zależeć od przyszłych relacji, jakie UE będzie w stanie wynegocjować z Londynem”, podsumowuje Kruliš.

Od wyniku tych negocjacji zależeć będzie również sytuacja tysięcy przedsiębiorstw w państwach Grupy Wyszehradzkiej, a przede wszystkim pozycja każdego z nich w europejskiej Wspólnocie.