Czechy wycofają wniosek do TSUE ws. kopalni Turów?

Unia Europejska, Polska, pandemia, COVID, USA, Chiny, geopolityka, Rosja, klimat, ekologia, Zielony Ład, Fundacja Batorego

Wniosek do TK ws. potwierdzenia wyższości polskiej konstytucji nad prawem unijnym Mateusz Morawiecki złożył 29 marca. / Premier Mateusz Morawiecki 29.12.2020 r. Photo via flickr.com @premierrp [@premierrp]

Premier Mateusz Morawiecki poinformował minionej nocy, że w wyniku porozumienia, do którego jest już bardzo blisko, Czesi zgodzili się wycofać wniosek do TSUE ws. kopalni Turów.

 

„Mając na uwadze zacieśnienie transgranicznej współpracy z Republiką Czeską, wydaje się, że jesteśmy bardzo bliscy porozumienia” – przekazał premier Mateusz Morawiecki. „W wyniku tego porozumienia Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – dodał szef polskiego rządu, który wczoraj (24 maja) spotkał się z premierem Czech Andrejem Babišem w Brukseli.

„Wcześniej byłem już na Dolnym Śląsku i ustaliłem, w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z panem premierem Babišem i te negocjacje dzisiejszego wieczoru się odbyły” – powiedział szef polskiego rządu w Brukseli po zakończeniu pierwszego dnia szczytu przywódców państw UE.

Do spotkania Morawiecki-Babiš doszło po rozmowach szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, tuż przed obradami nadzwyczajnego spotkania Rady Europejskiej, na które obaj premierzy nawet się nieco spóźnili.

Polska nie dostosuje się do orzeczenia TSUE ws. Turowa?

Premier Mateusz Morawiecki zapowiada negocjacje ze stroną czeską.

Polsko-czeskie porozumienie

Według Morawieckiego polsko-czeskie porozumienie zakłada przede wszystkim współfinansowanie wieloletnich projektów, w których udział strony polskiej wyniesie do 45 milionów euro. Planowane inwestycje maja zostać sfinansowane z budżetu państwa, samorządów i spółki PGE, która jest właścicielem kopalni i elektrowni Turów. „Także zgodziliśmy się na powołanie komisji eksperckiej, która będzie badała środowiskowe kwestie związane z odkrywką” – przekazał szef polskiego rządu w nocy z poniedziałku na wtorek.

Ponadto – dodał Morawiecki – Polska Grupa Energetyczna zakończy budowę „ekranu doziemnego, który będzie do pewnego stopnia eliminował odpływ wody”, a także „będzie prowadziła prace przy wałach, które mają zabezpieczać przed pyłkami, które przenikają na stronę czeską”.

Polski premier zaznaczył, że strona czeska będzie w najbliższych dniach „operacjonalizowała” poniedziałkowe ustalenia i wyraził nadzieję, że uda się je doprowadzić do końca. „W wyniku realizacji takiego planu będziemy mogli powiedzieć o tym, że cała sprawa zostaje zamknięta i elektrownia oraz kopalnia Turów dalej będą pracowały bez przeszkód” – podkreślił Morawiecki.

„Kopalnia i elektrownia pracują dzisiaj i będą pracowały, ale zależy nam na tym również, żeby ten spór w sposób polubowny z Republiką Czeską doprowadzić do pomyślnego końca i jestem dobrej myśli, że uda się taki plan zrealizować” – zapewnił premier.

Jednak tuż po spotkaniu ze swoim czeskim odpowiednikiem szef polskiego rządu podtrzymał stanowisko o utrzymaniu wydobycia w kopalni Turowie. Morawiecki oświadczył przy tym, że przerwanie wydobycia i pracy elektrowni byłoby katastrofą ekologiczną i energetyczną oraz pociągnęłyby za sobą ogromne problemy społeczne.

Dodał, że zespoły polski i czeski szukają teraz praktycznych rozwiązań, które umożliwią dalsze działanie zarówno kopalni, jak i elektrowni. „Mam nadzieję, że nasi czescy partnerzy też to rozumieją” – powiedział zwracając uwagę, że strona polska przedstawiła „nowe okoliczności” sprawy, na podstawie których prowadzi obecnie negocjacje.

TSUE: Polska powinna natychmiast zaprzestać wydobycia węgla w kopalni Turów

Strona Polska podkreśla znaczenie kopalni dla polskiego miksu energetycznego, jednak eksperci kwestionują rządowe wyliczenia.

Środki tymczasowe TSUE wobec polskiej kopalni

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce w piątek (21 maja) natychmiast wstrzymać wydobycie w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie.

Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce Pod koniec lutego wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli nakaz wstrzymania wydobycia. Czeski minister środowiska Richard Brabec tłumaczył wtedy, że jest to konieczne dla ochrony czeskich obywateli, bo Polska nie spełniła, jego zdaniem, postulatów Pragi dotyczących ochrony środowiska.