Czechy: Strzelanina w szpitalu niedaleko granicy z Polską

Szpital Uniwersytecki w Pradze krótko po porannej strzelaninie, źródło: Twitter/Policie CR (@PolicieCZ)

W Ostrawie w kraju morawsko-śląskim doszło do strzelaniny w miejscowym szpitalu. Zginęło przynajmniej 6 osób, a kolejnych 10 zostało rannych. Sprawca prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Motywy jego działania nie są jeszcze znane.

 

Do tragedii doszło tuż przed godziną 7:00 rano na oddziale traumatologii, który mieści się na trzecim piętrze Szpitala Uniwersyteckiego w Ostrawie. Mężczyzna, ubrany w czerwoną kurtkę, otworzył ogień z pistoletu do pacjentów i personelu. Strzelał do osób znajdujących się w oddziałowej poczekalni.

Jak poinformował czeski minister zdrowia Adam Vojtěch, zginęło 6 osób, a 10 zostało rannych. Wcześniej policja informowała o 4 zabitych i 4 rannych, w 2 ciężko rannych. Część personelu szpitala i pacjentów została ewakuowana, a reszta pozamykała się w gabinetach i szpitalnych salach.

Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Natychmiast wszczęto akcję poszukiwawczą, w której wziął udział śmigłowiec. Na Twitterze opublikowano wizerunek sprawcy i poproszono potencjalnych świadków o pomoc w ujęciu napastnika. Na zdjęciach widać wysokiego, ciemnowłosego mężczyznę o europejskich rysach.

O szeroko zakrojone akcji poszukiwawczej poinformował minister spraw wewnętrznych Jan Hamaczek. Dodał, że sprawca ataku najprawdopodobniej porusza się samochodem marki Renault Laguna u numerze rejestracyjnym 9T57401. Tuż przed godziną 11:00 policja poinformowała, że odnalazła poszukiwany pojazd, a domniemamy sprawca strzelił sobie śmiertelnie w głowie na widok policjantów. Według informacji Czeskiej Telewizji posiadał broń legalnie.

Atak nożowniczy w prefekturze policji w Paryżu

Według francuskich mediów napastnik był cywilnym pracownikiem policji. Został zastrzelony.
 

Nożownik zaatakował około godz. 13:00 w departamencie wywiadu prefektury policji w Paryżu, który mieści się na wyspie Cité tuż obok katedry Notre Dame. Do ataku doszło w części budynku, do której …

Sprawca miał żal do służby zdrowia?

Według dziennika „Lidove Noviny” ataku dokonał 42-letni Ctirad V., który pochodził z leżącej niedaleko Ostrawy Opawy Na opublikowanych w internecie zdjęciach miał go rozpoznać szef przedsiębiorstwa, w którym pracował domniemany napastnik. Poinformował on też media, że Ctirad V. od pewnego czasu skarżył się na kłopoty zdrowotne, od dwóch tygodni nie pojawiał się w pracy, a wcześniej skarżył się, że lekarze „nie chcą mu pomóc.” Miał też obiecywać dostarczenie zwolnienia lekarskiego, ale nigdy tego dokumentu nie przyniósł.

Na miejsce zdarzenia przybył nie tylko minister Hamaczek, ale także premier Andrej Babisz. „Napastnik strzelał tak, aby zabić. Celował w głowę lub szyję z bliskiej odległości” – mówił szef czeskiego rządu. Wszystkie krajowe służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Wzmocniono także ochronę kluczowych obiektów. Minister zdrowia przerwał zaś służbową podróż zagraniczną i postanowił wrócić do kraju. Zwołano bowiem posiedzenie rządowego sztabu kryzysowego.

Ponieważ do zdarzenia doszło tuż przy granicy z Polską, polskie służby także monitorowały sytuację i były w stałym kontakcie z czeską policją. „Na ten moment nie ma sygnałów, żeby sprawca strzelaniny mógł się kierować w stronę polskiej granicy. Ale jesteśmy gotowi, jeżeli byłaby taka potrzeba, do ustawienia punktów blokadowych” – mówił rzeczniczka prasowa śląskiej policji Anna Nawara, gdy jeszcze trwały poszukiwania napastnika.

Teoretycznie było bowiem możliwe, że sprawca ataku w Ostrawie będzie próbować przedostać się do Polski, ponieważ oba kraje należą do Strefy Schengen i na między nimi kontroli granicznych.

Natomiast w Ostrawie Szpital Uniwersytecki otoczono policyjnym kordonem i nikt nie jest wpuszczany do środka. Policja przeszukała także zaparkowane w pobliżu samochody, ale nie znaleziono niczego niepokojącego. Na wszelki wypadek oprócz szpitala ewakuowano także pobliski budynek Uniwersytetu.

Wielka Brytania: Sprawca ataku na Moście Londyńskim był powiązany z terrorystami

Mężczyzna, który zaatakował wczoraj (29 listopada) przechodniów w centrum Londynu, był w przeszłości skazany za przestępstwa związane z terroryzmem. Został warunkowo zwolniony z więzienia w ubiegłym roku.

 

28-letni Usman Khan zabił na Moście Londyńskim 2 przypadkowe osoby (mężczyznę i kobietę) i …