Czechy pierwszym krajem UE z Piratami w rządzie. Co to oznacza dla Polski?

Ivan Bartoš, Czeska Partia Piratów, Czechy

Minister rozwoju regionalnego Czech i lider czeskiej Partii Piratów Ivan Bartoš / Fot. Dominik Kučera, Flickr, CC BY-SA 2.0 [Pirátská strana]

Czeska Partia Piratów to pierwsza w Europie partia polityczna należąca do międzynarodowego ruchu Piratów, która dołączyła do koalicji rządzącej.

 

 

Wynik czeskiej Partii Piratów w październikowych wyborach okazał się poniżej wysokich oczekiwań, biorąc pod uwagę, że ugrupowanie przez pewien czas przewodziło w sondażach i dawano mu duże szanse na wyborcze zwycięstwo.

Tym niemniej Piraci nie tylko dostali się do rządu, ale i objęli dwa kluczowe resorty: MSZ i Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. To pierwsze przypadło Janowi Lipavskiemu, o którego kandydaturę nowy premier Petr Fiala zdążył się już niemal pokłócić z prezydentem Milošem Zemanem, natomiast ministrem rozwoju regionalnego został lider partii, Ivan Bartoš.

Czechy: Porównywany do Václava Havla lider Piratów przekonuje, że jest dobrym materiałem na premiera

Premier Andrej Babiš obawia się czeskiej partii Piratów. Jej lidera określa mianem „neomarksisty”

Piraci po raz pierwszy u władzy

Piraci są jedynym liberalnym, postępowym ugrupowaniem w składającym się z pięciu partii nowym rządzie. Pozostałe cztery partie reprezentują raczej centroprawicę.

Czeska Partia Piratów jest częścią globalnego ruchu Piratów, który rozwinął się w wielu krajach świata w drugiej połowie pierwszej dekady XXI w. W Polsce Partia Piratów powstała w 2007 r. i została reaktywowana w 2013 r., ale od lat nie odgrywa ona na scenie politycznej większej roli.

Sztandarowe postulaty Piratów obejmują m.in. wolny dostęp do dóbr kultury, prawa cyfrowe i przeciwdziałanie prywatnym monopolom, które według Piratów są szkodliwe dla społeczeństwa. Piraci walczą o reformę przepisów dotyczących praw autorskich, ale też ochronę życia prywatnego, prawo do informacji czy wolność słowa. Popierają demokrację bezpośrednią i ostro przeciwstawiają się korupcji.

Czescy Piraci są ewenementem na skalę europejską, jeśli chodzi o polityczny sukces tego ruchu. W całej UE oprócz Czech Piraci mają swoich przedstawicieli (ale tylko dwóch) w parlamencie Luksemburga. Niemcy mają jednego pirackiego europosła, Patricka Breyera, zaś w Finlandii, Francji, Austrii, Chorwacji czy Hiszpanii Piraci zasiadają w lokalnych samorządach. Nigdzie jednak oprócz Czech Piraci nie współrządzą krajem.

Czeska Partia Piratów należy też do Europejskiej Partii Piratów (PPEU), paneuropejskiej rodziny politycznej, zrzeszającej pirackie partie z różnych krajów europejskich, w tym z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch czy Polski.

Czechy mają nowy proeuropejski rząd. Zwolennik ostrego kursu wobec Rosji i Chin szefem MSZ

Prezydent Miloš Zeman zaprzysiągł w piątek nowy czeski rząd. Jakie ugrupowania wchodzą w skład gabinetu Petra Fiali i kto objął kluczowe z perspektywy Polski resorty?

Piraci „nową jakością” w czeskim rządzie?

Wśród głównych postulatów czeskiej Partii Piratów od lat znajdują się przyspieszenie procesu cyfryzacji kraju, większa przejrzystość funkcjonowania krajowej administracji i wolność cyfrowa, co zjednało jej przede wszystkim młody, liberalny elektorat. W ostatnich miesiącach Piraci opowiadali się również za Europejskim Zielonym Ładem i bardziej ambitną polityką klimatyczną.

Lider czeskich Piratów Ivan Bartoš utrzymuje, że jego ugrupowanie reprezentuje nową jakość w czeskiej polityce, także jeśli chodzi o uczciwość w zarządzaniu partią. „Żadnych oligarchów czy ogromnych sponsorów” i „całkowita przejrzystość”, podkreśla.

Tegoroczne wybory nie są pierwszą szansą Piratów na wejście do rządu. Przed czterema laty jako trzecia siła w parlamencie zostali oni zaproszeni do współtworzenia gabinetu Andreja Babiša. Postawili jednak twarde warunki, których partia Babiša ANO spełnić nie chciała. Jak tłumaczył Bartoš, chodziło przede wszystkim o to, by w koalicyjnym rządzie nie znaleźli się politycy oskarżeni o przestępstwa i „niekompetentni” ministrowie.

Sam Bartoš jest jedną z barwniejszych postaci w nowym rządzie. Gdy partia prowadziła w sondażach, a on sam miał duże szanse na stanowisko premiera po wyborach, część ekspertów widziała w nim dobry materiał na męża stanu, a nawet porównywała go do Vaclava Havla. Nie wszystkim jednak odpowiadał jego charakterystyczny wygląd, a konkretnie dredy. Nawet członkowie partii przyznają, że fryzura lidera jest pewnym problemem z punktu widzenia poparcia dla partii.

Bartoš to zresztą człowiek łączący w sobie wiele sprzeczności. W punk-rockowiec jest jednocześnie doktorem filozofii, który ostatniej kampanii wykazał się erudycją i zasłynął z trudnego, wręcz analitycznego języka.

Czechy: Przyszły premier wychodzi zwycięsko ze sporu z prezydentem

Prezydent Miloš Zeman zaprzysięgnie w piątek nowy rząd.

Piracki minister a Grupa Wyszehradzka

Jako jedyna postępowa siła w czeskim rządzie Piraci mogą mieć dość ograniczony wpływ na podejmowane decyzje. Jedną z kwestii co do których reszta rządu z pełnym przekonaniem się z Piratami zgadza, jest jednak zwrot „w kierunku zachodnim” w polityce zagranicznej.

Zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu nowy szef czeskiej dyplomacji Jan Lipavský miał już pierwszą szansę zaprezentować się w roli ministra na wczorajszym spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie.

Poprzedni rząd współpracę w ramach V4 traktował priorytetowo, między innymi ze względu na silne powiązania poprzedniego premiera Andreja Babiša i jego węgierskiego odpowiednika Viktora Orbána. Dla nowego gabinetu Grupa Wyszehradzka będzie ważna, ale nie aż tak, jak dla poprzedników.

„Grupa Wyszehradzka to ważny format dialogu o wieloletniej (30-letniej – red.) tradycji”, podkreślił nowy szef czeskiej dyplomacji na konferencji prasowej po spotkaniu V4. Powstrzymał się jednak od bardziej stanowczych komentarzy na temat wyszehradzkiej współpracy.

Czescy Piraci od lat są promotorami polityki zagranicznej zorientowanej na prawa człowieka. Lipavský był  jednym z największych krytyków potencjalnego zaangażowania rosyjskich i chińskich firm w kluczowe projekty infrastrukturalne w Czechach. Właśnie jego chłodny stosunek do Rosji, Chin, Izraela i Wyszehradu stał się główną przyczyną oporu prezydenta Zemana wobec jego nominacji na ministra.