Czechy: Dezinformacja odbierze Piratom szansę na wyborcze zwycięstwo?

Ivan Bartoš, Czechy

Lider Czeskiej Partii Piratów Ivan Bartoš / Fot. Karel Šuster, Flickr, CC BY-SA 2.0 [Pirátská strana]

Czeska Partia Piratów, która pół roku temu wydawała się realnym zagrożeniem dla rządzącej ANO mimo sojuszu z Burmistrzami i Niezależnymi od kilku miesięcy traci w sondażach. Organizacje zajmujące się dezinformacją wskazują tymczasem, że Piraci padli ofiarą złożonej kampanii dezinformacyjnej.

 

 

Jeszcze osiem miesięcy temu sondaże sugerowały, że nowa koalicja czeskiej Partii Piratów z Burmistrzami i Niezależnymi (STAN) może uzyskać w jesiennych wyborach parlamentarnych ponad 25 proc. głosów. W przeddzień głosowania – wybory już w najbliższy weekend 9 i 10 października – poparcie dla piracko-burmistrzowskiego sojuszu nie sięga nawet 20 proc.

Według Czeskich Elfów – organizacji walczącej z dezinformacją – w ostatnich miesiącach Piraci stali się jednym z głównych celów zmasowanych kampanii dezinformacyjnych, co wpłynęło na ich notowania wśród Czechów.

„Czeskie Elfy wraz z innymi organizacjami zajmującymi się bezpieczeństwem zaobserwowali przed samymi wyborami gwałtowny wzrost poparcia dla (premiera Andreja – red.) Babiša, a jednocześnie wzmożone ataki na Piratów”, przekazały Elfy. Ich zdaniem za cyberatakami stoją podmioty związane z Rosją.

Wśród największych celów działań dezinformacyjnych znajdują się obecnie Unia Europejska, czeska Partia Piratów oraz Stany Zjednoczone, twierdzi organizacja.

Czechy: Premier Babiš niczym marynarz ma powód, by obawiać się Piratów. Wkrótce mogą odebrać mu władzę

Partia Piratów jeszcze pięć lat temu mogła liczyć na poparcie rzędu 2-4 proc., od 2017 r. systematycznie notuje wzrost poparcia i w październikowych wyborach jest poważnym pretendentem do zwycięstwa.

Babiš straszy Czechów Piratami i Brukselą?

W toku kampanii „Piraci zmagali się z licznymi oszczerstwami na swój temat i musieli odpierać bezsensowne ataki ze strony Andreja Babiša”, podkreślił w komentarzu dla EURACTIV.cz wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł czeskich Piratów Marcel Kolaja. W jego opinii wielu Czechów wciąż ufa pomówieniom, jakimi posługują się między innymi rządzący.

„Babiš straszył Czechów, że Piraci chcą oddać suwerenność kraju w ręce Brukseli”, wyjaśnił Kolaja. W spotach wyborczych premier ostrzega przed zwiększającą się władzą unijnych instytucji i porusza takie kwestie, jak bezpieczeństwo czy migracja. Podczas gdy Piraci opowiadają się za wprowadzeniem głosowania większością kwalifikowaną w sprawach związanych z podatkami lub polityką zagraniczną, Babiš chce utrzymać prawo weta.

Jednym z głównych tematów kampanii wyborczej Babiša jest członkostwo w Unii Europejskiej. Szef rządu zapewnia, że będzie bronił czeskiej suwerenności przed wpływami instytucji UE.

Babiš utrzymuje, że sam jest celem dezinformacji. Ostatnio stwierdził, że dokumenty określone jako Pandora Papers zostały celowo ujawnione przed rozpoczynającymi się jutro czeskimi wyborami.