Ambasador Niemiec: Rozumiem wciąż żywe uczucia Polaków związane z niemieckimi zbrodniami

Arndt Freytag von Loringhoven, Niemcy, Polska, NSDAP, historia, Hitler, Maas, Merkel, Rosja,

Ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie Arndt Freytag von Loringhoven [Facebook, @InstytutPileckiego]

„Polskę i Niemcy wiele łączy. Jako ważni partnerzy w centrum Unii mamy przed sobą pełną wyzwań agendę”, stwierdził Arndt Freytag von Loringhoven w swoim pierwszym wywiadzie po objęciu stanowiska ambasadora RFN w Warszawie. Odniósł się także do przeszłości swojego ojca, z którego powodu jego kandydatura wywołała w ostatnich miesiącach wiele emocji na polskiej scenie politycznej.

 

„Chciałbym podkreślić, jak bardzo się cieszę, że uzyskałem agrément i mogłem złożyć listy uwierzytelniające prezydentowi Polski. To dla mnie prawdziwy zaszczyt, że mogę być ambasadorem w tym wspaniałym kraju”, powiedział Arndt Freytag von Loringhoven w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Sprawa zatwierdzenia kandydatury Freytaga von Loringhovena na ambasadora Niemiec w Warszawie stała się głośna po obu stronach Odry z powodu nietypowych, kilkumiesięcznych opóźnień w wydaniu przez MSZ agrément (z fr. „zgoda”, akceptacja obcego dyplomaty w kraju przyjmującym). Media spekulowały, że przyczyną zwłoki mogła być niechęć obozu rządzącego do kandydata, którego ojciec służył jako oficer Wehrmachtu i przez krótki czas przebywał w otoczeniu Hitlera.

Dyplomata przyznał, że nigdy nie dostał formalnego uzasadnienia opóźnień w wydaniu agrément.

Wrażliwość historyczna nowego ambasadora

Ambasador został zapytany, dlaczego szefowi niemieckiej dyplomacji Heiko Maasowi, pozostającemu zresztą w bliskich relacjach z ówczesnym szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem, zabrakło wrażliwości historycznej przy proponowaniu kandydatury syna hitlerowca na stanowisko najwyższego rangą przedstawiciela dyplomatycznego w Polsce.

W odpowiedzi zwrócił uwagę, że „czynnikiem decydującym o nominacji danej osoby na stanowisko ambasadora jest przede wszystkim jej doświadczenie i wiedza ekspercka”. Przypomniał w tym kontekście, że w przeszłości był ambasadorem m.in. w Czechach, pełnił też funkcję zastępcy sekretarza generalnego NATO ds. wywiadu i szereg funkcji w UE.

„Jako dyplomata i historyk wiem, jak decydujące znaczenie ma przeszłość dla dzisiejszych stosunków polsko-niemieckich. Uważam, że oczekiwanie Polski, by uszanować szczególną wrażliwość historyczną tak doświadczonego cierpieniem kraju, jest nader uzasadnione”, stwierdził. „Dlatego postawiłem sobie za cel pogłębianie w Niemczech – w szczególności wśród naszej młodzieży – wiedzy o tym, co zrobili Niemcy w Polsce między 1939 a 1945 rokiem”, dodał.

„Rozumiem ogromny ładunek emocji, jakie są z tym związane, czuję ciężar moralnej odpowiedzialności”, zapewnił Freytag von Loringhoven, przypominając o swoich ostatnich wizytach, m.in. w Instytucie Pileckiego w Berlinie. „Nasza odpowiedzialność za niewyobrażalne okropności, których dokonali nasi przodkowie w państwa kraju, nigdy nie przeminie”, oświadczył.

Prezydent przyjął listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Niemiec

Kontrowersyjne pochodzenie Arndta Freytaga von Loringhovena wzbudziło w ostatnim czasie wiele emocji na polskiej scenie politycznej.

O ojcu: „Nie mogę go ani usprawiedliwiać, ani potępiać”

„Rozumiem, jak wciąż żywe są w Polsce uczucia z powodu zbrodni, których dopuściły się nazistowskie Niemcy w Polsce”, powiedział ambasador.

Odnosząc się do przeszłości swojego ojca Berndta Freytaga von Loringhovena, która wywołała tyle kontrowersji w kontekście jego nominacji, stwierdził, że wstąpił on do Reichswehry m.in. dlatego, że to zwalniało go to z nacisków przyjęcia legitymacji NSDAP. „Takie było wtedy prawo”, wyjaśnił.

„Nie mogę ani usprawiedliwiać, ani potępiać jego zachowania, bo kto może powiedzieć, jak my byśmy się zachowali w totalitarnej dyktaturze? To było pokolenie wychowane w duchu pruskiego militaryzmu, przywykłe do bezwzględnego posłuszeństwa”, przypomniał. „Nigdy nie wspierał nazizmu, ale jednocześnie był przekonany, że jego obowiązkiem jest walka za swój kraj, nawet jeśli ta wojna była prowadzona od pierwszego dnia zbrodniczo”, oświadczył.

„Po wojnie ojciec (…) uczestniczył w budowie nowej Bundeswehry, która wyciągnęła z historii naukę, że trzeba kształcić żołnierzy nie tylko w posłuszeństwie i dyscyplinie, ale także traktować ich jak „obywateli w mundurach”, którzy potrafią zachować krytyczne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość”, powiedział dyplomata. „Wielokrotnie powtarzał, że nazizm i rasizm dopuściły się największych zbrodni w XX wieku”.

Polska wciąż waha się ws. nowego ambasadora Niemiec. Problemem ojciec dyplomaty?

Brak akceptacji przez Warszawę Arndta Freytaga von Loringhovena na ambasadora Niemiec w Polsce może zaszkodzić dwustronnym relacjom z Berlinem?

Nord Stream 2 i zagrożenie ze strony Rosji

„Niemiecki rząd zawsze podkreślał, że to jest projekt biznesowy z politycznymi implikacjami”, stwierdził ambasador, komentując trwającą w Niemczech dyskusję na temat tego, czy w ramach sankcji za otrucie Aleksieja Nawalnego RFN powinna wycofać się z Nord Stream 2. Jak powiedział, decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po uzyskaniu wyjaśnień Moskwy na temat tego, co stało się z opozycjonistą, i konsultacji na forum UE.

Dyplomata podkreślił jednak, że obecnie zachowanie Rosji „ewoluuje w niebezpiecznym kierunku”. „Jako asystent sekretarza generalnego NATO byłem odpowiedzialny za analizę danych wywiadowczych dotyczących właśnie Rosji i muszę powiedzieć, że stanowi ona niezwykłe zagrożenie na wielu płaszczyznach – wojskowej, politycznej, w cyberprzestrzeni, wojnie hybrydowej”, przyznał.

„Trzeba już mówić o schemacie bezwzględnego zachowania, na który składają się okupacja Krymu, ingerencja w wybory w USA, próba otrucia Skripala i Nawalnego”, dodał.

Protest dyplomatów przeciwko Nord Stream 2. "Rosyjski gazociąg zagraża niezależności UE"

Dyplomaci podkreślają, że w tej sprawie kluczowe są transatlantyckie bezpieczeństwo i współpraca.

Nowy ambasador Niemiec w Warszawie

Arndt Freytag von Loringhoven jest niemieckim dyplomatą, byłym zastępcą szefa NATO ds. wywiadu i byłym wiceszefem Federalnej Służby Wywiadowczej (BND). W przeszłości służył jako ambasador w Pradze, Paryżu i Moskwie.

Choć jego kandydatura na placówkę w Warszawie została wysunięta już w maju, to została ona zatwierdzona przez polski MSZ dopiero na początku września. 15 września Freytag von Loringhoven złożył listy uwierzytelniające na ręce prezydenta RP Andrzeja Dudy.

W piątek nowy ambasador odwiedził muzeum Auschwitz-Birkenau. „To był trudny, ale konieczny dla każdego Niemca krok. Nieludzkie barbarzyństwo, którego dokonali tu Niemcy, jest trudne do zniesienia”, napisał na Twitterze.