Finlandia będzie walczyć o klimat i praworządność – WYWIAD

Flaga Finlandii, [https://www.eurodesk.pl/europraca/finlandia-biedny-kraj-bogatych-ludzi]

Flaga Finlandii, [http://www.eurodesk.pl/europraca/finlandia-biedny-kraj-bogatych-ludzi]

W rozmowie z EURACTIV.pl Juha Ottman, ambasador Finlandii w Polsce, mówi o priorytetach fińskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, o współpracy z Grupą Wyszehradzką, o polityce rozszerzenia Wspólnoty, praworządności i perspektywie współpracy z Rosją.

 

 

Mateusz Kucharczyk, Łukasz Gadzała, EURACTIV.pl: Zacznijmy od priorytetów rozpoczętej 1 lipca fińskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej (RUE). W czasie pierwszej prezydencji w 1999 r. Finlandii udało się wprowadzić do agendy Unii Europejskiej inicjatywę „Wymiaru Północnego” – platformę współpracy regionalnej dla państw nordyckich. Czy Helsinki i tym razem mają podobnie ambitny cel?

Juha Ottman: Program fińskiej prezydencji jest bardzo ambitny, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie związane z łagodzeniem zmian klimatycznych. Dlatego nasze hasło brzmi „Sustainable Europe – Sustainable Future” [„Zrównoważnona Europa – Zrownoważona przyszłość”]. Przed nami dużo pracy. Jestem jednak dość optymistycznie nastawiony. Najistotniejsze w kontekście  naszej prezydencji wydaje się uzgodnienie wspólnego celu w sprawie neutralności węglowej do 2050 r. Ze względu na formowanie się nowej Komisji Europejskiej, UE jest nieco bardziej sparaliżowana niż w trakcie tzw. normalnej prezydencji. Dlatego szanse na osiągnięcie naszych celów mogą być nieco mniejsze niż w czasie poprzednich prezydencji w latach 1999 i 2006. 

Mamy przed sobą także inne istotne wyzwania. Po Rumunii odziedziczyliśmy negocjacje w sprawie wieloletnich ram finansowych UE (WRF), o których przywódcy państw Wspólnoty dyskutowali podczas czerwcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Oczekuje się, że fińska prezydencja zaproponuje konkretne rozwiązania. Pomimo podziałów między państwami członkowskimi, naszym celem jest osiągnięcie porozumienia do końca roku. Nie zapominajmy, że istnieje także wiele spraw bieżących, które to utrudniają. Mam tu na myśli choćby brexit czy kolejne wybory w państwach członkowskich.

Finlandia przejmuje prezydencję w UE

Trzecia w historii fińska prezydencja w Unii Europejskiej postawi na walkę o klimat i praworządność, ale to nie jedyne priorytety Finów na najbliższe sześć miesięcy. Wspólna Europa musi przezwyciężyć aktualne trudności, by wzmocnić swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Skandynawowie nie …

Więc oczekuje Pan po prezydencji ograniczonych rezultatów…

Przeciwnie, poziom ambicji fińskiej prezydencji jest bardzo wysoki. Oczekujemy postępów w pogłębianiu współpracy w ramach jednolitego rynku, w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony oraz kontynuowania prac nad rozwojem kwestii handlowych mimo że akurat prezydencja ma w tej dziedzinie ograniczone pole manewru. Jesteśmy przecież w trakcie debaty toczącej się w niektórych państwach w sprawie wynegocjowanej niedawno umowy o wolnym handlu między UE a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosurem).

Inne kwestie, które chcemy pchnąć naprzód to stosunki Wspólnoty z Chinami i USA. Dobrze, by nastąpiła kontynuacja rozmów handlowych zapoczątkowanych w ubiegłym roku przez Jeana-Claude’a Junckera z Donaldem Trumpem.

A co z praworządnością? Czy Finlandia również skupi się na tym obszarze?

Rządy prawa są jednym z priorytetów fińskiej prezydencji w RUE. Debata nad praworządnością jest również ważna ze względu na wiarygodność Wspólnoty. Na przykład w kontekście polityk rozszerzenia i sąsiedztwa. Ważne, by zademonstrować naszym partnerom, że przestrzegamy naszych własnych norm i zasad.

W połowie lipca spodziewana jest decyzja Komisji Europejskiej w sprawie naruszenia przez polskie władze zasad praworządności [rozmowa odbyła się przed decyzją KE]. Pomimo braku wspólnotowego dorobku prawnego w tej dziedzinie, wiemy jakie kwestie są ważne w tym kontekście: niezależność sądownictwa, prawa obywatelskie włącznie z wolnością wypowiedzi i mediów. Komisja jest strażnikiem traktatów, w tym. art. 7, dlatego jej ocena jest istotna. Zdajemy sobie jednak sprawę, że państwa członkowskie, jak Polska i Węgry, mogą mieć różne poglądy na kompetencje unijnych instytucji w tym zakresie.

Naszym celem jest kontynuowanie dyskusji nad wzmocnieniem praworządności. Nie zapominajmy o propozycji Komisji Europejskiej, by w nowej perspektywie finansowej powiązać wypłatę funduszy z przestrzeganiem fundamentalnych praw UE.

KE uruchamia drugi etap procedury ws. praworządności w Polsce

Komisja Europejska poinformowała o przejściu do drugiego etapu prowadzonego od kwietnia postępowania dotyczącego naruszenia przez polskie władze praworządności. Tym razem chodzi o wprowadzenie procedur dyscyplinarnych wobec sędziów oraz utworzenie w strukturze Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej.
 

O uruchomieniu drugiego etapu procedury kolegium …

Finalndia opowiada się za tą propozycją, ale o ile dobrze rozumiemy, w trakcie prezydencji ma zamiar w tej sprawie odegrać rolę pośrednika?

Tak, planujemy odłożyć na dalszy plan naszą agendę narodową i będziemy pracować, jako pośrednik, by ułatwić wypracowanie kompromisów i osiągnąć zadowalające postępy w ważnych dla UE sprawach.

Kwestia praworządności prowadzi nas do Grupy Wyszehradzkiej. Gdzie Finlandia widzi największy potencjał i problemy we wzajemnych stosunkach?

Kraje wyszehradzkie (V4) są jednym z sojuszy w ramach UE. Państwa o podobnych poglądach mają tendencję do współpracy na wielu płaszczyznach, co jest zupełnie naturalne. Finlandia współpracuje z V4 w ramach inicjatywy nordycko-bałtyckiej. Organizujemy regularne spotkania na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. W agendzie rozmów znajdują się kwestie ściśle związane z UE, jak bezpieczeństwo i gospodarka. Widzimy wiele miejsca na współpracę z V4, np. w kontekście bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego i Europy Środkowo-Wschodniej. Kolejnym polem współpracy jest infrastruktura.

Do tej pory, największe różnice dotyczyły kwestii klimatu i migracji, w szczególności relokacji osób ubiegających się o azyl w UE. Jednak są na tych polach także zagadnienia, na które patrzymy w ten sam sposób, jak przekonanie o konieczności zwiększenia kontroli i ochrony granic UE czy zwalczania pierwotnych przyczyn migracji. Znaczniejsze różnice dotyczą klimatu. Finlandia stawia sobie tu dużo bardziej ambitne cele niż państwa wyszehradzkie.

Chińskie tournée po wyszehradzkich stolicach

Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi odbył tygodniową podróż po Europie Środkowo-Wschodniej. Wizyty w państwach Grupy Wyszehradzkiej miały na celu zdobycie poparcia dla Inicjatywy Pasa i Szlaku.
 

 

„Podróż Wanga miała na celu wzmocnienie pozycji Chin w Europie w obliczu poczucia zaniedbania przez …

No właśnie. Skoro jesteśmy przy państwach Wyszehradzkiej Czwórki, to jak Finlandia zapatruje się na Inicjatywy Trójmorza, firmowaną zarówno przez Polskę, ale i Węgry, Czechy i Słowację?

Widzimy w tym projekcie platformę współpracy regionalnej dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej w dziedzinie infrastruktury, energii czy wyzwań związanych z przyszłością, jak kwestie cyfrowe. Dobrze, że w działania Trójmorza zaangażowała się Komisja Europejska oraz Niemcy i USA, ponieważ w początkowej fazie pojawiły się podejrzenia co do faktycznego celu tego projektu.

Wychodzimy z założenia, że każda inicjatywa, która wzmacnia i poprawia współpracę w regionie jest pożyteczna. Kolejny szczyt Trójmorza odbędzie się w 2020 r. w Tallinie. Byłoby pożądane, by Finlandia wzięła udział w forum biznesowym organizowanym podczas szczytu.

Czyli nie jest prawdą, że Helsinki postrzegają tę inicjatywę, jako tę, która rozbija europejską jedność?

Być może na początku pojawiły się podejrzenia co do rzeczywistych celów Trójmorza, jako inicjatywy skierowanej przeciwko państwom tzw. starej Unii. Jednak postrzeganie tego projektu szybko uległo zmianie. Obecnie dzięki zaangażowaniu Komisji Europejskiej i Niemiec, jasne stało się, że celem jest wzmocnienie współpracy we Wspólnocie i odbieramy to bardzo pozytywnie.

Inicjatywa Trójmorza zdynamizuje swoje działania

Szefowie 12 państw Inicjatywy Trójmorza postanowili zdynamizować swoją współpracę m.in. poprzez publikowanie dokumentu om stanie realizacji priorytetowych projektów, a także przyciągnąć do ich finansowania prywatny kapitał poprzez organizowane cyklicznie Fora Biznesu.

A co z rozszerzeniem UE na Bałkany Zachodnie? Polska i inne kraje V4 zdecydowanie popierają tę inicjatywę, ale nie jest to powszechne stanowisko wśród państw członkowskich. Czy Finlandia podejmie współpracę z Francją, Holandią czy Danią, które z różnych powodów sprzeciwiają się rozszerzeniu?

Finlandia ma tradycję popierania polityki rozszerzeń Wspólnoty. Jednym z osiągnięć naszej prezydencji w RUE w 2006 r. było wypracowanie konkluzji Rady Europejskiej w sprawie rozszerzenia. Niedawno mianowany minister spraw zagranicznych Finlandii Pekka Haavisto wyraził silne poparcie dla polityki rozszerzenia UE. Uczestniczył także w spotkaniu szefów dyplomacji UE z krajami Bałkanów Zachodnich w ramach Procesu Berlińskiego na początku lipca w Poznaniu. Jesteśmy wdzięczni Polsce za zaproszenie fińskiej prezydencji na szczyt. 

Uważamy, że kraje kandydujące muszą w pierwszej kolejności spełniać kryteria członkostwa. Powinny być jednak rozliczane za ich indywidualne zasługi. Popieramy wniosek Komisji dotyczący otwarcia negocjacji akcesyjnych z Macedonią Północną i Albanią. Jednak jednym z zadań naszej prezydencji jest także wyjście naprzeciw obawom państw nastawionych sceptycznie do rozszerzenia zanim zostaną podjęte decyzje podczas październikowego spotkania w Radzie.

Czy zatem można powiedzieć, że Finlandia popiera w pierwszej kolejności akcesję krajów bardziej zaawansowanych w reformach, jak Macedonia Północna, a pozostałych dopiero po nadrobieniu zaległości?

Powinniśmy ocenić kraje kandydujące na podstawie ich własnych osiągnięć. Jeśli Macedonia Północna lub jakikolwiek inny kraj spełnia kryteria i tę ocenę podzielają wszystkie państwa członkowskie, wówczas powinniśmy rozpocząć rozmowy akcesyjne.

KE: zielone światło dla negocjacji akcesyjnych z dwoma bałkańskimi państwami

Mały krok w kierunku Unii Europejskiej dla Albanii i Macedonii Północnej. Szefowa unijnej dyplomacji pochwaliła wczoraj oba kraje za osiągnięcie postępów w przeprowadzaniu reform i zarekomendowała państwom członkowskim rozpoczęcie rozmów akcesyjnych. W znacznie gorszej sytuacji znajdują się Turcja oraz Bośnia …

I wreszcie Rosja. Unia regularnie odnawia sankcje wobec Moskwy. Finlandia popiera tę politykę, ale czy uważa Pan, że w niedalekiej przyszłości stosunki Wspólnoty z Rosją mogą ulec poprawie? Jeśli tak, to czy rolą Helsinek jest ułatwianie dialogu? Innymi słowy, czy jest miejsce na nowe otwarcie z Rosją?

Postęp zależy od Rosji, a zwłaszcza od tego, jak Moskwa działa w kontekście Ukrainy. Nie spodziewamy się większych zmian w stosunkach na linii UE-Rosja. Obecnie nie ma warunków do złagodzenia sankcji. Niemniej jednak ważne, aby utrzymywać kontakt w niektórych dziedzinach, gdy zapewnia on wartość dodaną z punktu widzenia UE. Ważne, by poza państwami członkowskimi, także unijne instytucje zaangażowały się w selektywny dialog z Rosją.

W jakim stopniu na takie podejście Finlandii wpływa fińsko-rosyjska historia?

Naturalnie na wzajemne stosunki mają wpływ zarówno wspólna historia, jak i geografia. Łączy nas granica o długości 1300 km – najdłuższa w UE. Pomimo sankcji Rosja nadal jest ważnym partnerem handlowym. Finlandia jest ponadto największym zagranicznym inwestorem w Rosji per capita. Niektóre sektory, jak mleczarstwo i handel detaliczny ucierpiały z powodu sankcji, ale wiele firm nadal inwestuje w Rosji, a Rosjanie stanowią najliczniejszą nację odwiedzającą nasz kraj. Mamy bardzo intensywne kontakty międzyludzkie.

Jesteśmy bardzo pragmatyczni w stosunku do naszych sąsiadów, jednak ze świadomością wyzwań związanych z dezinformacją czy cyberbezpieczeństwem. Dlatego, niezależnie od prowadzonego dialogu, zwiększenie zdolności UE w tych kwestiach pozostanie dla nas ważnym priorytetem.

Rosyjska broń dociera do Turcji

Od piątku do Turcji przybywają kolejne partie rosyjskiego sprzętu wojskowego. Zakup i instalowanie elementów systemu obrony rakietowej S-400 wzbudza wiele kontrowersji wśród sojuszników Ankary w NATO. Waszyngton ostrzega Turcję przed sankcjami, włącznie z wyeliminowaniem z rozwoju programu myśliwców F-35.
 

 

Od piątku …