Czy Ukraina może współdziałać z Grupą Wyszehradzką? – WYWIAD

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, źródło consilium

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, źródło consilium

Kiedyś Kijów postrzegał Grupę Wyszehradzką jako „adwokata” spraw ukraińskich na forum UE. Dziś woli prowadzić odrębne stosunki z każdym z krajów V4 – mówi publicysta ukraińskiego portalu „Europejska Prawda” Jurij Panczenko w rozmowie z EURACTIV.pl.

 

Michał Strzałkowski: Czy w polityce zagranicznej Ukrainy postrzega się Grupę Wyszehradzką (V4) jako jednego partnera, czy raczej Kijów woli prowadzić osobne relacje z poszczególnymi krajami – Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami?

Jurij Panczenko: Przez długi czas Grupa Wyszehradzka była uważana przez Ukrainę za jeden z instrumentów integracji europejskiej i rodzaj „zjednoczonego adwokata spraw ukraińskich” na arenie europejskiej. Obecnie jednak, z powodu istnienia znaczących różnic w stosunkach między Ukrainą a poszczególnymi członkami V4, Kijów preferuje rozwiązywanie wszelkich problemów w formacie „1 na 1”. Co więcej, sama czwórka środkowoeuropejskich państw nie mówi w stosunkach z Ukrainą wspólnym głosem. Ponadto Grupa V4 jest postrzegana przez pryzmat skonfliktowania się krajów Europy Wschodniej z Zachodnią, a perspektywa wciągnięcia w wewnętrzne spory w UE nieco przeraża Kijów, bo grozi np. zepsuciem stosunków z Brukselą czy Berlinem.

Obecnie na Ukrainie dużo więcej dyskutuje się natomiast o nowym projekcie Trójmorza, w którym Kijów chciałby uczestniczyć, ale nie otrzymał zaproszenia.

Grupa Wyszehradzka: Od wzorcowych demokracji do autorytaryzmu?

W tym roku państwa Grupy Wyszehradzkiej świętują 30-lecie upadku komunizmu. Polska i Węgry nie mają jednak wielu powodów do zadowolenia, ciążą nad nimi bowiem unijne procedury dotyczące nieprzestrzegania zasad praworządności. W dodatku ostatnie dane dotyczące stanu demokracji na świecie …

Jakie są najważniejsze różnice w postrzeganiu krajów Grupy Wyszehradzkiej przez Ukrainę? Czy to historia, potencjał dla współpracy gospodarczej czy może kwestie związane z energetyką? A może to zupełnie inne obszary?

Wszystko to ma swoje znaczenie, ale moim zdaniem warto tu mówić o zupełnie innej różnicy w postrzeganiu. Myślę, że dla Ukrainy podział jest prosty i wynika po prostu z bliskości geograficznej. Na Ukrainie Polskę postrzega się inaczej niż pozostałe trzy kraje wyszehradzkie. To z Polską łączy nas najwięcej stosunków.

Państwa Grupy Wyszehradzkiej różnie podchodzą do kwestii integracji Ukrainy z Unią Europejską. Polska widzi w tym szansę, ale Węgry grożą blokowaniem wszelkich porozumień z powodu sporu o mniejszość węgierską na Zakarpaciu. Jakie znaczenie ma dla Ukrainy to jak dany kraj odnosi się do europejskich aspiracji Kijowa?

Oczywiście jest to istotna kwestia. Tradycyjnie cztery kraje wyszehradzkie należały do ​​kręgu adwokatów Ukrainy w UE. Obecne problemy w stosunkach z Węgrami i Polską (mam w tym drugim przypadku na myśli spory dotyczące historii) są postrzegane jako jeden z największych błędów prezydenta Petro Poroszenki (przez jego przeciwników) lub jako obiektywne trudności spowodowane uzyskaniem przez Ukrainę rzeczywistej podmiotowości (to zdanie jego zwolenników).

Grupa Wyszehradzka w UE: Nie przeszkadza, ale nie pomaga

W ostatnim czasie zmalały obawy Niemiec o to, że Grupa Wyszehradzka stanie się mniejszością blokującą wielu unijnych posunięć. Co więcej, niemieccy analitycy i politycy próbują znaleźć nić porozumienia między Berlinem a państwami wyszehradzkimi. Nie zapominają jednak o istniejących różnicach, pisze …

Jakie są możliwości rozwoju współpracy Ukrainy z Grupą Wyszehradzką jako całością? Czy są w ogóle takie?

Najpierw trzeba by rozwiązać problemy w stosunkach z Węgrami i Polską, a tym kontekście perspektywy takiej współpracy wyglądają kiepsko. Kijów nadal chce więc skupiać się na stosunkach dwustronnych.

A jakie znaczenie dla Ukrainy ma to, jakie relacje z Rosją mają kraje Grupy Wyszehradzkiej? Polska jest wobec Rosji krytyczna, ale Węgry są prorosyjskie, a w Czechach mamy dwie narracje – prorosyjskiego prezydenta i bardziej proeuropejskiego premiera.

Zbliżanie się elit politycznych w krajach V4 do Rosji jest na Ukrainie tradycyjnie postrzegane raczej boleśnie. I choć z punktu widzenia rozwiązywania najważniejszych dla nas kwestii, jak na przykład przedłużenia unijnych sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej, stanowisko Berlina jest dla nas ważniejsze, to prorosyjskie wypowiedzi ze strony przywódców z państw V4, np. prezydenta Czech Milosza Zemana, są postrzegane jako bardziej dotkliwie niż podobne oświadczenia płynące od rządu Włoch czy Austrii.

Grupa Wyszehradzka wspiera europejskie aspiracje Bałkanów Zachodnich

Wszystkie państwa Grupy Wyszehradzkiej popierają rozszerzenie Unii Europejskiej i NATO. Choć wsparcie to nie zawsze odnosi się do Ukrainy czy Kosowa, widać je szczególnie w odniesieniu do Bałkanów Zachodnich. Zdaniem ministra spraw zagranicznych Węgier Pétera Szijjártó “im więcej państw należy …

Czy zmiana na stanowisku prezydenta Ukrainy może coś zmienić w relacjach Kijowa z państwami Grupy Wyszehradzkiej?

Najprawdopodobniej należy oczekiwać rozwiązania problemów, które pojawiły się podczas prezydentury Poroszenki. Jednak jakieś istotne działania ze strony Węgier lub Polski mogą wywołać głosy oburzenia na Ukrainie. Z dużą ostrożnością oczekuję więc na jakikolwiek przełom w tym relacjach.

Gdzie widzi Pan dziś najlepsze pole do współpracy między Ukrainą a państwami Grupy Wyszehradzkiej?

Przede wszystkim w sektorze energetycznym, bo tu pomimo problemów politycznych współpraca była i jest bardzo ożywiona. Przede wszystkim pozwoliło to Kijowowi zrezygnować z bezpośredniego zakupu gazu od Federacji Rosyjskiej. Niestety, pomimo rosnącej wymiany towarowej, poziom wzajemnych inwestycji wciąż pozostaje na bardzo niskim poziomie.