Nowe Europejskie Cele Recyklingu – Raport Specjalny

Nowe Europejskie Cele Recyklingu - magdarysuje.pl

Nowe Europejskie Cele Recyklingu - magdarysuje.pl

Unia Europejska musi stać się liderem w dziedzinie wdrażania reguł gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ), tak jak dzisiaj w dziedzinie polityki klimatycznej. Skorzystają nie tylko środowisko naturalne i unijni obywatele, ale także – w dłuższej perspektywie – sam biznes. Trzeba jednak w tym celu dobrze wykorzystać powstającą unijną legislację. Takie wnioski płyną z debaty eksperckiej „Nowe Europejskie Cele Recyklingu” zorganizowanej przez EURACTIV.pl oraz Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce.

 

Od ogłoszenia przez Komisję Europejską planu działań na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) minęło dokładnie 2 lata i 3 miesiące – przypominał na początku moderator spotkania Maciej Krzyczkowski z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Debata była okazją do poznania aktualnego stanu przygotowań do wdrażania GOZ zarówno na poziomie UE, jak i Polski. 23 lutego br. ambasadorowie krajów członkowskich UE zatwierdzili wstępne grudniowe porozumienie o pakiecie legislacyjnym dotyczącym odpadów. Następnie zostało ono przegłosowane 27 lutego przez Komisję Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego. „To prawo zawiera ambitne, wiążące cele recyklingu i redukcji składowania odpadów, co przyspieszy przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym w Europie. Nowe prawo zmodernizuje gospodarkę odpadami i stworzy nowe możliwości biznesowe” – powiedziała Sarah Nelen, kierownik Działu Gospodarki Odpadami i Surowców Wtórnych w Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska w Komisji Europejskiej.

W ramach przygotowań do ponownego wykorzystania i recyklingu odpadów komunalnych państwa członkowskie zgodziły się do 2025 r. przetwarzać 55 proc. odpadów komunalnych, do 2030 r. – 60 proc., a do 2035 – 65 proc. Państwa członkowskie będą musiały ustanowić osobną zbiórkę odpadów niebezpiecznych z gospodarstw domowych od 2022 r. bioodpadów od 2023 r. oraz tekstyliów od 2025 r. Osobna zbiórka obowiązuje już w stosunku do papieru i kartonu, szkła, metali i plastiku.

Cele dotyczące opakowań kształtują się następująco:

  • recykling wszystkich opakowań – 65 proc. do 2025 r. i 70 proc. do 2030 r.,
  • plastik – 50 proc. do 2025 r. i 55 proc. do 2030 r.,
  • drewno – 25 proc. do 2025 r. i 30 proc. do 2030 r.,
  • metale żelazne – 70 proc. do 2025 r. i 80 proc. do 2030 r.,
  • aluminium – 50 proc. do 2025 r. i 60 proc. do 2030 r.,
  • szkło – 70 proc. do 2025 r. i 75 proc. do 2030 r.,
  • papier i karton – 75 proc. do 2025 r. i 85 proc. do 2030 r.

Circular economy, czyli ekonomia zrównoważonego rozwoju

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …

Pakiet odpadowy ustanawia także minimalne wymogi w zakresie systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Producenci wyrobów podlegających tym systemom muszą zatem wziąć odpowiedzialność za zarządzanie etapem odpadowym swoich produktów. Będą musieli w tym celu wnosić odpowiedni wkład finansowy. Ponadto do unijnej legislacji wprowadzono też obowiązkowe systemy rozszerzonej odpowiedzialności producenta w przypadku wszystkich opakowań.

Ponieważ składowanie odpadów prowadzi do zanieczyszczenia wód powierzchniowych, wód gruntowych, gleby i powietrza, przepisy zawierają również konkretny cel w zakresie redukcji składowania odpadów. Państwa członkowskie powinny zatem dążyć do tego, by od 2030 r. wszystkie odpady nadające się do recyklingu lub innego rodzaju odzysku, zwłaszcza odpady komunalne, nie były przyjmowane do składowania. Jedynym wyjątkiem byłyby odpady, których składowanie daje najlepsze efekty środowiskowe. Ponadto państwa członkowskie mają dopilnować, by do 2035 r. ilość składowanych odpadów komunalnych została zredukowana do 10 proc. całkowitej ilości wytwarzanych odpadów komunalnych.

UE musi nadawać ton w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym

„Proces negocjacji był intensywny czasowo, zawierał w końcowej fazie 18-godzinną rundę ciągłych negocjacji, ale  przyjęte środki w gospodarce odpadami będą sytuacją win-win dla naszej gospodarki i środowiska. Pomogą nam również globalnie, na przykład by radzić sobie z nowymi sytuacjami, jak chiński zakaz importu pewnych odpadów. Gospodarka o obiegu zamkniętym musi być globalna, a Unia Europejska powinna być na czele i siłą przewodzącą w tym celu” – powiedziała przedstawicielka Komisji Europejskiej. Dodała również, że cieszy się, że Polska jest w gronie zdecydowanej większości krajów, które poparły pakiet. „Polska już zdecydowała o ustanowieniu dla siebie ambitnych celów. Pewne elementy, które UE chce osiągnąć w następnej dekadzie są już wprowadzane w waszym kraju. Na przykład oddzielna zbiórka bioodpadów. Dobrze widzieć, że jesteście w gronie zaawansowanych krajów” – powiedziała Sarah Nelen.

Magda Gosk, Dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Środowiska, również podkreślała wagę przyjętego przez unijnych ambasadorów pakietu. „Bardzo ważne jest dla nas wprowadzenie jednolitych zasad selektywnego zbierania odpadów. My wprowadziliśmy już także selektywne zbieranie bioodpadów. Rozporządzenie obowiązuje od 2017 r. Pakiet odpadowy jest ważny, bo to właśnie w gospodarce odpadami następuje faktyczne zamknięcie obiegu. Trzeba doprowadzić do takiej jakości odpadów, by mogły stać się surowcem i być użyte w procesie recyklingu. Kwestia ograniczenia składowania odpadów również jest ważna. Stąd przeprowadzona przez nas zmiana stawek za składowanie odpadów, które nie powinny trafiać na składowiska, ale z powrotem do obiegu. Do recyklingu. Podjęliśmy też działania w celu ograniczenia spalania odpadów komunalnych – nie więcej niż 30 proc. może zostać spalonych na poziomie wojewódzkim oraz krajowym” – mówiła przedstawicielka Ministerstwa Środowiska.  „W trakcie negocjacji pakietu odpadowego Polska była aktywnym uczestnikiem tego procesu. Chcieliśmy, aby unijny plan był realny, a więc uwzględniał analizę morfologii odpadów, modele biznesowe oraz zachowania społeczne. Rola edukacji również jest w tym przypadku ogromnie ważna” – podkreśliła Magda Gosk.

Nowe poziomy recyklingu w UE – Circular economy

Wciąż ponad połowa odpadów powstających w gospodarstwach domowych Unii Europejskiej trafia na składowiska lub do spalarni odpadów. Tymczasem w Brukseli właśnie osiągnięto polityczne porozumienie dotyczące zmian w dyrektywach odpadowych zbliżające Europę w kierunku circular economy.
 

Zawarty w odpadach potencjał to ogromna …

Cele powinny być jeszcze bardziej ambitne?

W pierwszych propozycjach, zwłaszcza tej zgłoszonej przez poprzednią Komisję, jeszcze pod przewodnictwem José Manuela Barroso, cele były jednak jeszcze bardziej ambitne. „Wykraczały poza rok 2030. Wycofano je jednak i już pod wodzą Jean-Claude’a Junckera wniesiono ponownie w łagodniejszej formie. Argumentowano, że cele muszą być bardziej realistyczne. Później, w trójstronnych negocjacjach jeszcze te propozycje złagodzono” – przypomniał europoseł Andrzej Grzyb (PSL/EPL), który zasiada w Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem kierunek, jaki wytycza gospodarka o obiegu zamkniętym jest jasny. „Musimy zapomnieć też o spalaniu odpadów. Termiczne unieszkodliwianie odpadów odchodzi do przeszłości. Teraz trzeba wszystko odzyskać. Odpady to przecież surowce. To jest jasne już od 2012 r. kiedy to ówczesny komisarz ds. przemysłu i przedsiębiorczości Antonio Tajani, który obecnie przewodniczy PE, opracował raport o metalach ziem rzadkich. To pierwiastki niezbędne do produkcji nowoczesnych technologii, zwłaszcza w dziedzinie IT. 80-90 proc. z nich znajduje się w rękach Chin lub w krajach od nich zależnych. Tymczasem duża część sprzętu elektronicznego, z którego można odzyskać te pierwiastki wyjechała z Europy i została poddana recyklingowi w Azji, m.in. znowu w Chinach. Musimy takie surowce odzyskiwać sami. Można to zrobić stosunkowo łatwo. I uzyskać dzięki temu czysty i dobry surowiec” – mówił Andrzej Grzyb.

Jak podkreślił europoseł, UE musi także położyć nacisk na zapobieganie powstawania odpadów. „To najtańszy i najłatwiejszy sposób. Najłatwiej go wdrożyć zaczynając już od etapu projektowania, na którym planujemy wydłużenie czasu życia produktu, w tym możliwość jego naprawiania” – powiedział. Dodał także, że trzeba zwrócić uwagę na wielki problem odpadów żywnościowych i marnowanie żywności. „Zbieranie odpadów w tej kategorii jest bardzo ograniczone. Tak naprawdę nawet nie wiemy, ile ich jest. Dane w tym zakresie gromadzą skrupulatnie Japonia i państwa skandynawskie, ale to wyjątki. Szacuje się, że w całej UE to rocznie 90 mln ton, w tym żywności przetworzonej, zapakowanej i nigdy nie użytej. W Polsce to ok. 9 mln ton. Ale podkreślam – to tylko szacunki. Twardych danych nie ma. Dla porównania, w Polsce produkujemy rocznie ok. 27 mln ton zbóż. To tak jakbyśmy co trzecie zebrane ziarnko po prostu wyrzucali” – mówił Andrzej Grzyb.

Zaprojektować skuteczniejszą gospodarkę

Jak sobie zaprojektujesz, tak sobie potem przetworzysz. Ta parafraza słynnego powiedzenia o ścieleniu łóżka i wygodnym śnie bardzo dobrze opisuje rolę jaką w gospodarce o obiegu zamkniętym odgrywa projektowanie produktów czy ich opakowań. Na szali jest nie tylko czystsza Ziemia i zdrowsi …

Współpraca kluczem do sukcesu

Kwestie zrównoważonej produkcji i konsumpcji oraz wdrażanie zasad gospodarki o obiegu zamkniętym są bardzo ważne  dla ONZ. Zapewniała o tym Maria Andrzejewska, Dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa. „Cieszymy się, że temat jest rozwijany także na poziomie UE, ponieważ Unia Europejska ma dużą siłę oddziaływania na inne regiony świata. UNEP akcentuje potrzebę tego, że powinniśmy się bardziej pochylić nad naturalnymi procesami w przyrodzie. O tym też się mówi w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym. Biomimikra, ekologia przemysłowa – wspieramy to szczególnie” – powiedziała ekspertka. „Wierzymy, że kluczem do sukcesu jest współpraca na różnych poziomach – kontynentalnym, światowym i krajowym – między różnymi aktorami. Inaczej szybkie wdrożenie gospodarki o obiegu zamkniętym  się nie uda. Jeśli współpraca nie obejmie szerokiej grupy  branż, a więc nie tylko przemysłu, ale też inne sektory – rolnictwo, turystykę, budownictwo, handel czy instytucje fiskalne, to o sukces będzie trudno. W ONZ-towskiej Agendzie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030  cel nr 12 dotyczy zrównoważonej konsumpcji i produkcji, zaś aż 13 z 17 celów nawiązuje w jakimś stopniu do gospodarki o obiegu zamkniętym” – podkreśliła Maria Andrzejewska.

O korzyściach płynących z gospodarki o obiegu zamkniętym jest przekonana coraz większa część biznesu. Były doradca w Dyrekcji Generalnej ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP w Komisji Europejskiej Andrzej Rudka podkreślał, że funkcjonowanie zasad GOZ jest nie tylko „sytuacją, którą można określić jako win-win, ale taką, w której owych zwycięzców jest jeszcze więcej – czyli win-win-win”. Korzystają bowiem bardzo liczne grupy interesariuszy. Jak jednak zastrzegł, należy też rozumieć towarzyszące przedsiębiorcom obawy. „W dłuższym okresie trzeba się liczyć zarówno z zyskami, jak i kosztami – i to w przypadku każdego przedsięwzięcia. Na początku przeważają jednak koszty, a te podnosi głównie biznes. Stąd właśnie aktywny lobbing wokół prac legislacyjnych w Brukseli. Mowa oczywiście o tzw. soft lobbingu, czyli sytuacji, w której biznes przedstawia po prostu swój punkt widzenia i swoją perspektywę w ramach procedur jakie są naturalne dla funkcjonowania instytucji unijnych” – mówił Andrzej Rudka.

Dlaczego firmy nie chcą zarabiać więcej? – prof. Bolesław Rok o circular economy | WYWIAD

Aby zrobić jedną złotą obrączkę trzeba wydobyć 10 ton rudy złota albo… 10 kilo telefonów komórkowych. Mimo to przeznaczamy do recyklingu mniej niż 10 proc. telefonów w Europie. A gdybyśmy postawili na recykling, moglibyśmy przestać wydobywać rudę złota. To samo …

Biznes a GOZ

Bardziej sceptyczny był natomiast prof. Bolesław Rok z Centrum Badań Przedsiębiorczości Pozytywnego Wpływu na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. „Wszyscy korzystamy na tych zmianach, ale dlaczego to się nie dzieje tak szybko jak powinno się dziać? Patrzymy przecież na sytuację klimatyczną, na zanieczyszczenia, na jakość powietrza w miastach. Jest wielu pozytywnych liderów w biznesie. Oni zachęcają, aby np. UE szybciej i bardziej radykalnie wprowadzała zmiany. Ale w codziennym wymiarze pracuję z ludźmi z różnych branż i okazuje się, że te firmy, które chcą korzystać z nowoczesnych ekologicznych rozwiązań, napotykają na różne bariery, jak choćby trudny dostęp do odpowiednich rozwiązań. Z drugiej strony, wydaje mi się, że w Polsce panuje niski poziom zainteresowania firm takimi rozwiązaniami. Jeśli się mówi np. o „redesignie” produktów w kontekście GOZ, to wiele firm uważa to za przedwczesne. Dla nich to jest perspektywa dekady, a nie wyzwanie na tu i teraz. Wiele jest oczywiście pozytywnych przykładów ze świata, ale do Polski wciąż docierają słabo, często tylko jako ciekawostka. Jest też niestety dużo tzw. greenwashingu, czyli naciąganego przedstawiania jakichś działań jako ekologicznych. Firmy chwalą się, że np. przetwarzają odpady, ale przecież nakazuje im to prawo. To nic nadzwyczajnego. No i problemem jest rutyna. Nie lubimy w Polsce zmieniać polityki zakupowej. Rutyna managerów powoduje, że niechętnie wchodzą na nowe tory myślenia” – mówił prof. Rok.

Profesor dostrzega jednak coraz więcej pozytywnych trendów wśród młodego pokolenia – i to zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów. „Mam na myśli modne dziś start-upy. Okazało się, że w tym segmencie jest wiele rozwiązań, np. „sustainable fashion”, obszar żywności, obszar zero-waste. Duże firmy często traktują takie rozwiązania jak fanaberię. >> W Wielkiej Brytanii Stella McCartney może sobie mówić o zrównoważonej modzie, ale my nie możemy sobie na to pozwolić<<<, twierdzą. Tymczasem młodzi ludzie podejmują takie ryzyko i zdobywają młodych klientów, także zagranicą. To nie są oczywiście duże biznesy, ale przynoszą zyski. Nie mają natomiast odpowiedniego wsparcia. Nie są jeszcze doceniane. Uważam, że to jest duża szansa. Może zatem starsze pokolenie jest po prostu stracone dla GOZ? Ale wśród młodych ludzi widzę ogromny zapał i warto go wykorzystać. Nie jest tak, że konsumenci nie chcą kupować produktów z surowców z odzysku, >>bo są gorsze<<. Wcale, jak się okazuje, tak nie jest” – podkreślił ekspert.

Przeciwne stanowisko przedstawiła natomiast Daria Kulczycka z Konfederacji „Lewiatan”: „Czuję się w obowiązku bronić biznesu. Także tego dużego, który zachowuje się pewnie nie zawsze idealnie, ale z naszych obserwacji wynika, że jeśli chodzi o zachowania prośrodowiskowe, to duże firmy, a zwłaszcza te z kapitałem zagranicznym, pełnią wielką rolę, pokazując innym drogę. Wynika to nie tylko z kultury korporacyjnej, ale także z możliwości finansowych” – powiedziała. Przedstawicielka „Lewiatana” uważa, że wiele firm zaczyna stosować zamknięty obieg nie z powodów ideologicznych, ale ekonomicznych. Ponowne wykorzystywanie odpadów po prostu się im opłaca. „Istnieje jednak ryzyko regulacyjne czy bariery w dotarciu do wykwalifikowanej kadry, a także do firm, które mogą dostarczyć potrzebne technologie. Istotna jest również bariera w finansowaniu przekształceń. Małym i średnim przedsiębiorstwom jest jeszcze trudniej. Cele muszą być zatem ambitne, ale też realne i wykonalne. Biznes jest w stanie poradzić sobie z jednym czy drugim wyzwaniem, rzecz w tym, że one się sumują. Musimy o tym pamiętać, a ocena skutków nowych regulacji powinna obejmować łączne, zsumowane  koszty wymogów środowiskowych. Jednocześnie pragnę podkreślić, że po przyjęciu mądrych celów, ich realizacja powinna być monitorowana i bezwzględnie egzekwowana. Niedopuszczalne jest samooszukiwanie się jak w przypadku Dieselgate. Trzeba więc dbać o elastyczność rozwiązań, mieć globalne spojrzenie i pamiętać, że europejska gospodarka konkuruje ze światem” – przestrzegała Daria Kulczycka.

Z kolei Krzysztof Żarnotal z firmy Synthos apelował o prowadzenie debaty na temat GOZ w oparciu o wyniki badań naukowych, a nie „infografiki przygotowane przez firmy konsultingowe na zlecenie interesariuszy”. „Naszym zdaniem w UE nie ma ram systemów recyklingu i nie wiadomo, jak definiować samo pojęcie recyklingu. Zatem mówienie o ambitniejszych celach recyklingowych bez tych ram i bez definicji recyklingu można uznać za działanie, które z racjonalnością niewiele ma wspólnego. Wyznaczenie bardziej ambitnych celów recyklingu będzie możliwe pod warunkiem, że te cele będą się opierać o realne przesłanki systemowe” – powiedział. Przedstawiciel Synthos wspomniał o udziale firmy w paneuropejskim projekcie PolyStyrenLoop, który jego zdaniem jest przykładem nie tylko dyskusji o GOZ, ale wcielania tej idei w życie. „Zarówno Basel Convention w 2017 r., jak i EU Plastics Strategy w 2018 r. uznały ten projekt i zastosowaną w nim technologię za referencyjne dla recyklingu tworzyw sztucznych” – dodał Krzysztof Żarnotal.

Plastikowe morze problemów – odpady z tworzyw sztucznych w środowisku morskim

Jeśli nie zaczniemy działać na poważną skalę, w połowie obecnego stulecia plastik stanie się drugim po wodzie najważniejszym elementem morskiego ekosystemu. Do oceanów trafiło już tyle śmieci z tworzyw sztucznych, że powstają śmieciowe wyspy „plastikowej zupy” wielkie jak kontynenty. Samo …

Kazimierz Borkowski z PlasticsEurope Polska przypomniał o dobrowolnym zobowiązaniu podjętym przez branżę tworzyw sztucznych „Plastics 2030 – Voluntary Commitment” w kontekście ogłoszonej przez Komisję Europejską strategii dla tworzyw sztucznych. To dobrowolne zobowiązanie koncentruje się wokół trzech zagadnień: zwiększenie powtórnego wykorzystania oraz recyklingu, zapobiegania przedostawaniu się tworzyw do środowiska oraz poprawie efektywności wykorzystania zasobów. Branża deklaruje, że do roku 2030 poziom powtórnego użycia i recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych osiągnie 60%, co pozwoli na dojście do 100%-ego poziomu ponownego użycia i odzysku wszystkich opakowań z tworzyw sztucznych do roku 2040.

Dyrektor zarządzający PlasticsEurope Polska zapowiedział, że PlasticsEurope będzie w dalszym ciągu realizować projekty edukacyjne na obszarze Unii Europejskiej dotyczące kształtowania właściwych zachowań konsumenckich. Kazimierz Borkowski podkreślił jednocześnie ważną rolę opakowań w zachowywaniu jakości i bezpieczeństwa żywności oraz w zapobieganiu jej stratom. Dodał też, że branża tworzyw sztucznych wraz z producentami żywności pracuje nad zwiększeniem przydatności opakowań wielowarstwowych do recyklingu przy zachowaniu wysokiej ochrony żywności.

O gotowości dużego biznesu do podejmowania proekologicznych zobowiązań zapewniała także Dyrektor ds. Korporacyjnych w McDonald’s Polska Anna Borys-Karwacka. W styczniu koncern ogłosił swoje zobowiązanie do przejścia do 2025 r. w 100 proc. na opakowania pochodzące ze źródeł odnawialnych, produkcji certyfikowanej lub recyklingu. Anna Borys-Karwacka przypomniała, że McDonald’s już 25 lat temu nawiązał współpracę z Environmental Defense Fund. Wspólnie pracują nad obniżeniem masy opakowań. „Po 10 latach od rozpoczęcia projektu udało nam się ją zredukować o 30 proc. W Polsce cały nasz zużyty olej smażalniczy jest też przetwarzany na biopaliwa. W ponad 90 proc. polskich restauracji mamy także infrastrukturę do sortowania odpadów. Jeśli chodzi o podejście dużych firm do recyklingu, to temat ten jest coraz wyżej na agendzie. Wpływ opakowań na środowisko rośnie, rośnie też świadomość społeczna problemu” – powiedziała Anna Borys-Karwacka. Przytoczyła przy tym wyniki zrealizowanych dla firmy badań pokazujących, że dla ponad 90 proc. Polaków kwestia odpadów i ich wpływu na środowisko naturalne jest bardzo istotna. Także badania globalne pokazują, że opakowania są kwestią ważną społecznie. „Płyną stąd dla nas dwa wnioski. Po pierwsze jako lider działający na ponad 100 rynkach i mający ogromny wpływ na nasz łańcuch dostaw mamy możliwość i odpowiedzialność, aby odnieść się do oczekiwań naszych gości na całym świecie. Po drugie – możemy ich włączać w nasze działania – np. zachęcając do sortowania opakowań w naszych restauracjach. Chcemy wykorzystywać skalę naszej działalności, aby wprowadzać pozytywne zmiany w otoczeniu. Nasze zobowiązanie dotyczące opakowań oznacza pracę z łańcuchem dostaw na ponad 100 rynkach, z których każdy ma inne regulacje, inną infrastrukturę, inne oczekiwania społeczne. Tak wielka operacja wymaga kompleksowego podejścia do opakowań, tak aby już na etapie projektu opakowania czy pracy nad surowcem, uwzględniać sposób zagospodarowania odpadów” – mówiła Anna Borys-Karwacka.

Rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym to zatem nie tylko konieczność, ale także wielka szansa dla biznesu i społeczeństwa. Na razie wciąż to domena rynkowych pionierów, jednak coraz więcej wskazuje na to, że podejmowane przez UE inicjatywy pozwolą się tego typu rozwiązaniom upowszechnić.

 

GOSPODARKA O OBIEGU ZAMKNIĘTYM: NOWY PLAN DLA EUROPY – Raport Specjalny 2018

Download PDF