Irlandia otwiera debatę na temat powtórzenia referendum

Wypowiedź irlandzkiego ministra jest tym bardziej znacząca, że politycy w Irlandii i UE bardzo dotąd uważali, by nie robić wrażenia, że próbują narzucić organizację drugiego referendum jako rozwiązanie obecnego kryzysu, który powstał w wyniku odrzucenia nowego unijnego traktatu przez irlandzkie społeczeństwo w głosowaniu 12 czerwca. Politycy obawiali się, że taki krok mógłby zostać uznany za lekceważenie zdania obywateli przez Dublin i Brukselę.

Minister ds. europejskich Dick Roche powiedział tym razem w rozmowie z irlandzkim dziennikiem „Independent”, że osobiście uważa referendum za właściwą odpowiedź na sytuację, w jakiej znalazła się Irlandia.

Zbyt wcześnie jednak jeszcze na spekulacje na temat nowego referendum, zwłaszcza w kontekście wyników sondażu przeprowadzonego w lipcu na zlecenie obozu eurosceptyków, z którego wynika, że prawie trzy czwarte irlandzkich wyborców jest przeciwna powtórzeniu głosowania w sprawie traktatu. W 2001 roku Irlandczycy odrzucili Traktat z Nicei, by po 16 miesiącach przyjąć go w ponownym referendum.

Irlandzki minister spraw zagranicznych Micheal Martin stwierdził w ubiegłym miesiącu, że Irlandia poinformuje UE o dalszych planach związanych z ratyfikacją traktatu przed spotkaniem na szczycie głów państw i szefów rządów unijnych państw członkowskich w grudniu.

Podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim w dniu 10 lipca prezydent Francji Nicolas Sarkozy wyraził wolę nawiązania dialogu z rządem Irlandii, aby znaleźć właściwe rozwiązanie.

Sarkozy stwierdził, że francuska prezydencja UE przedstawi w tej kwestii odpowiednie propozycje. Dodał także, że ma nadzieję, iż podczas unijnych szczytów w październiku lub grudniu uda się znaleźć rozwiązanie, które będzie mogło być zaakceptowane przez irlandzki rząd.

Dla liberalnego posła do brytyjskiego parlamentu Andrew Duffa wypowiedź irlandzkiego ministra ds. europejskich w kontekście zbliżającego się szczytu w październiku nie była zaskoczeniem. W rozmowie z EurActiv stwierdził on, że postulat powtórzenia referendum może zostać zinterpretowany jako przyznanie przez rząd Irlandii, że jak na razie szefom rządów państw UE trudno zaakceptować negatywny wynik irlandzkiego głosowania.

Duff nie jest jednak przekonany, czy powtórzone referendum przyniesie jakąkolwiek zmianę, i stwierdził, że potrzeba jeszcze dużo czasu, by Irlandczycy rzeczywiście zmienili zdanie w sprawie traktatu. (tmw)