Czarna przyszłość polskich emerytów?

W dokumencie konsultacyjnym, przedstawionym przez komisarza UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i równości szans Laszlo Andora, Komisja przewiduje, że wydatki publiczne na emerytury spadną także w Estonii, Szwecji we Włoszech, na Węgrzech i Litwie. Natomiast w pozostałych państwach członkowskich będą rosły – najbardziej w Luksemburgu (o ok. 15 pkt proc.), w Hiszpanii i na Cyprze (powyżej 10 pkt proc.).

Według portalu wp.pl, który powołuje się na PAP, poproszony o porównanie sytuacji Polski i Luksemburga, komisarz UE Andor podkreślił, że przedstawione dane pokazują tylko zmiany w wydatkach publicznych, ale ich nie oceniają. Portal przytacza – też za agencją – ocenę pragnącego zachować anonimowość eksperta KE, którego zdaniem w Polsce mamy do czynienia z największym w UE przesunięciem (wydatków na emerytury) z filara publicznego do prywatnego.

Polscy ekonomiści zwracają w związku z tym uwagę, że Polska – jako jedno z niewielu państw członkowskich UE – podjęła już kilka lat temu reformę systemu emerytalnego, dzięki czemu jest w lepszej sytuacji.

Ponadto KE szacuje, że stosunek średniej emerytury do średniej pensji spadnie w Polsce w 2060 roku w porównaniu do 2007 roku o 44 proc., biorąc pod uwagę zarówno publiczny, jak i prywatny filar. To największy spadek spośród 15 państw, z których danymi dysponowała KE.

„Wybór, przed jakim obecnie stoimy, to albo niższe emerytury, albo wyższe składki emerytalne, albo dłuższa i cięższa praca. Jednym z dużych sukcesów europejskiego modelu socjalnego jest zerwanie związku między starością i biedą. To obietnica, której musimy dotrzymywać, a dialog, jaki rozpoczynamy dzisiaj, powinien pomóc państwom członkowskim podjąć właściwe decyzje, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie systemów emerytalnych.” – powiedział Andor przedstawiając dokument konsultacyjny.

Celem konsultacji – zastrzega KE w komunikacie – nie jest przedstawienie konkretnych wniosków w sprawie polityki, ale zgromadzenie opinii na temat ewentualnych przyszłych działań na poziomie UE.

Ogólnounijne konsultacje maja trwać cztery miesiące (zakończą się 15 listopada). W tym czasie każdy zainteresowany może wyrazić swoją opinię za pośrednictwem strony internetowej: http://ec.europa.eu/yourvoice/ipm/forms/dispatch?form=pensions.

Komisja liczy, że wyniki tych konsultacji pozwolą doprowadzić do zapewnienia „adekwatnych, stabilnych i bezpiecznych emerytur” oraz wypracowania najlepszym sposobów, „dzięki którym UE mogłaby wspierać wysiłki państw członkowskich w tym kierunku”.

Podkreśla też, że przedstawiony przez Andora dokument konsultacyjny (zielona księgę) popiera dwóch innych komisarzy: ds. spraw gospodarczych i monetarnych Olli Rehn oraz ds. rynku wewnętrznego i usług Michel Barnier.

Przedstawiając ten dokument Andor oświadczył, że „obecnej sytuacji po prostu nie da się utrzymać”.  Zwrócił też uwagę, że – według przewidywań ekspertów – liczba osób na emeryturze w porównaniu z liczbą osób finansujących ich emerytury podwoi się w Europie do 2060 roku. ”Aby sprostać temu wyzwaniu należy dokładnie przeanalizować kwestię równowagi między czasem spędzonym na pracy i na emeryturze” – uważa komisarz.

„W zielonej księdze w sposób holistyczny i zintegrowany poddano przeglądowi europejski system emerytalny, wykorzystując przy tym synergię między polityką gospodarczą i społeczną a regulacjami rynku finansowego” – głosi komunikat KE.

Poruszono w nim – dodaje – „wiele różnorodnych zagadnień: wydłużenie okresu pracy, wewnętrzny rynek emerytur, przenoszenie świadczeń emerytalnych w UE, luki w przepisach unijnych, przyszłe wymagania dotyczące wypłacalności funduszy emerytalnych, ryzyko utraty wypłacalności przez pracodawcę, świadome podejmowanie decyzji oraz zarządzanie na poziomie UE” – czytamy w komunikacie Komisji.

KE przypomniała, że w dwa lata temu na każdą osobę powyżej 65 roku życia przypadały w UE cztery osoby w wieku produkcyjnym (15-64 lata). Do 2060 roku stosunek ma się zmienić na dwa do jednego.

Niedawne badanie Eurobarometru wykazało, że 73 proc. obywateli Unii albo jednoznacznie spodziewa się niższych świadczeń emerytalnych, albo przewiduje, że będą musieli opóźnić przejście na emeryturę lub zaoszczędzić więcej pieniędzy na starość. Ponad połowa (54 proc.) mieszkańców UE (w tym większość w 17 z 27 państw członkowskich Unii) martwi się, że ich dochody na starość nie wystarczą na godne życie.

Wp.pl za PAP przypomina, że przeciętny wiek odchodzenia na emeryturę wynosi w UE średnio 61,4 lata (dane OECD z 2008 roku) i jest niższy niż w Japonii (prawie 70 lat) i USA (prawie 65 lat). W Polsce, według danych KE z 2007 roku, przeciętny wiek odchodzenia na emeryturę wynosił 59,3 lata – tyle samo ile we Francji. W całej UE najpóźniej przechodzi się na emeryturę w Irlandii – 64,1 (dane z 2006 r.), w Szwecji – 63,8, Holandii 63,2 i Wielkiej Brytanii 63,1 (dane z 2008 roku).