Zaostrza się spór chińsko-australijski. Chiny nakładają zaporowe cła na wina z Australii

Australijskie wina są bardzo popularne na chińskim rynku, źródło: Wikipedia, fot. Maksym Kozlenko (CC BY-SA 4.0)

Australijskie wina są bardzo popularne na chińskim rynku, źródło: Wikipedia, fot. Maksym Kozlenko (CC BY-SA 4.0)

Nawet do 212 proc. będą wynosić nowe cła na sprowadzane z Australii do Chin wina. To najnowsza odsłona coraz poważniejszego sporu między Pekinem a Canberrą. Australia zapowiada swoje działania.

 

Nowe stawki celne – wynoszące od 107 proc. do nawet 212 proc. będą obowiązywać od jutra (28 listopada). Dotyczą wszystkich rodzajów bardzo popularnego w Chinach australijskiego wina. Aż 39 proc. eksportu produktów winiarskich z Australii trafia właśnie do Państwa Środka.

Oficjalną przyczyną nałożenia zaporowych (w Chinach nazywanych antydumpingowymi) ceł na australijskie wina, są duże straty chińskich producentów, którzy nie mogą konkurować z tańszymi produktami z Chin.

Pekin wszczął w sierpniu postępowanie antydumpingowe na wniosek Stowarzyszenia Chińskich Producentów Wina (CWIA), które miało dotyczyć 40 australijskich produktów winiarskich. To w efekcie tego dochodzenia nałożone obecne cła, która na razie są „wstępne” i „tymczasowe”.

Chiny wstrzymają import z Australii wart nawet 6 mld dolarów?

To kolejna odsłona chińsko-australijskiego konfliktu gospodarczo-politycznego.

Pekin odgrywa się na Canberze?

Większość obserwatorów ma jednak wątpliwości czy chodzi tylko o ochronę chińskiej branży winiarskiej. Wskazuje się raczej na to, że Pekin chce ukarać Canberrę za jej sprzeciw wobec coraz agresywniejszych chińskich działań w rejonie Pacyfiku.

Australia od kilku miesięcy apeluje o międzynarodowe śledztwo w sprawie przyczyn pandemii COVID-19, która zaczęła się w chińskiej prowincji Wuhan. Pekin grozi Canberze nałożeniem ceł na wiele produktów już od pewnego czasu. Na początku listopada rządowy chińskich dziennik „Global Times” napisał, że Chiny rozważają nawet cła o wartości 5-6 mld dolarów rocznie.

Krótko potem Pekin wstrzymał import drewna w australijskiego stanu Queensland oficjalnie tłumacząc to wykryciem w niektórych partiach groźnych szkodników. Z kolei na jęczmień z Australii Chiny nałożyły już 80-procentowe cło.

Część eksportujących to zboże australijskich spółek wykluczono też z chińskiego rynku, bo rzekomo w ich dostawach wykryto „groźne zanieczyszczenia”. Australia jest trzecim na świecie eksporterem jęczmienia, a Chiny są jego największym odbiorcą. Aż 70 proc. eksportowanego z Australii jęczmienia trafiało dotąd właśnie do Chin.

Azja i Pacyfik: 15 państw powołało największą strefę wolnego handlu na świecie

Zawarcie porozumienia nastąpiło podczas 37. szczytu Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), który odbył się w stolicy Wietnamu – Hanoi. Inicjatorem powołanie nowej strefy wolnego handlu były Chiny.

 

Nazwane Regionalnym Kompleksowym Partnerstwem Gospodarczym (RCEP) porozumienie jest największą jak dotąd wielostronną umową o …

Statki z australijskim węglem zablokowane u wybrzeży Chin

Rosną także obawy o to, że Pekin utrudni eksport australijskiego węgla (Australia jest jego największym światowym eksporterem), miedzi (w tej kategorii Australia jest trzecia na świecie) oraz homarów, których aż 90 proc. trafia na rynek chiński.

Oficjalnie import australijskiego węgla do Chin nie został ograniczony, ale eksporterzy alarmują, że chińskie porty niemal wstrzymały przyjmowanie i celne odprawianie tego towaru. Aż 82 statki transportowe z Australii z łącznie 8,8 mln ton węgla wartego 1,1 mld dolarów czeka na redzie chińskich portów już od ponad dwóch tygodni. Import australijskiego węgla do Chin zmalał więc od początku listopada aż o 96 proc.

Premier Australii Scott Morrison wystąpił już do władz w Pekinie z pytaniem o oficjalne wyjaśnienie tej sytuacji, ale dotąd nie otrzymał odpowiedzi. Australijskie władze zapewniają, że eksportowany z ich kraju węgiel spełnia wszystkie chińskie normy. Rocznie eksport węgla przynosi Australii 53 mld dolarów.

Chiny zawieszają traktaty ekstradycyjne Hongkongu z Australią, Kanadą i Wielką Brytanią

Władze Hongkongu oskarżają wyżej wymienione kraje o „upolitycznienie współpracy sądowej”.

Australia i Chiny niedawno porozumiały się ws. wolnego handlu

Każda z powyższych restrykcji – zarówno tych oficjalnie ogłoszonych, tych obowiązujących nieoficjalnie, jak i tych zapowiadanych – to poważny cios w australijską gospodarkę zależną w dużej mierze od eksportu.

Dlatego minister rolnictwa Australii David Littleproud zapowiedział, że Canberra „będzie zdecydowanie bronić swojej branży winiarskiej czy producentów zbóż”. „Mamy 10 dni na zaskarżenie tej decyzji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) i na pewno to zrobimy. Wykorzystamy wszystkie przysługujące nam na forum WTO możliwości” – powiedział.

Z kolei australijski minister handlu Simon Birmingham stwierdził, że Chiny „w bardzo poważnym stopniu uderzyły w producentów wina w Australii, którzy przez lata wypracowali sobie działając w dobrej wierze silną pozycję na chińskim rynku”.

Decyzja o nałożeniu przez Chiny bardzo wysokich ceł na australijskie wina została ogłoszona nieco ponad tydzień po tym jak w stolicy Wietnamu – Hanoi doszło do podpisania przez 15 państw rejonu Azji i Pacyfiku umowy o utworzeniu największej w dziejach świata strefy wolnego handlu.

Regionalne Kompleksowe Partnerstwo Gospodarcze (RCEP) obejmuje obszar, który zamieszkują łącznie 2 mld ludzi, czyli 30 proc. światowej ludności. Leżące na nim kraje wytwarzają też niemal 1/3 światowego PKB. Chiny i Australia są sygnatariuszami tego porozumienia.