Wyrok ws. Theranosa: Elisabeth Holmes uznana winną zmowy w celu oszustwa i defraudacji

Elisabeth Holmes (z lewej) podczas jednej z technologicznych konferencji, źródło: Flickr/TechCrunch, fot. Steve Jennings (CC BY 2.0)

Elisabeth Holmes (z lewej) podczas jednej z technologicznych konferencji, źródło: Flickr/TechCrunch, fot. Steve Jennings (CC BY 2.0)

Miały być nowatorskie testy krwi, ale były utopione przez inwestorów wielkie pieniądze. Elisabeth Holmes stworzyła najgorętszy od lat start-up w Dolinie Krzemowej. Teraz jednak sąd uznał, że wyolbrzymiała swoje osiągnięcia i po prostu innych naciągała.

 

To miał być przełom w medycynie – zaledwie 2-3 krople krwi pobrane z palca pacjenta i setki różnych badań robionych za jednym zamachem. Czyli koniec z igłami i kilkakrotnym pobieraniem dużych ilości krwi. A wszystko to za sprawą nowatorskiego urządzenia o nazwie Edison, które stworzyła założona przez Elisabeth Holmes firma Theranos.

Holmes kiedyś okrzyknięta „nowym Jobsem”

Niespełna 30-letnia przedsiębiorczyni w 2014 r. stała się gwiazdą Krzemowej Doliny, a wycena jej założonej w 2003 r. firmy sięgnęła niemal 10 mld dolarów, mimo że tak naprawdę działania maszyny Edison nikt jeszcze na oczy nie zobaczył.

Charyzmatyczna Holmes, porównywana do Steve’a Jobsa, brylowała zaś na technologicznych konferencjach i udzielała wywiadów największym mediom. Podobnie do współzałożyciela Apple ubierała się w czarne golfy, ale wkładała jeszcze dodatkowo czarny żakiet. Siadała także w charakterystyczny dla mężczyzn sposób opierając nogę o nogę, a także mówiła niskim, głębokim głosem.

Jednocześnie od inwestorów – wśród których byli m.in. słynny magnat telewizyjny Rupert Murdoch, założyciel największej amerykańskiej sieci handlu detalicznego Walmart Sam Walton czy współtwórca i prezes Oracle Larry Ellison – uzyskała ponad 900 mln dolarów.

Kolejne informacje o dopracowywaniu Edisona zwiastowały medyczny cud. Potencjalni pacjenci mogli nie tylko przestać się bać pobierania krwi, ale także uzyskać niemal natychmiastowo wyniki kompleksowego badania, które miało pozwolić na wykrycie nawet tych schorzeń, które nie dały jeszcze żadnych objawów.

Pieniądze od kolejnych inwestorów płynęły więc szerokim strumieniem, a ludzi przekonywały nie tylko nazwiska pierwszych udziałowców, ale także autorytety – m.in. byli sekretarze stanu USA Henry Kissinger i George Schultz czy były szef Pentagonu gen. James Mattis – w radzie Theranosa.

Mało kto więc zadawał pytania dlaczego właściwie wszystko na temat urządzenia Edison jest supertajne, a nikt nie może nawet zajrzeć do laboratoriów. Wystarczały zapewnienia, że Theranos boi się przemysłowego szpiegostwa i kradzieży technologii.

USA: Obiecywała przełomowe badania krwi i została rekordowo młodą miliarderką. Teraz grozi jej 20 lat więzienia

Elisabeth Holmes – założycielka kalifornijskiego start-upu Theranos – zapowiadała rewolucję w medycynie i wdrożenie bardzo szybkich i całkowicie bezbolesnych badań krwi.

Śledztwo dziennikarskie ws. Theranosa

Wszystko zaczęło się jednak zmieniać jesienią 2016 r., gdy dziennikarz „Wall Street Journal” John Carreyrou zaczął zadawać właściwie pytania. Wykrył bowiem, że spośród 240 testów, które Theranos miał przeprowadzać na zaledwie kilku kroplach krwi, tylko około 80 jest właśnie tak robionych. Dla 160 innych trzeba… normalnie pobrać krew.

Ponadto słynne urządzenie Edison przeprowadzało tylko 12 badań, a kilkadziesiąt pozostałych robiły… tradycyjne urządzenia laboratoryjne wyprodukowane przez Siemensa. Sprawę Carreyrou opisał najpierw w artykule prasowym, a potem w swoje książce reporterskiej „Zła krew”.

Holmes zaprzeczała tym zarzutom i usiłowała przekonywać, że to atak przypuszczony na nią przez zazdrosną konkurencję. Podkreślała, że dzieje się to samo, co w przypadku wszystkich „wizjonerów przełamujących schematy”. „Niszczą ich zawsze zwolennicy starych metod” – mówiła.

Ale prawdziwym ciosem dla Theranosa okazała się analiza federalnej Agencji Żywności i Leków (FDA), która w USA certyfikuje nie tylko szczepionki czy lekarstwa, ale także testy medyczne. W jej ocenie badania robione przez Edisona cechowała skuteczność na poziomie… zaledwie 12 proc. A to mieści się już w zakresie „błędnych diagnoz”.

Dlaczego w Europie nie rozwijają się nowe technologie? Chiny i USA są bardziej innowacyjne

Dlaczego UE nie jest w stanie przyspieszyć, aby dogonić Chiny i USA i ponownie stać się potęgą w dziedzinie nowych technologii?

Do gry wkracza prokuratura

Te informacje wywołały panikę inwestorów, którzy natychmiast usiłowali odzyskać pieniądze. Akcji Theranosa próbowali się pozbyć wszyscy. W efekcie, zaledwie kilkanaście miesięcy po pierwszym artykule Carreyrou, wycena spółko na Wall Street wynosiła… zero. Pół roku później Theranos przestał istnieć.

Tymczasem biznesem Holmes zaczęli się interesować śledczy. Najpierw w 2019 r. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) uznała, że założycielka Theranosa manipulowała kursem akcji swojej spółki poprzez wydawanie kłamliwych komunikatów o jej sukcesach. Skończyło się to nawet formalnym oskarżeniem o oszustwo oraz koniecznością zapłacenia przez Holmes 0,5 mln dolarów kary.

Goręcej wokół Holmes zrobiło się jednak, gdy jej działalnością zainteresowała się prokuratura. Tymczasem media ujawniały kolejne fakty o założycielce Theranosa, wskazując, że fałszowała na potrzeby wizerunkowe swój życiorys, a nawet nauczyła się mówić w specjalny sposób, aby budzić więcej zaufania. Jej słynny głęboki głos był więc wytrenowany.

Ostatecznie prokuratorzy postawili jej 12 zarzutów, które dotyczyły m.in. wyłudzania pieniędzy od inwestorów, okłamywania akcjonariuszy czy oszukiwania klientów, którzy za bezwartościowe w rzeczywistości testy krwi mieli płacić krocie.

Startupy zyskały na pandemii. Coraz więcej "jednorożców" w Polsce

Nad Wisłą rozwija się już aż dziesięć młodych przedsiębiorstw wartych ponad mld. dolarów

Sąd uznaje Holmes za winną

Wczoraj (4 stycznia) sąd w San Jose uznał ostatecznie Holmes winną czterech zarzutów. Chodzi o oszukiwanie inwestorów; wejście w zmowę, aby tego oszustwa dokonać oraz dwóch defraudacji pieniędzy na łączną kwotę 50 mln dolarów. Grozi jej za to nawet 20 lat więzienia, ale dokładny wymiar kary sąd wyznaczy na osobnym posiedzeniu.

Przysięgli uznali bowiem, że Holmes miała pełną świadomość, że Edison nie działa tak jak publicznie opowiada, ale mimo to wciąż wyciągała od inwestorów pieniądze, opowiadając o rzekomych sukcesach. Prokuratura dowiodła bowiem większości faktów opisanych przez Carreyrou.

Holmes, która przebywa już w areszcie, zareagować miała na skazujący wyrok (według relacji obecnych na sali sądowych dziennikarzy) bez emocji. Konsekwentnie też zaprzeczała wszystkim zarzutom.

Oskarżyła jednak swojego biznesowego partnera, a przez wiele lat także partnera życiowego, Ramesha Balwaniego o ukrywanie przed nią faktów i w ten sposób wrobienie jej w oszustwo. Balwani sam czeka już na swój proces, który zacznie się w tym roku.

Holmes jednocześnie oskarżyła też Balwaniego o wykorzystywanie jej seksualne. Balwani tym zarzutom zaprzecza.