Wielka Brytania: Wojsko dostarcza paliwo na stacje benzynowe

Kryzys paliwowy trwa w Wielkiej Brytanii już ponad 10 dni (Photo by Sophie Jonas on Unsplash)

Kryzys paliwowy trwa w Wielkiej Brytanii już ponad 10 dni (Photo by Sophie Jonas on Unsplash)

Aby rozwiązać kryzys paliwowy w Wielkiej Brytanii rząd w Londynie w końcu sięgnął po pomoc wojska. Od wczoraj (4 września) 200 żołnierzy rozwozi paliwo cysternami do brytyjskich stacji benzynowych.

 

Kryzys paliwowy w Wielkiej Brytanii trwa już ponad 10 dni. Na wielu brytyjskich stacjach benzynowych dystrybutory bywają całkowicie puste, a do innych ustawiają się bardzo długie kolejki.

Problemem nie jest jednak brak benzyny czy oleju napędowego, bo tych jest w rafineriach pod dostatkiem. Paliw nie ma jednak kto wozić na stacje benzynowe, bo brakuje kierowców z uprawnieniami do prowadzenia dużych ciężarówek, w tym cystern.

Przyczyn tej sytuacji jest wiele, ale dwie najważniejsze to brexit, który przekonał do wyjazdu z Wielkiej Brytanii ponad 25 tys. kierowców-imigrantów, a drugi to pandemia COVID-19.

Po pierwsze na niemal rok wstrzymano z obawy przed koronawirusem egzaminy dla osób przedłużających swoje uprawnienia do prowadzenia ciężarówek lub chcących przystąpić do zawodu, a po drugie – znoszenie wraz z coraz większym odsetkiem zaszczepionych osób przeciwepidemicznych obostrzeń zwiększa popyt na paliwo.

Wielka Brytania: Kolejki przed stacjami benzynowymi. Kłopoty z dostawami, bo przez brexit brakuje kierowców ciężarówek

Kierowcy wykupują benzynę, obawiając się jej braku, bo przez brexit i pandemię brakuje kierowców ciężarówek, w tym cystern.

Najtrudniejsza sytuacja w Londynie i na południowym-wschodzie Anglii

Pierwsze braki benzyny i oleju napędowego w dystrybutorach wywołały efekt domina. Kierowcy zaczęli wykupywać paliwo na zapas, co zwiększyło jego niedostępność i wywołało panikę, która doprowadziło do jeszcze większych zakupów.

Brytyjski rząd próbował uspokajać i przekonywać, że paliwa wystarczy, jeśli kierowcy będą tankować tylko tyle ile naprawdę obecnie potrzebują, ale nie przyniosło to wielkiego efektu. Podobnie wprowadzenie przez niektóre sieci racjonowania paliwa.

Sytuacja jest jednak różna w różnych częściach Wielkiej Brytanii, a największe braki notowano na stacjach w dużych miastach, a przede wszystkim w Londynie i południowo-wschodniej Anglii.

Po kilku dniach władze brytyjskie zapewniają, że sytuacja zaczyna się normować, ale przeczą temu wypowiedzi dyrektora wykonawczego skupiającego ponad 5,5 tys. niezależnych  podmiotów Stowarzyszenia Sprzedawców Detalicznych Paliw (PRA) Gordona Balmera, który w telewizji Sky News oznajmił, że aż 22 proc. jego członków nadal czeka na dostawy, a niektóre dystrybutory stały puste nawet tydzień.

Wielka Brytania: Rząd rozważa wysłanie wojska, aby rozwiązać kryzys paliwowy

Z powodu braku kierowców z uprawnieniami do prowadzenia dużych ciężarówek od kilku dni na coraz większej liczbie brytyjskich stacji benzynowych brakuje paliw.

„Kran z imigrantami”

To dlatego rząd Wielkiej Brytanii zmiękł i pod naciskiem zrzeszeń przewoźników transportowych zapowiedział wydanie 5 tys. krótkoterminowych wiz pracowniczych dla kierowców z zagranicy.

Ale branża nie była tym zachwycona, bo przekonywała, że ma nawet 90 tys. wakatów, a ponadto proponowany przez brytyjskie władze zaledwie trzymiesięczny okres obowiązywania wiz nie był atrakcyjny dla potencjalnych pracowników.

Ostatecznie rząd postanowił wydać 4,7 tys. wiz ważnych do końca lutego 2022 r. oraz 300 wiz ważnych nawet miesiąc dłużej. A dodatkowo czasowo zwolnił firmy transportowe z obowiązku przestrzegania ustawy o uczciwej konkurencji i zezwolił im na dzielenie się informacjami, aby mogły współpracować przy organizacji dostawi i sprawniej dowozić paliwo do stacji.

Ale kłopot w tym, że po brexicie kierowcy w z innych państw członkowskich Unii Europejskiej wcale nie garną się do zaledwie 5-6 miesięcznej pracy w Wielkiej Brytanii. „Imigranci zarobkowi to nie jest kran, który sobie można dowolnie zakręcać i odkręcać” – tłumaczył w radiu BBC jeden z polskich kierowców pracujących w Szkocji.

Wielka Brytania stworzy z Afgańczyków nowy pułk specjalny? Do dziś w brytyjskiej armii służą nepalscy Gurkhowie

Wzorem mogliby być służący w brytyjskiej armii od połowy XIX-wieku nepalscy Gurkhowie.

200 żołnierzy wozi paliwo

Dlatego po kilku dniach wahań premier Boris Johnson postanowił zgodzić się na użycie wojska, które dysponuje zarówno własnymi cysternami, jak i przeszkolonymi w ich prowadzeniu wojskowymi kierowcami.

W ubiegłym tygodniu żołnierze przechodzili niezbędne szkolenia z obsługi cywilnej infrastruktury w magazynach paliw i od wczoraj (4 października) zaczęli regularną pracę. W sumie awaryjną służbę zaczęło 200 żołnierzy, choć wcześniej mówiono o 150 – 75 wożących paliwo i kolejnych 75 w odwodzie.

„Wprawdzie sytuacja się stabilizuje, ale nasze siły zbrojne są tam, aby wypełnić wszelkie krytyczne wakaty i pomóc utrzymać kraj w ruchu wspierając branżę w dostarczaniu paliwa na stacje” – skomentował sytuację minister obrony Ben Wallace.

Zdecydowana większość żołnierzy będzie wozić paliwo na stacje w Londynie oraz w południowo-wschodniej Anglii.