Wielka Brytania uzgodniła umowę handlową z Nową Zelandią. Znalazł się w niej zapis o ochronie rytualnego tańca haka

wielka-brytania-nowa-zeland0a-haka-ardern-johnson-handel-wołowina-rolnictwo-whiskey

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson podczas wideokonferencji z premier Nowej Zelandii Jacindą Ardern, żródło: Flickr/Number 10, fot. Tim Hammond (CC BY-NC-ND 2.0)

Londyn i Wellington porozumiały się co do kształtu umowy o wolnym handlu, która zagwarantuje zniesienie dużej części ceł, a także usprawnienie świadczenia transgranicznych usług. W porozumieniu znalazł się także zapis o ochronie tradycyjnego maoryskiego tańca haka.

 

 

Brytyjsko-nowozelandzkie negocjacje trwały 16 miesięcy. Londyn rozpoczął rozmowy ze swoimi najważniejszymi partnerami handlowymi niemal natychmiast po brexicie, ale dotąd porozumiał się – w czerwcu bieżącego roku – jedynie z Australią. Umowa z Nową Zelandią jest zatem druga.

Zniknie większość ceł

Jej uzgodnienie ogłoszono po wideokonferencji premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona i premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern. Ich rozmowa przypieczętowała bowiem osiągnięcie porozumienia.

„Jest to wspaniała umowa handlowa dla Zjednoczonego Królestwa, cementująca naszą długą przyjaźń z Nową Zelandią i pogłębiająca nasze więzi z regionem Indo-Pacyfiku. Przyniesie ona korzyści przedsiębiorstwom i konsumentom w całym kraju, obniżając koszty dla eksporterów i otwierając dostęp dla naszych pracowników” – powiedział Johnson.

Umowa przewiduje zniesienie niemal wszystkich taryf celnych, z których część sięga obecnie nawet 20 proc. W przypadku aż 97 proc. z nich stanie się tak już z chwilą wejścia w życie porozumienia, co stanie się po jego zatwierdzeniu przez parlamenty obu krajów.

Porozumienie ułatwi także świadczenie transgranicznych usług, a ponadto zwiększy mobilność pracowników z obu krajów. W ubiegłym roku wartość obrotów handlowych między Wielką Brytanią a Nową Zelandią wyniosła 2,3 mld funtów. Londyn liczy jednak, że dzięki umowie o wolnym handlu do 2030 r. kwota ta wzrośnie o 30 proc.

Wielka Brytania: Uniwersytet Cambridge zwróci Nigerii rzeźbę koguta, jeden z bezcennych Brązów z Beninu

Zdecydowana większość kolekcji tzw. Brązów z Beninu spoczywa jednak w British Museum w Londynie.

Londyn zwraca się ku Pacyfikowi

Ale umowa z Nową Zelandią nie jest dla Wielkiej Brytanii szczególnie ważna sama w sobie. Położony na brytyjskich antypodach kraj jest zaledwie 53. partnerem handlowym Londynu, a brytyjsko-nowozelandzka wymiana handlowa odpowiada z jedynie 0,2 proc. zagranicznego handlu Wielkiej Brytanii.

Zatem zwiększenie jej nawet o 30 proc. niespecjalnie przełoży się na brytyjski PKB. Ale uzgodniona z Wellington umowa ma dla Londynu inne znaczenie. Zbliża bowiem Wielką Brytanię do przystąpienia do Kompleksowego i Postępowego Porozumienia o Partnerstwie Transpacyficznym (CPTPP), o co Brytyjczycy zabiegają.

CPTPP łączy obecnie 11 krajów. Oprócz Australii i Nowej Zelandii to także Japonia, Meksyk, Kanada, Malezja, Brunei, Wietnam, Singapur, Peru i Chile. Wielka Brytania chciałaby dołączyć do tego klubu już w przyszłym roku, a zawarcie odrębnych umów wolnocłowych z poszczególnymi członkami transpacyficznej strefy bardzo Brytyjczyków do tego przybliży.

Wielka Brytania stworzy z Afgańczyków nowy pułk specjalny? Do dziś w brytyjskiej armii służą nepalscy Gurkhowie

Wzorem mogliby być służący w brytyjskiej armii od połowy XIX-wieku nepalscy Gurkhowie.

Brytyjscy rolnicy z obawami

Z kolei dla Nowej Zelandii Wielka Brytania jest szóstym najważniejszych partnerem handlowym po Australii, Chinach, USA, Japonii i Niemczech. Ale obecnie Wellington ma w handlu z Londynem mocno ujemny bilans, który chce poprawić.

Teraz Nowa Zelandia liczy na zwiększenie eksportu do Wielkiej Brytanii m.in. swoich win, mięsa wołowego i jagnięcego czy owoców kiwi i nabiału. „Zawarliśmy jedną z najlepszych umów handlowych w naszej historii, która jest szczególnie ważna w tym kluczowym momencie wychodzenia z kryzysu po pandemii COVID-19” – powiedziała nowozelandzka premier Jacinda Ardern.

W zupełnie innych nastrojach są brytyjskie związki rolnicze. Krajowy Związek Farmerów (NFU) stwierdził nawet, że wzrost importu mięsa i nabiału z Nowej Zelandii zaszkodzi rodzimej branży rolnej, bo koszty produkcji oraz standardy konsumenckie są na antypodach niższe.

Znoszenie ceł w imporcie nowozelandzkiej jagnięciny oraz nabiału zostało jednak rozłożone aż na 15 lat, bo to te produkty znalazły się w owych 3 procentach nie objętych natychmiastowym zniesieniem po wejściu w życie porozumienia.

Nowa Zelandia: Rząd łagodzi restrykcje, bo uznaje, że koronawirusa nie uda się wyeliminować

Jak zapowiedziała premier Jacinda Ardern, oznacza to odejście do dotychczasowej strategii „zero tolerancji”.

Haka będzie chroniona w Wielkiej Brytanii

Nowa Zelandia przy okazji porozumienia z Wielką Brytanią zagwarantowała sobie jednak jeszcze coś – ochronę tradycyjnego rytualnego tańca haka, który jest tradycją Polinezyjczyków, a w szczególności Maorysów.

Wykonywany przy okazji różnych świąt i uroczystości stał się sławny na cały świat za sprawą nowozelandzkiej drużyny rugby (tzw. All Blacks), która od 1905 r. przed meczami wykonuje tzw. hakę wojenną, czyli peruperu.

Ta wykonywana przez rugbistów z Nowej Zelandii jest oparta o nawiązującą do prawdziwych wydarzeń historycznych pieśń „Haka Ka Mate”, wywodzącą się z plemienia Ngāti Toa, choć w ostatnich czasach sięgają oni po nową Hakę „Kapa o Pango”.

Ale haka nauczana jest w szkołach jako element dziedzictwa kulturalnego Nowej Zelandii, a także bywa tańczona przez żołnierzy na paradach i pokazach czy przez uczestników wesel lub innych rodzinnych uroczystości.

Stowarzyszenia maoryskie od dawna protestowały jednak przeciw wykorzystywaniu ich tradycji np. w reklamach i marketingu na świecie. Najczęściej działo się tak właśnie w Wielkiej Brytanii, gdzie hakę tańczono m.in. w reklamach męskiej bielizny czy napojów alkoholowych.

Teraz Londyn zobowiązał się do ochrony maoryskiego dziedzictwa także na brytyjskim terytorium i pilnowania, aby haka traktowana była z pełnym szacunkiem. Za oficjalnych strażników tej tradycji zostanie także uznane w Wielkiej Brytanii plemię Ngāti Toa.