Brytyjskie firmy chcą dalej działać w UE. Litwa „lekarstwem” na brexit?

Wielka Brytania, Litwa, fintech, Londyn, brexit, revolut, dipocket, Polska,

Niedawno Londyn stracił tytuł europejskiego centrum finansowego na rzecz stolicy Holandii, Amsterdamu. [Zdjęcie via unsplash.com]

Coraz więcej firm zajmujących się technologiami finansowymi (fintech), przenosi się na Litwę, dzięki czemu mogą kontynuować działalność w Unii Europejskiej po opuszczeniu Wspólnoty przez Wielką Brytanię. 

 

 

W związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, Londyn stracił tytuł europejskiego centrum finansowego. Inwestorzy stopniowo wycofują się z londyńskiej giełdy, ponieważ handel ze Zjednoczonym Królestwem po zakończeniu brexitowego okresu przejściowego jest utrudniony.

Firmy szukają ratunku w państwach Unii Europejskiej, między innymi w Holandii. To właśnie Amsterdam stał się liderem pod względem obrotów akcjami. 

Jak twierdzi litewska agencja rządowa Invest Lithuania, Litwa jest teraz wiodącym w technologiach finansowych krajem europejskim. Spośród ponad 230 firm, zajmujących się fintech, około 20 ma powiązania z Wielką Brytanią. 

Moskwa ostrzega UE przed nałożeniem kolejnych sankcji / Europa i świat w skrócie

Ambasador Rosji przy UE zapowiedział, że Moskwa będzie gotowa odpowiedzieć na sankcje, jeśli zostaną nałożone.

Brytyjskie firmy na Litwie

Jedną z pierwszych firm, która rozpoczęła działalność na Litwie po referendum w sprawie brexitu z 2016 r., była mająca siedzibę w Londynie Revolut Bank. Prezes zarządu firmy, Virgilijus Mirkes, w rozmowie z AFP stwierdził, że „Litwa obecnie jest jej centrum dla europejskiej działalności po brexicie”.

„Otworzyliśmy nasze biuro w Wilnie w 2017 r. po rozważeniu przyjaznego dla fintech środowiska biznesowego”, powiedział Mirkes i wskazał na szybki proces uzyskiwania licencji i dobrze wykształconych specjalistów.

Invest Lithuania szacuje, że sektor fintech na Litwie zatrudnia ponad 4 tys. osób, co stanowi wzrost o ponad 18 proc. w stosunku do zeszłego roku.

„Podczas okresu przejściowego po brexicie, firmy zajmujące się technologiami finansowymi zaczęły poszukiwać alternatywnych siedzib w UE, zatem Litwa stała się jedną z ich głównych opcji”, powiedziała Jekaterina Govina, odpowiedzialna za nadzór w litewskim banku centralnym. 

Rozwój działalności

Władze na Litwie twierdzą, że są w stanie przeprowadzić proces zatwierdzania aplikacji w okresie zaledwie trzech miesięcy, czyli szybciej, niż którekolwiek inne państwo w Unii Europejskiej. 

Zgodnie z raportem Invest Lithuania, bank centralny przyznał sumę 118 licencji firmom z branży fintech, zezwalających im na działalność wszędzie w UE. Jest to liczba znacznie większa od licencji przyznanych przez Niemcy – 77 i Francję – 76. Wielka Brytania nadal zajmuje pierwsze miejsce z 610 licencjami. 

Bank centralny Litwy stworzył też „piaskownicę legislacyjną” – ramy prawne, które pozwolą firmom fintech na testowanie innowacji. 

„To był ratunek dla firm poszukujących lekarstwa na brexit”, powiedziała Govina. Wilno wprawdzie nie jest położone tak korzystnie jak Londyn, a pandemiczne restrykcje mogą utrudniać dostanie się w tę część Europy, ale niedogodności rekompensuje dobra infrastruktura internetowa oraz wysokie kwalifikacje pracowników.

Revolut Bank – branżowy gigant – zatrudnia około 200 osób w kraju, w tym w dziale rozwoju produktu i obsługi klienta. Prezes firmy zadeklarował, że będzie „kontynuować rozwijanie działalności”.

Brexit skłonił Revoluta do przeniesienia kont klientów z Europy Środkowo-Wschodniej do litewskiego: Revolut Payments UAB. A firma dzięki licencji wydanej na Litwie wkroczyła m.in. pod koniec 2020 r. na polski rynek.

Revolut ma swoją siedzibę w centrum biznesowym Wilna, w przeszklonym biurowcu o nazwie Rockit. „Nasz biurowiec pomaga w kreowaniu społeczności fintech, gdzie zagraniczne firmy mogą z łatwością znaleźć lokalnych partnerów”, powiedział AFP Sarune Smalakyte, prezes zarządu Rockit.

Duńska strategia dyplomacji technologicznej: Bezpieczeństwo, demokracja i odpowiedzialność

W jaki sposób Dania planuje uregulować relację z firmami technologicznymi?

Potrzeba bardziej zdecydowanego podejścia

Jednakże nacisk na technologie finansowe wiąże się też z ryzykiem. Sergejus Muravjovas, prezes zarządu Transparency International Lithuania powiedział, że „ambicja stania się centrum fintech łączy się z odpowiedzialnością zapobiegania przestępstwom finansowym, w tym praniu pieniędzy”. 

„Istnieje potrzeba bardziej zdecydowanego i opartego na danych podejścia do monitorowania poszczególnych instytucji”, powiedział  ekspert w rozmowie z AFP.

Govina stwierdziła, że władze były „w pełni świadome” swoich obowiązków, jako że uzyskanie licencji na Litwie otwiera drzwi do całego rynku unijnego. 

Inna firma, która niedawno się tam otworzyła to polsko-brytyjski fintech oferujący aplikację mobilną oraz karty Mastercard do zarządzania finansami – Grupa DiPocket. Opracowała ona aplikację portfela na pieniądze elektroniczne.

„Brexit był zdecydowanie wydarzeniem napędzającym”, powiedział Fedele Di Maggio, prezes zarządu i założyciel DiPocket.

Według niego litewski bank centralny jest jednocześnie „surowy, ale  i wspierający”. Di Maggio zwrócił uwagę na korzyści posiadania siedziby na Litwie: „wszechobecny angielski i rozsądne zasady”.