W Salwadorze można już płacić bitcoinami. Miejscowy rząd zachwycony, mieszkańcy mniej

Od 7 września bitcoin jest, tak samo jak dolar amerykański, oficjalnym środkiem płatniczym w Salwadorze / foto via unsplash [Executium]

Środkowoamerykański Salwador wprowadził 7 września nową oficjalną, równoległą walutę – bitcoina. Jest to pierwszy taki przypadek na świecie. Decyzja ta wzbudziła sprzeciw wielu mieszkańców kraju, ale rząd uważa że korzystanie z kryptowaluty przyniesie o wiele więcej korzyści niż strat.

 

 

Wprowadzenie nowej waluty, która teraz będzie równorzędna z dolarem amerykańskim, jest konsekwencją czerwcowej decyzji salwadorskiego parlamentu. Ustawa ws. bitcoina, rozpatrywana z inicjatywy prezydenta Nayiba Bukele, została wówczas zatwierdzona w ciągu zaledwie 24 godzin od jej przedstawienia, gdyż sojusznicy szefa państwa mają większość w izbie od marca.

Jak informowała Agencja Reutera, w zeszłym tygodniu parlament przegłosował natomiast utworzenie funduszu wysokości 150 mln dolarów umożliwiającego konwersję bitcoina (BTC) na dolara amerykańskiego (USD).

Ponad 23 mln dolarów z tej kwoty przeznaczono na instalację 200 automatów bitcoinowych, czyli bitomatów. Działają one jak bankomaty – można z nich wypłacać oraz wpłacać do nich pieniądze.

Czy powinno się „zazielenić” Bitcoina?

Pierwsze wątpliwości co do zapotrzebowania na energię na rzecz technologii kryptograficznej, dzięki której funkcjonuje Bitcoin pojawiły się już w 2009 r.

Colón, dolar, bitcoin

Dotychczas jedynym oficjalnym środkiem płatniczym w Salwadorze był dolar amerykański. Kraj bowiem w 2001 r. zrezygnował z emitowanej od 1892 r. własnej waluty (o nazwie „colón”) i jako prawny środek płatniczy wprowadził dolara. Wprawdzie colóny nie zniknęły z obiegu, ale szybko stały się mniej atrakcyjnym – „gorszym” – pieniądzem.

Wprowadzenie dolara jako prawnego środka płatniczego (tzw. dolaryzacja) pomogło rozwiązać problem niestabilności krajowej waluty i ustabilizować inflację.

Ułatwiło też korzystanie z pieniędzy zarobionych w Stanach Zjednoczonych, ale czasem utrudnia to jednak ich przesyłanie do kraju, bo muszą one fizycznie przyjechać do Salwadoru.

Salwador jako pierwszy na świecie uczyni Bitcoina legalnym środkiem płatniczym?

Na razie kurs wirtualnej kryptowaluty nie zareagował entuzjastycznie na zapowiedzi salwadorskiego prezydenta.

Bitcoin dla mieszkańców czy tylko dla władzy?

Jak przekonuje prezydent Nayib Bukele, wprowadzenie bitcoina jako kolejnego oficjalnego środka płatniczego pozwoli na uniezależnienie się od waluty pochodzącej z Waszyngtonu. Przekonuje on, że kryptowaluta ściągnie zagranicznych inwestorów, a także obniży opłaty za przysyłane przez rodziny Salwadorczyków dolary (głównie z USA).

Według Centralnego Banku Rezerw Salwadoru w 2020 r. kraj otrzymał przekazy pieniężne o wartości nieco ponad 5,9 mln dolarów.

Wprowadzenie bitcoina ma poprawić dostęp Salwadorczyków do usług finansowych, gdyż 70 proc. mieszkańców państwa nie posiada konta bankowego, a także nie korzysta z żadnych finansowych rozwiązań alternatywnych wobec gotówki. A to sprawia, że nie są w stanie np. wykonywać czy przyjmować przelewów.

„Kapitalizacja bitcoina to 680 mld dolarów. Jeżeli 1 proc. tej kwoty zostałby zainwestowany w Salwadorze, zwiększyłoby to nasz PKB (który w 2019 r. wyniósł 27 mld USD – red.) o 25 proc.” – pisał na Twitterze prezydent Bukele.

Część ekspertów uważa jednak, że decyzja rządu ma na celu ułatwienie wyprowadzenia z kraju pieniędzy oraz wypranie ich przez szefa państwa i polityków będących u władzy.

Gypsycoin: Romska kryptowaluta okaże się sukcesem?

Specjalną kryptowalutę dla Romów stworzył nazywający siebie „królem Romów” Daniel Cioaba. W założeniu ma ona stać się narzędziem transakcji dla społeczności romskich na całym świecie.

Salwador już kupuje bitcoiny, a będzie kupował „znacznie więcej”

W poniedziałek (6 września) Salwador kupił na rynku 400 BTC. Przy obecnych cenach, dotychczasowe zakupy wycenia się na nieco ponad 20,4 mln dolarów. Prezydent zapowiada, że ta transakcja to dopiero początek, a kraj zamierza kupić znacznie więcej bitcoinów.

Spowodowało to momentalny wzrost notowania BTC na giełdach, którego cena zbliża się obecnie do 200 tys. złotych.

Uznanie bitcoina za oficjalną walutę to nie jedyna nowinka wprowadzona przez rząd. Środkowoamerykański kraj uruchomił także oficjalną aplikację (portfel elektroniczny) o nazwie Chivo.

Instalując ją, mieszkańcy otrzymują swoje ID do przeprowadzania transakcji za pomocą nowej waluty państwowej, dostając również wpisowy bonus w postaci BTC o wartości 30 dolarów.

USA: Obiecywała przełomowe badania krwi i została rekordowo młodą miliarderką. Teraz grozi jej 20 lat więzienia

Elisabeth Holmes – założycielka kalifornijskiego start-upu Theranos – zapowiadała rewolucję w medycynie i wdrożenie bardzo szybkich i całkowicie bezbolesnych badań krwi.

Negatywny stosunek Salwadorczyków do decyzji rządu

Nie wszyscy Salwadorczycy są zadowoleni z decyzji rządu. Ankieta przeprowadzona przez Central American University wykazała, że 70 proc. respondentów uznało decyzję o wprowadzeniu nowej waluty za złą.

Natomiast lipcowe badanie przeprowadzone przez pracownię Disruptiva, ujawniło, że ​​tylko 20 proc. aprobuje plan uczynienia bitcoina prawnym środkiem płatniczym. Niemal co drugi pytany (46 proc.) przyznał wówczas, że o kryptowalucie nie wie zupełnie nic.

W ostatnich dniach na salwadorskie ulice wyszli protestujący, duża część z nich to osoby starsze, które obawiają się nowych technologii. Jako kontrargumenty do decyzji rządu, przeciwnicy wprowadzenia nowej waluty wymieniają takie rzeczy jak: wysoka zmienność cen oraz sprzyjanie korupcji przez płatności realizowane w BTC.

Salwadorczycy obawiają się, że pieniądze mogą znacznie tracić na wartości z dnia na dzień (bitcoina cechuje spora niestabilność – np. od kwietnia do maja wartość spadła z 64 tys. do 30 tys. dolarów na skutek tweetu Elona Muska). Niektóre firmy zapowiadają nawet, że jeżeli prawo wymusi na nich przyjmowanie płatności w bitcoinach, to klientom korzystającym z takiego rozwiązania doliczane będą dodatkowe prowizje w wysokości od kilku do kilkudziesięciu procent.

Część mieszkańców środkowoamerykańskiego państwa popiera nowe prawo. „To będzie korzystne – mamy rodzinę w Stanach Zjednoczonych i mogą oni teraz wysyłać pieniądze do nas za darmo. Dotychczas banki pobierały opłaty za przesyłanie pieniędzy z USA do Salwadoru” – stwierdziła Reina Isabel Aguilar, właścicielka sklepu w El Zonte Beach, miejscowości położonej około 49 km na południowy zachód od stolicy kraju, San Salvador.

El Zonte jest częścią tak zwanej „Bitcoin Beach”, której celem jest uczynienie miasta jedną z pierwszych na świecie gospodarek bitcoinowych. Duża część mieszkańców jest już od dawna w posiadaniu kryptowaluty, tam powstał również pierwszy bitomat.

W celu zachęcenia mieszkańców kraju do korzystania z nowej waluty rozpoczęto kampanię promocyjną, która zawiera m.in. animowany spot na YouTube. Obywatele dowiadują się w nim jakie korzyści wiążą się z wprowadzeniem bitcoina oraz jak go używać. Narrator filmu podkreśla, że każdy obywatel ma wybór, z jakiej waluty będzie korzystał.

Bitcoin ofiarą Elona Muska. Kryptowaluta traci na wartości. Powodem szkodliwość dla klimatu

Elon Musk wyraził krytykę o jej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne.

Kto następny pójdzie drogą Salwadoru?

W czerwcu Salwador jako pierwszy na świecie zasygnalizował, że uzna bitcoina za prawny środek płatniczy. Decyzję sceptycznie przyjęli eksperci z Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którzy stwierdzili, że nowa strategia nie jest dobrym pomysłem. Także agencja ratingowa Moody’s obniżyła wiarygodność kredytową Salwadoru.

Bardziej przychylnie odniosło się do sprawy Amerykańskie Stowarzyszenie Bankowców, które w lipcowym raporcie przedstawiło cztery zalety przyjęcia bitcoina przez Salwador. Napisano, że może to usprawnić przekazy pieniężne, promować cyfryzację finansową, zapewnić większy wybór konsumentom i otworzyć kraj na inwestycje zagraniczne.

Wiele rządów na całym świecie, np. w Chinach, idzie w przeciwnym kierunku niż środkowoamerykańskie państwo i próbuje ograniczyć obrót kryptowalutami za pomocą nowych przepisów. Były mieszkaniec Salwadoru, entuzjasta bitcoina Gerson Martinez, uważa jednak, że jego kraj nie będzie ostatnim, który zaakceptuje kryptowalutę jako oficjalny środek płatniczy.

„Trudno opisać mi nadzieję i radość, które teraz czuję. Nasz kraj jest pierwszą kostką domina, która upadła w tej nieuniknionej transformacji. Co za czas na bycie Salwadorczykiem!” – stwierdził.