Vestager: Nie dopuśćmy do wykupienia europejskich firm przez Chiny

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, źródło: Flickr/Friends of Europe

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, źródło: Flickr/Friends of Europe

Odpowiedzialna za sprawy cyfrowe wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej wyraziła obawę o to, że Chiny będą chciały skorzystać z kryzysu gospodarczego i wykupić udziały w europejskich firmach. Margrethe Vestager zaapelowała o to, aby państwa członkowskie UE zareagowały szybciej.

 

Wiceszefowa KE udzieliła wywiadu dziennikowi „Financial Times”. Oceniła w nim, że ryzyko przejmowania europejskich firm przez chiński kapitał jest obecnie bardzo wysokie. W związku z epidemią koronawirusa wiele spółek dramatycznie potrzebuje teraz kapitału, aby utrzymać płynność finansową. To mogą zdaniem Margrethe Vestager chcieć wykorzystać Chiny.

„To bardzo ważne, by być świadomym, że zagrożenie jest realne, bo kondycja spółek pogorszyła się bardzo w związku z epidemią koronawirusa i wymuszonymi sytuacją przestojami oraz zerwaniem łańcuchów dostaw” – powiedziała wiceprzewodnicząca KE, która w poprzedniej komisji pod wodzą Jean-Claude’a Junckera odpowiadała m.in. za sprawy związane z konkurencją oraz ochroną europejskich firm przed wrogimi przejęciami.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Vestager: UE musi mieć bardziej elastyczne podejście

Dodała, że obecna sytuacja „jest wyjątkowa i wymaga od nas wszystkich intensywnej pracy”. Wskazała na to, że państwa członkowskie powinny się mocniej zaangażować i uprzedzić ewentualne chińskie działania, poprzez wcześniejsze dofinansowanie europejskich spółek. Zaznaczyła przy tym, że „konieczna będzie większa elastyczność KE w podejściu do konkurencji i pomocy publicznej”.

„Nie mamy żadnego problemu z tym, by państwo działało jak uczestnik rynku, gdy to konieczne, by zablokować możliwość przejęcia firmy przez obcy kapitał” – powiedziała Vestager. Polityka antymonopolowa jest w dużej mierze w gestii właśnie Komisji Europejskiej.

Bruksela już zapowiedziała elastyczne podejście do działań państw członkowskich, które ratowałaby działające na ich terytorium spółki. KE pracuje też już nad planem dodatkowej ochrony europejskich przedsiębiorstw, w które uderzy wywołany pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 kryzys gospodarczy.

W obawie przed potencjalnym przejmowaniem europejskich przedsiębiorstw przez duże chińskie spółki powiązane z rządem w Pekinie, Bruksela prawdopodobnie będzie dużo łaskawiej patrzeć na fuzje pomiędzy spółkami europejskimi w danym kraju członkowskim. Dotąd często prezentowała do tego bardzo pryncypialne podejście, nierzadko nie wydając zgody na łączenie przedsiębiorstw w obawie przed zaburzeniem konkurencji.

Koronawirus: Co najczęściej kupujemy teraz przez internet?

Obowiązkowe kwarantanny oraz tzw. lockdowny, czyli ograniczenia w możliwości przebywania poza domem sprawiły, że wzrasta sprzedaż przez internet. Co sprzedaje się teraz lepiej, a co gorzej?

Orlen łatwiej przejmie Lotos?

Vestager powiedziała „FT”, że nie chce, aby unijne regulacje zamykały dostęp do inwestowania w UE żadnym podmiotom ze świata, ale zastrzegła, że chodzi o „odstraszenie przed wrogim przejmowaniem europejskich spółek”. „Unijne prawo musi chronić konkurencję wewnątrz UE, ale też musi wspierać europejskie spółki na arenie międzynarodowej” – stwierdziła wiceprzewodnicząca KE. I wskazała na to, że aktywną rolę w obronie europejskich podmiotów gospodarczych muszą odegrać państwa członkowskie.

To może oznaczać, że część fuzji wewnątrz UE, które jeszcze kilka miesięcy temu byłyby trudne do przeprowadzenia, teraz łatwiej uzyska w Brukseli zielone światło. Dotyczy to prawdopodobnie planowanego od 2018 r. połączenia dwóch polskich koncernów paliwowych – PKN Orlen oraz Lotosu, na czym zależy też polskiemu rządowi.

Z Brukseli płynęły jednak dotąd sygnały, że może to zaburzyć konkurencję na polskim rynku paliw. Sam zarząd Orlenu spodziewał się więc długiego i żmudnego przekonywania KE. Ale po tym jak na początku marca Bruksela zgodziła się na przejęcie przez Orlen energetycznej spółki Energa prezes pierwszej z tych spółek Daniel Obajtek przekonywał, że UE musi teraz zaprezentować bardziej liberalne podejście.

„Dzisiaj trzeba się łączyć, trzeba optymalizować koszty, trzeba łączyć procesy logistyczne, by były dodatkowe oszczędności, trzeba dzisiaj zdecydowanie większe ilości kupować, choćby ropy naftowej, by być odpowiednim graczem na rynku” – mówił Obajtek w ubiegłym tygodniu.

Przejęcie Energi nie wzbudziło w Brukseli większych kontrowersji, ponieważ Orlen działał dotąd na innym segmencie rynku. W przypadku Lotosu segment jest dokładnie ten sam. KE miała swoje zastrzeżenia wobec fuzji dwóch polskich spółek paliwowych ogłosić w pierwszym tygodniu kwietnia, ale dotąd tego nie zrobiła.

Bezwarunkowy dochód gwarantowany lekarstwem na kryzys?

Czy bezwarunkowy dochód gwarantowany to lepszy sposób na uratowanie gospodarek niż kolejne wielomiliardowe plany ratunkowe?