USA: Obiecywała przełomowe badania krwi i została rekordowo młodą miliarderką. Teraz grozi jej 20 lat więzienia

Elisabeth Holmes przemawia na forum biznesowym w San Francisco w 2015 r., źródło: Flickr/Fortune Global Forum, fot. Stuart Isett (CC BY-NC-ND 2.0)

Elisabeth Holmes przemawia na forum biznesowym w San Francisco w 2015 r., źródło: Flickr/Fortune Global Forum, fot. Stuart Isett (CC BY-NC-ND 2.0)

Elisabeth Holmes – założycielka kalifornijskiego start-upu Theranos – zapowiadała rewolucję w medycynie i wdrożenie bardzo szybkich i całkowicie bezbolesnych badań krwi. W jej projekt miliardy dolarów zainwestowali najwięksi biznesmeni. Tyle że Holmes okazała się niezwykle zręczną oszustką. Teraz grozi jej nawet 20 lat więzienia.

 

Ledwo skończyła 30 lat, a znalazła się na liście amerykańskich miliarderów. W 2014 r. Elisabeth Holmes była na ustach niemal wszystkich w Krzemowej Dolinie. Wycena giełdowa założonej przez nią w 2003 r. spółki Theranos sięgnęła bowiem 10 mld dolarów, a jej akcje kupowali najwięksi w amerykańskim biznesie – potentat medialno-rozrywkowy Rupert Murdoch czy założyciel największej amerykańskiej sieci handlu detalicznego Walmart Sam Walton.

Holmes obiecała bowiem medyczny cud – kompleksowe badania krwi dające odpowiedzi na wszystkie medyczne pytania zrobione w kilka minut na zaledwie 2-3 kroplach krwi pozyskanych niemal bezboleśnie z czuba palca pacjenta.

Zatem zamiast igieł, strzykawek i pobierania nawet do 450 ml krwi do kilku probówek (jeśli ma być przeprowadzonych wiele badań) maluteńka próbka włożona do stworzonego przez Holmes urządzenia analitycznego o nazwie Edison. A wszystko tak proste, że wystarczy tylko nacisnąć parę guzików i wyjeżdża gotowa analiza mogąca wykryć nawet minimalne nieprawidłowości lub zagrożenia.

Dlaczego w Europie nie rozwijają się nowe technologie? Chiny i USA są bardziej innowacyjne

Dlaczego UE nie jest w stanie przyspieszyć, aby dogonić Chiny i USA i ponownie stać się potęgą w dziedzinie nowych technologii?

Holmes pozowała na Jobsa

Wyniki badań prowadzonych przez Theranos były oszałamiające, a potencjalni pacjenci mogli nie tylko przestać się bać pobierania krwi i jednocześnie leczyć swoje schorzenia zanim jeszcze dały jakiekolwiek objawy lub w porę zapobiegać potencjalnym problemom zdrowotnym.

A do tego założycielka spółki, studentka inżynierii chemicznej na prestiżowym Uniwersytecie Stanforda, zaufanie. Rzeczowo opowiadająca o swoich badaniach charakterystycznym głębokim i niskim głosem Holmes szybko zaczęła być porównywana do twórcy Apple Steve’a Jobsa.

Bizneswoman sama zresztą zaczęła nosić charakterystyczny czarny golf, choć zwykle wkładała jeszcze czarny żakiet. Występując publicznie siadała też w charakterystyczny dla mężczyzn sposób – rozstawiała szeroko nogi albo opierała stopę jednej nogi na kolanie drugiej.

Charyzmatyczna wizjonerka brylowała w programach telewizyjnych i udzielała inspirujących wywiadów, a w radzie jej spółki zasiadały wielkie autorytety, jak choćby były prezydencki doradca i sekretarz stanu USA Henry Kissinger. Nazwiska inwestorów też budziły zaufanie. Skoro swoje pieniądze wkładają w Theranos takie wygi jak Murdoch czy Walton, to musi to być złoty interes. Kolejni inwestorzy wpłacili więc 400 mln dolarów.

Mało kto więc zadawał pytania dlaczego właściwie wszystko na temat urządzenia Edison jest supertajne, a nikt nie może nawet zajrzeć do laboratoriów. Wystarczały zapewnienia, że Theranos boi się przemysłowego szpiegostwa i kradzieży technologii.

Czy powinno się „zazielenić” Bitcoina?

Pierwsze wątpliwości co do zapotrzebowania na energię na rzecz technologii kryptograficznej, dzięki której funkcjonuje Bitcoin pojawiły się już w 2009 r.

Śledztwo dziennikarskie ujawnia nieścisłości

Dopiero dziennikarz „Wall Street Journal” John Carreyrou zaczął jesienią 2016 r. zadawać właściwie pytania. Wykrył bowiem, że spośród 240 testów, które Theranos miał przeprowadzać na zaledwie kilku kroplach krwi tylko około 80 jest właśnie tak robionych. Dla 160 innych trzeba… normalnie pobrać krew.

Ponadto słynne urządzenie Edison przeprowadzało 12 rodzajów badań, a kilkadziesiąt innych robiły… tradycyjne urządzenia laboratoryjne wyprodukowane przez Siemensa. Sprawę Carreyrou opisał najpierw w artykule prasowym, a potem w swoje książce reporterskiej „Zła krew”.

Holmes broniła się wówczas przekonując, że artykuły są pomówieniami i próbą zniszczenia jej start-upu przez nieuczciwą konkurencję, a także podkreślała, że wizjonerzy – zwłaszcza w medycynie – zawsze byli niszczeni przez zwolenników „starych, dobrych metod”.

Ale krótko potem przyszły wyniki analiz przeprowadzonych przez federalną Administrację Żywności i Leków (FDA), która w USA certyfikuje także testy medyczne. FDA oceniła, że skuteczność testów oferowanych przez Theranos wynosi zaledwie… 12 proc. A to już jest narażanie pacjentów na błędną diagnozę i ryzyko utraty zdrowia.

UE blisko wprowadzenia jednej standardowej ładowarki do smartfonów

Wprowadzenie jednej standardowej ładowarki do telefonów komórkowych przegłosował w ubiegłym roku Parlament Europejski.

Theranos nie wart nic

Grunt pod nogami Holmes zaczął się więc sypać, a inwestorzy wycofywać. Zaledwie kilkanaście miesięcy po pierwszych demaskatorskich artykułach – w czerwcu 2018 r. – wartość akcji Theranos była zerowa. Kilka miesięcy później sama spółka przestała istnieć.

Nie pomogło nawet ustąpienie z funkcji CEO spółki samej skompromitowanej Holmes, która tłumaczyć musiała się już nawet z tego, że w wywiadach mówiła… nie swoim głosem. Występując publicznie celowo go bowiem obniżała, aby wzbudzić większą ufność u słuchających.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wszczęła natomiast w 2019 r. dochodzenie w sprawie manipulowania przez Holmes kursami akcji swojej spółki poprzez wydawanie kłamliwych komunikatów o jej sukcesach. Skończyło się nawet formalnym oskarżeniem o oszustwo oraz koniecznością zapłacenia przez Holmes 0,5 mln dolarów kary.

Roboty nadzorują ludzi. Sztuczna inteligencja pomaga czy nas ogranicza?

Policja na Hawajach zakupiła psy-roboty, które mają mierzyć ludziom temperaturę. Maszyny wykorzystywane są dziś do wykonywania coraz większej liczby zadań.

Holmes może trafić za kraty na 20 lat

Ale we wtorek (31 sierpnia) Holmes stanęła przed sądem karnym, a prokuratura postawiła jej 12 zarzutów związanych z oszukiwaniem zarówno inwestorów, jak i klientów firmy Theranos, którzy za bezwartościowe badania płacili krocie. W sumie Holmes może usłyszeć wyrok nawet 20 lat więzienia, a grzywna może sięgnąć nawet 250 tys. dolarów.

Ponadto ewentualny wyrok skazujący otwiera drogę do składania pozwów cywilnych przeciw Holmes przez osoby poszkodowane – inwestorów i pacjentów. Mogą się oni domagać zadośćuczynienia.

Sama Holmes konsekwentnie nie przyznaje się do winy i zaprzecza, że nie miała świadomości, że jej urządzenie nie działa tak jak obiecuje. Ale teraz mało kto już jej wierzy. Proces karny czeka także jej partnera życiowego i biznesowego Ramesha Balwaniego. To postępowanie sądowe rozpocznie się jednak dopiero w przyszłym roku.