Władze USA pozwały Facebooka za praktyki monopolistyczne. Instagram i WhatsApp zostaną oddzielone?

FTC pozwało Facebook ws. praktyk monopolistycznych w związku z przejmowaniem innych spółek, takich jak Instagram czy WhatsApp *Photo by Annie Spratt on Unsplash)

FTC pozwało Facebook ws. praktyk monopolistycznych w związku z przejmowaniem innych spółek, takich jak Instagram czy WhatsApp *Photo by Annie Spratt on Unsplash)

Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) oraz Prokuratura Generalna w Nowym Jorku wszczęły proces antymonopolowy wobec Facebooka. Jeśli zapadnie decyzja o konieczności rozbicia internetowego giganta, serwis społecznościowy może być zmuszony do sprzedaży Instagrama i WhatsAppa.

 

Postępowanie antymonopolowe zainicjowały FTC oraz prokurator generalna Nowego Jorku Letitia James. Stroną pozywającą są zaś władze federalne USA oraz 46 stanów, Dystrykt Kolumbii oraz będącą amerykańskim terytorium zależnym wyspa Guam.

Są wśród nich zarówno stany rządzone przez Demokratów, jak i Republikanów, a także Kalifornia, czyli macierzysty stan większości amerykańskich spółek technologicznych z tzw. Doliny Krzemowej.

Parler: Nowy serwis społecznościowy przyciąga prawicowych polityków

Założona w 2018 r. platforma mikroblogowa ma być konkurencją przede wszystkim dla Twittera, ale także dla Facebooka.

Zarzuty ws. kupna Instagrama i WhatsAppa

W liczącym 53 strony pozwie chodzi przede wszystkim o przejmowanie przez Facebooka w ostatniej dekadzie mniejszych, ale rosnących rynkowo konkurencyjnych spółek, co – zdaniem autorów pozwu – mogło w niektórych przypadkach służyć wyeliminowaniu rywali.

„Facebook wykorzystywał swoją pozycję monopolisty, by zmiażdżyć mniejszych rywali i wyeliminować konkurencję, a wszystko to działo się kosztem zwykłych użytkowników” – mówiła na konferencji prasowe prokurator James.

W centrum sprawy są oczywiście dwa największe i najgłośniejszy zakupy jakich dokonał Facebook – przejęcie w 2012 r. służącego do dzielenia się zdjęciami serwisu Instagram oraz kupno w 2014 r. komunikatora WhatsApp. Pierwsza transakcja była warta 1 mld dolarów, a druga aż 19 mld dolarów.

Nici z planów integracji komunikatorów?

Obie te aplikacje to – obok samego serwisu społecznościowego Facebook – najważniejsze produkty w portfolio spółki z kalifornijskiego Menlo Park. Generują dla koncernu ogromne zyski oraz pozwalają mu w umacnianiu jego pozycji nie tylko w USA, ale także na świecie.

Facebook snuje także plany głębszej integracji swoich trzech najważniejszych aplikacji, a przede wszystkim połączenia w jeden wielki komunikator swoich trzech usług służących do wymiany wiadomości miedzy użytkownikami – Messengera (będącego częścią ekosystemu Facebooka), WhatsAppa oraz komunikatora wbudowanego w Instagrama.

Plany Facebooka wzbudziły wiele kontrowersji. Koncern tłumaczy je chęcią ułatwienia życia użytkownikom, którzy teraz używają często wszystkich trzech aplikacji i w każdej prowadzą osobne konwersacje. Po ewentualnych zmianach wiadomość przesłana poprzez Instagrama mogłaby być odczytana np. w Messengerze lub odwrotnie.

Ale eksperci zwracali uwagę, że integracja trzech komunikatorów w jeden produkt obsługujący trzy (a w przyszłości może i więcej) aplikacji sprawi, że gromadzenie danych o użytkownikach i przetwarzanie ich stanie się dla Facebooka o wiele łatwiejsze, tańsze i skuteczniejsze. Dane z trzech aplikacji byłyby bowiem łatwo skojarzone w jeden, niezwykle dokładny profil użytkownika.

Świat po pandemii: Czy ludzkość zmieni swoje podejście do rzeczywistości?

Czy nadszedł już antropocen, czyli epoka, w której centrum jest jedynie człowiek? Czy najpoważniejszym skutkiem pandemii będzie pogłębienie się nierówności na świecie i wewnątrz poszczególnych państw? Czy uratują nas artyści, czy może jednak nowe technologie? O tym rozmawiano podczas debaty …

Facebook straci Instagrama i WhatsAppa?

Gdyby wydano wyrok potwierdzający stosowanie przez Facebooka praktyk monopolistycznych, realizacja powyższych planów byłaby utrudniona, a nawet – w razi realizacji jednego z możliwych scenariuszy – zupełnie niemożliwa.

Może bowiem zapaść decyzja o konieczności podzielenia Facebooka na mniejsze podmioty, a nawet sprzedaży przez niego części aktywów – w tym także np. Instagrama lub WhatsAppa, lub nawet obu tych aplikacji.

„Mamy nadzieję, że uda nam się zrestrukturyzować rynek mediów społecznościowych w Stanach Zjednoczonych, gdzie teraz jest jeden gracz” – mówił wprost prokurator generalny Karoliny Północnej Josh Stein. Karolina Północna jest wśród stanów pozywających Facebooka.

Koncern z Menlo Park broni się, że kupił niegdyś swoje aplikacje całkowicie legalnie, a FTC sprawdzała wówczas te transakcje, analizowała ich potencjalne skutki i wydała zgodę na kupno Instagrama czy WhatsAppa.

„Rząd chce teraz odkręcić te decyzje, wysyłając mrożące krew w żyłach ostrzeżenie dla amerykańskiego biznesu, że żadna sprzedaż nie jest nigdy ostateczna” – przekazała w oświadczeniu medialnym Główna Radczyni Prawna Facebook Jennifer Newstead. Ale na wieść o pozwie kurs akcji koncernu spadł wczoraj (9 grudnia) na Wall Street o 2 proc.

Francja: Facebook zapłaci zaległy podatek od dochodów

Francja znajduje się w gronie państw, które naciskają na zmianę międzynarodowych przepisów podatkowych dotyczących firm cyfrowych, takich jak Google czy Facebook.

Władze USA kontra cyfrowi giganci

Facebook nie pierwszy raz znalazł się już na celowniku FTC. W ubiegłym roku komisja nałożyła na koncern najwyższą w swojej historii karę dla spółki technologicznej. Facebook musiał zapłacić 5 mld dolarów za naruszanie prywatności użytkowników. Wtedy jednak nie chodziło o nic związanego z działaniami monopolistycznymi.

Wiele wskazuje na to, że amerykańskie władze rozpoczęły właśnie kampanię przeciw praktykom monopolistycznym największych spółek technologicznych. W październiku Departament Sprawiedliwości pozwał już firmę Google, także zarzucając jej nadużywanie swojej pozycji. Kongres i władze federalne prowadzą także śledztwo w sprawie postępowania firm Amazon i Apple.

Wszystko wskazuje na to, że nowa amerykańska administracja, już po tym jak w styczniu urząd prezydenta obejmie Joe Biden, swojej nowej polityki wobec dużych cyfrowych koncernów nie zmieni. Prezydent-elekt nazwał niedawno dominację Facebooka na rynku serwisów społecznościowych „prawdziwym problemem”.