USA i UE znów grożą sobie sankcjami. Poszło o dotacje dla Airbusa

Największy samolot pasażerki na świecie, czyli Airbus A380, źródło- Pixabay, fot. mrminibike

Największy samolot pasażerki na świecie, czyli Airbus A380, źródło: Pixabay, fot. mrminibike

Amerykański prezydent zagroził Unii Europejskiej wprowadzeniem nowych taryf celnych na produkty o wartości 11,2 mld dolarów. W ten sposób Donald Trump zareagował na dotacje, jakie UE skierowała do francusko-niemiecko-hiszpańskiego koncernu lotniczego Airbus.

 

To kolejna odsłona sporu, jaki narósł wokół rywalizacji europejskiego Airbusa z amerykańskim Boeingiem. Oba koncerny lotnicze zdominowały światowy rynek. Od ponad dekady UE i USA spierają się na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO) o dotacje przyznawane obu spółkom.

USA i UE skarżą się do WTO

Stany Zjednoczone w 2006 r. zaskarżyły w 22 mld dolarów dotacji jaką UE miała przyznać Airbusowi. Po 11 proc. udziałów w tym koncernie mają władze Francji i Niemiec, a 4,2 proc. znajduje się w posiadaniu władz Hiszpanii. Za niedozwoloną pomoc publiczną (o gospodarczych skutkach w wysokości 200 mld dolarów) Waszyngton uznał udzielenie Airbusowi niskooprocentowanych pożyczek, z których część potem umorzono. Amerykanie przekonywali w swoim pozwie do WTO, że dzięki temu europejski koncern sprzedaje swoje samoloty taniej.

Światowa Organizacja Handlu w 2010 r. uznała amerykańskie zastrzeżenia za zasadne i nakazała Airbusowi zwrot 18 mld dolarów dotującym koncern państwom. Pieniądze te miały posłużyć przede wszystkim opracowaniu nowych modeli samolotów. UE jednak zaskarżyła tę decyzję. W 2016 r. WTO ponownie więc zaapelowało nakazało dotacji i stwierdziło, że w międzyczasie Airbus otrzymał nieprawnie kolejne 5 mld dolarów. UE znów się odwołała. Ostatecznie WTO odrzuciło unijną apelację w 2018 r. Ale UE wciąż nie wymusiło na Airbusie zwrotu dotacji.

Bruksela sama bowiem złożyła 10 lat temu do WTO pozew przeciwko USA, uznając za bezprawne udzielenie Boeingowi rządowego wsparcia w wysokości 23 mld dolarów. Departament Obrony oraz państwowa agencja kosmiczno-aeronautyczna NASA podpisały bowiem z prywatnym koncernem lotniczym wiele umów dotyczących badań, co UE uznała za ukrycie pomocy publicznej. Boeing dostał też wiele podatkowych ulg.

WTO odrzuciło jednak ok. 80 proc. unijnej skargi i za nielegalne wsparcie uznał jedynie 3,25 mld przekazanych Boeingowi głównie przez NASA. Dodatkowo 2,2 mld dolarów uznano za niedozwolone wg reguł światowego handlu tzw. kredyty eksportowe. UE jednak odwołała się od decyzji WTO. I sama wstrzymała się z wykonaniem narzuconych jej przez Światową Organizację Handlu działań.

To właśnie niewykonanie wyroku WTO tak rozsierdziło amerykańską administrację. „Światowa Organizacja Handlu uznaje, że dotacje Unii Europejskiej dla Airbusa niekorzystnie wpłynęły na Stany Zjednoczone, które w związku z tym nałożą cła na produkty UE o wartości 11 mld dolarów! UE wykorzystywała handlowo USA przez wiele lat. To się niebawem skończy!” – napisał na Twitterze prezydent Donald Trump.

UE ostrzega USA przed działaniem na szkodę europejskiego eksportu

Komisja Europejska ostrzegła wczoraj władze Stanów Zjednoczonych, że na kroki w kierunku nałożenia dodatkowych ceł na sprowadzane tam z UE samochody odpowie adekwatną reakcją.

Cła na pomarańcze, wino i ser

Amerykański przedstawiciel ds. handlu Robert Lighthizer szybko sprecyzował listę produktów, jakie miałyby być objęte karnymi cłami. Oprócz samolotów i części do nich czy innych produktów z branży lotniczej, w spisie znalazły się różne gatunki sera, oliwa, wino, pomarańcze, owoce morza czy markowa odzież. Dobór produktów jest nieprzypadkowy, bo to towary eksportowe z Niemiec, Francji i Hiszpanii, a więc krajów, które najwiecej zainwestowały w Airbusa.

„Naszym ostatecznym celem jest porozumienie z UE, które położy kres niezgodnym z WTO dotacjom dla dużych samolotów pasażerskich. Kiedy UE skończy z tymi szkodliwymi subsydiami, dodatkowe cła nałożone w odpowiedzi przez USA będzie można znieść” – wyjaśnił Lighthizer. Trump groził też niedawno nałożeniem ceł na sprowadzane z Europy do USA nowe samochody, co szczególnie uderzyłoby w niemieckich producentów.

Unia Europejska nie pozostała dłużna USA. Bruksela poinformowała, że w razie nałożenia nowych ceł na europejskie produkty, sama nałoży odwetowe cła na produkty amerykańskie. Amerykanie nie zamierzają jednak na razie odpuścić. Rozwój Airbusa zagraża bowiem Boeingowi, który dotąd miał dominującą pozycję na światowym rynku, zwłaszcza w sektorze samolotów długodystansowych.

KE skarży się na USA do WTO ws. hiszpańskich oliwek

Komisja Europejska wniosła formalną skargę do Światowej Organizacji Handlu (WTO) przeciw Stanom Zjednoczonym. Chodzi o „niesprawiedliwe i bezpodstawne” zdaniem Brukseli cła na import oliwek z Hiszpanii do USA.
 

Wniesienie skargi zapowiedziała unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmström. „Wnosimy do WTO o uruchomienie …

Kłopoty Boeinga

Wciąż to Amerykanie są globalnym liderem. Zysk Boeinga za ubiegły rok wyniósł 10,5 mld dolarów. Airbus zarobił zaś 3 mld dolarów. Oba koncerny sprzedały jednak podobną liczbę maszyn. Airbus – 800, zaś Boeing – 806.

Amerykańska firma spodziewa się jednak poważnych kłopotów. Badania wykazują bowiem, że to błędy w oprogramowaniu oraz niewystarczające przeszkolenie pilotów przyczyniły się do dwóch niedawnych katastrof lotniczych najnowszego modelu Boeinga 737 MAX. Do wypadków doszło w Indonezji i Etiopii. Zginęło w nich w sumie 346 osób.

W związku z katastrofami odszkodowań od Boeinga domagają się nie tylko rodziny ofiar, ale także inwestorzy. Wszystkie linie lotnicze na świecie zawiesiły loty Boeingów 737 MAX w wersji 8 (takie się właśnie rozbiły) oraz wstrzymano zamówienia na nowe maszyny. Swój pozew szykują także pracownicy Boeinga, którzy z powodu zawieszenia produkcji stracili swój program emerytalny. Akcje amerykańskiego koncernu pikują. Wartość giełdowa Boeinga skurczyła się już o 10 mld dolarów.

Kolejne kraje UE zamykają przestrzeń powietrzną dla Boeingów 737 MAX 8. Polska także

W niedzielę rano należący do etiopskich linii lotniczych samolot tego typu rozbił się kilka minut po starcie. To już druga katastrofa takiej maszyny w ciągu pół roku. Przestrzeń lotniczą dla Boeingów 737 MAX 8 zamknęły m.in. Polska, Wielka Brytania, Francja, …