USA i UE łączą siły, aby przeciwdziałać dominacji Chin w dziedzinie handlu oraz technologii

Wiceprzewodnicząca KE ds. cyfrowych Margrethe Vestager, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Wiceprzewodnicząca KE ds. cyfrowych Margrethe Vestager, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Stany Zjednoczone i Unia Europejska zobowiązały się w środę (29 września) do połączenia sił, aby rozwiązać szereg problemów technologicznych i handlowych w celu zabezpieczenia dostaw półprzewodników, kluczowych m.in. dla branży elektronicznej oraz w produkcji aut.

 

 

Inauguracyjne posiedzenie powołanej w czerwcu Rady ds. Handlu i Technologii Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej (TTC) miało przed sobą długą listę zadań, ale z pewnością jednym z największych osiągnięć było przywrócenie dobrych relacji po trudnej dla transatlantyckich relacji czteroletniej kadencji byłego prezydenta USA Donalda Trumpa.

Rada została powołana, aby zmniejszyć wspólne uzależnienie od chińskiej potęgi produkcyjnej, jednocześnie wzmacniając krajowe łańcuchy dostaw obejmujące technologie strategiczne. I, choć Chiny nie są wymienione wprost w oświadczeniu o porozumieniu, a urzędnicy UE twierdzą, że działalność Rady nie jest związana z żadnym pojedynczym krajem, to walka z wpływami Państwa Środka jest niewątpliwie jednym z jej głównych zadań.

Nowa Rada ds. Handlu i Technologii utworzyła 10 grup roboczych w celu pogłębienia współpracy w obszarach, które obejmują m.in. klimat i tzw. czyste technologie, bezpieczeństwo technologii komunikacyjnych oraz walkę z nadużywaniem technologii w celu zwalczania praw człowieka.

Dlaczego w Europie nie rozwijają się nowe technologie? Chiny i USA są bardziej innowacyjne

Dlaczego UE nie jest w stanie przyspieszyć, aby dogonić Chiny i USA i ponownie stać się potęgą w dziedzinie nowych technologii?

„Współpracujemy ze sobą bardzo blisko”

Dwudniowe posiedzenie Rady rozpoczęło się w środę, a współprzewodniczącymi spotkania w amerykańskim Pittsburghu byli: sekretarz stanu USA Antony Blinken, sekretarz ds. handlu Gina Raimondo i przedstawicielka ds. handlu Katherine Tai, a ze strony UE wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej – Margrethe Vestager oraz Valdis Dombrovskis.

„Współpracujemy ze sobą bardzo, bardzo blisko” – oświadczył Blinken. „Kiedy pracujemy razem, mamy wyjątkową zdolność pomagania sobie w kształtowaniu norm, standardów i zasad, które będą rządzić sposobem korzystania z technologii – to ona wpływa na życie praktycznie wszystkich naszych obywateli. Mamy możliwość nadawania tempa, aby wyznaczać standardy” – dodał.

We wspólnym oświadczeniu wydanym po środowych dyskusjach, obie strony zgodziły się co do potrzeby utrzymania kontroli inwestycji i eksportu, potwierdziły zamiar opracowania systemów sztucznej inteligencji, które są „innowacyjne i godne zaufania” oraz „szanują uniwersalne prawa człowieka i wspólne wartości demokratyczne”, a także zobowiązały się do współpracy w celu przywrócenia równowagi łańcuchów dostaw półprzewodników.

A jak ważne są półprzewodniki pokazuje aktualna sytuacja na rynku motoryzacyjnym. Te części, głównie sprowadzane z Azji, do europejskich fabryk albo nie trafiają, albo dochodzą z gigantycznymi opóźnieniami.

Tymczasem bez nich żaden nowoczesny pojazd nie jest w stanie wyjechać na drogi. Półprzewodniki są bowiem niezbędne do działania nie tylko nawigacji czy samochodowego systemu audio, ale też komputera pokładowego, czy do systemów uruchamiających poduszki powietrzne.

Sytuacja w głównych fabrykach takich firm jak Volkswagen czy Dailmer (producent aut Mercedes-Benz) ma być przez problemy z dostawami „dramatyczna”.

Roboty nadzorują ludzi. Sztuczna inteligencja pomaga czy nas ogranicza?

Policja na Hawajach zakupiła psy-roboty, które mają mierzyć ludziom temperaturę. Maszyny wykorzystywane są dziś do wykonywania coraz większej liczby zadań.

Następne spotkanie (prawdopodobnie) w Europie

Podczas spotkania uzgodniono także pogłębienie współpracy ws. ograniczenia nierynkowych praktyk handlowych w Chinach i przyjęcia bardziej ujednoliconego podejścia do regulowania dużych, globalnych firm technologicznych.

„Jesteśmy razem w dalszym chronieniu naszych przedsiębiorstw, konsumentów i pracowników przed nieuczciwymi praktykami handlowymi, w szczególności tymi stwarzanymi przez gospodarki nierynkowe, które podważają działalność światowego systemu handlowego” – oświadczono.

Ogłoszono, że grupa robocza ds. kontroli eksportu spotka się ponownie 27 października, a następne posiedzenie Rady, jak twierdzą unijne źródła, odbędzie się na wiosnę w Europie.

Aktualizacja strategii przemysłowej UE. Bruksela chce bronić firmy przed nieuczciwą konkurencją

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska zaprezentowała zaktualizowany plan strategii przemysłowej z 2020 r.

Unię i USA łączy uczucie, ale małżeństwem nie są

Szczyt Rady odbył się w planowanym terminie, mimo niedawnego sporu amerykańsko-francuskiego, który mógł spowodować, zgodnie ze słowami Paryża, zakłócenia w harmonogramie. Do tego jednak nie doszło.

Urzędnicy UE poinformowali natomiast, że uczestnicy spotkania nie dyskutowali o wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa amerykańskich cłach na stal i aluminium, które wywołały unijne cła odwetowe na amerykańską whisky, burbon i motocykle.

„Daleko nam do transatlantyckiego miesiąca miodowego” – oświadczył Reinhard Bütikofer, szef delegacji Parlamentu Europejskiego ds. stosunków z Chinami. „To nie jest tak, że idziemy ramię w ramię jak małżeństwo z 25-letnim stażem” – dodał jeden z urzędników UE. „Ale jest to związek” – podsumował.